Rusza budowa polskiej części amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Europie. Uroczystość rozpoczęcia budowy odbędzie się w piątek w Redzikowie pod Słupskiem. Roboty budowlane mają ruszyć latem tego roku
Baza ma być gotowa za dwa lata. Koszt budowy to 300 milionów dolarów. Podobna powstała już w Rumunii i oczekuje na ostateczną certyfikację.
"Nasz Dziennik" zauważa, że powstanie baz budzi obawy Rosji, choć oficjalnie nie posiada ona rakiet, które mogą być zniszczone przez systemy, które będą zainstalowane w Polsce. Dlatego wartość obronna inwestycji leży - zdaniem gazety - przede wszystkim w samym powstaniu ważnej amerykańskiej instalacji obronnej w naszym kraju, a także w związanym z tym stacjonowaniu wojsk ze Stanów Zjednoczonych w Polsce. Żołnierzy amerykańskich będzie około 300. Obok powstanie polska jednostka z 250 wojskowymi. Oznacza to zwiększenie bezpieczeństwa Polski.
Baza w podsłupskim Redzikowie ma służyć do przechowywania i odpalania rakiet SM-3 Block IIA.
Baterię pocisków SM-3 w wersji lądowej (Aegis Asdhore) zainstalowano już w Rumunii, w skład systemu wchodzi także radar wykrywania i śledzenia pocisków balistycznych w Turcji. Elementy są włączone w system dowodzenia i kontroli w amerykańskiej bazie w niemieckim Ramstein; w skład systemu wchodzą też okręty systemu Aegis bazujące w Hiszpanii i uzbrojone w pociski SM-3 w wersji morskiej.

Pociski SM-3 służą do zwalczania pocisków balistycznych krótkiego i średniego zasięgu w środkowej fazie lotu. Baza w Redzikowie ma chronić siły sojusznicze przed rakietami z takich krajów jak Iran. Jak podkreślił w ubiegłym roku ambasador USA w Polsce, porozumienie nuklearne z Iranem nie ma znaczenia dla harmonogramu bazy lądowej w Redzikowie, ponieważ umowa nie dotyczy rozwoju irańskiego programu pocisków balistycznych.
SM-3, zarówno w wersji morskiej, jak i lądowej, to pociski kinetyczne - mają zwalczać zagrożenia z powietrza samym uderzeniem, którego siłę ich producent porównuje do impetu 10-tonowej ciężarówki pędzącej z prędkością 600 mil na godzinę (ponad 960 km/h). Dotychczas dostarczono ponad 180 pocisków SM-3 wojskom USA i Japonii.
IAR/"Nasz Dziennik"/pp/kry/ PAP


























































