REKLAMA

BADANIERunął mit? O pracę w IT jest coraz trudniej. W tych specjalizacjach jest najgorzej

2023-10-28 10:00
publikacja
2023-10-28 10:00

47,6 proc. kandydatów szukających pracy w IT twierdzi, że jest o nią trudniej niż rok temu - wynika z raportu przeprowadzonego przez No Fluff Jobs, polski portal z ogłoszeniami o pracy. Dodano, że 45,5 proc. badanych nie wysyła CV na oferty bez informacji o proponowanym wynagrodzeniu.

Runął mit? O pracę w IT jest coraz trudniej. W tych specjalizacjach jest najgorzej
Runął mit? O pracę w IT jest coraz trudniej. W tych specjalizacjach jest najgorzej
fot. ThisIsEngineering / / Pexels

Znalezienie pracy w branży IT jest trudniejsze niż rok temu – tak uważa 47,6 proc. respondentów, którzy wzięli udział w badaniu na potrzeby najnowszego raportu "Tak mnie rekrutuj. Candidate experience w IT, czyli doświadczenia kandydatów i kandydatek IT 2023" przeprowadzonego przez No Fluff Jobs - polski portal z ogłoszeniami o pracy.

Dodano, że zdaniem 40,2 proc. ankietowanych sytuacja w stosunku do ubiegłego roku nie uległa zmianie. "Największą różnicę na niekorzyść dostrzegają osoby starające się o pracę w specjalizacjach Project Management oraz Frontend" - zauważyli autorzy raportu.

Wskazali, że najważniejsze dla kandydatów w IT informacje w ogłoszeniach o pracy to technologie używane i rozwijane w firmie (70,4 proc.) oraz transparentność wynagrodzeń (64 proc.). "Ponad połowa przed wysłaniem CV sprawdza też w sieci opinie o potencjalnym pracodawcy (55,4 proc.)" - zaznaczono.

Autorzy raportu podkreślili, że według 80 proc. ankietowanych elementem, którego najczęściej brakuje w ogłoszeniach o pracy, jest informacja o wysokości proponowanego wynagrodzenia. Na kolejnych miejscach znalazły się: informacja o etapach rekrutacji, opis możliwości rozwoju, opis zadań i obowiązków, informacja o trybie pracy oraz warunkach i formie zatrudnienia.

"45,5 proc. badanych deklaruje, że nie wysyła CV na oferty bez widełek wynagrodzenia" – zauważyła Magdalena Gawłowska-Bujok z No Fluff Jobs.

W analizie zwrócono uwagę, że informacja o proponowanym wynagrodzeniu nabiera znaczenia wraz ze wzrostem poziomu doświadczenia kandydatów. "Na oferty bez widełek nie aplikuje 16,5 proc. stażystów i stażystek oraz 24,5 proc. osób poszukujących pracy na stanowiskach juniorskich. Wśród kandydatów i kandydatek na stanowiska o średnim doświadczeniu (tzw. mid) jest to już 49,5 proc., a na stanowiska seniorskie – 64 proc." - wymieniono.

Według danych przedstawionych przez No Fluff Jobs zaledwie 3,9 proc. badanych deklaruje, że zawsze otrzymuje informację zwrotną po rozmowach rekrutacyjnych. Tylko 19 proc. dostaje ją często, a 33,6 proc. – rzadko. "Najbardziej poszkodowane są osoby początkujące, aplikujące na stanowiska juniorskie - aż 42,7 proc. z nich informację zwrotną otrzymuje rzadko" - zauważyli autorzy raportu.

Przyznali też, że według danych uzyskanych w wyniku badania na stanowisko wymagające wyższego poziomu doświadczenia niż aktualnie posiadane zdarzyło się aplikować 57 proc. kandydatów.

"To może świadczyć o niewystarczającej liczbie ofert dla osób na początku kariery, a także o tym, że kandydaci i kandydatki świadomie próbują swoich sił i liczą na elastyczność zatrudniających" – oceniła Magdalena Gawłowska-Bujok.

No Fluff Jobs to portal z ogłoszeniami dla branży IT dostępny w 6 krajach, który wymaga publikacji widełek wynagrodzeń w każdej ofercie pracy.

Badanie zostało przeprowadzone w okresie sierpień–październik 2023 metodą CAWI wśród osób, które w ciągu ostatnich dwóch lat brały udział w procesach rekrutacyjnych na stanowiska związane z IT. W badaniu wzięło udział 1216 osób.

autor: Anna Bytniewska

Źródło:PAP
Tematy
Najtańsze konta firmowe dla oszczędzających z premią

Najtańsze konta firmowe dla oszczędzających z premią

Komentarze (34)

dodaj komentarz
mikroprzedsiebiorca
Niektórzy w IT zarabiają niewyobrażalne pieniądze. Moja księgowa opowiadała, że mają Informatyka, który jest na własnej działalności i wystawia firmom zagranicznym faktury. Miesięcznie ma dochody na poziomie 130tyś zł. Ja rozumiem, że ktoś ma np. dużą firmę i duże fundusze które pomnaża i wtedy zarabia tyle, ale to jest 1 osoba świadcząca Niektórzy w IT zarabiają niewyobrażalne pieniądze. Moja księgowa opowiadała, że mają Informatyka, który jest na własnej działalności i wystawia firmom zagranicznym faktury. Miesięcznie ma dochody na poziomie 130tyś zł. Ja rozumiem, że ktoś ma np. dużą firmę i duże fundusze które pomnaża i wtedy zarabia tyle, ale to jest 1 osoba świadcząca usługi. Jeżeli zarobki są tak duże w branży IT to nic dziwnego, że wiele osób wybiera tą branżę. Tylko co dalej? Ludzie uciekają do prac biurowych, a robić fizycznie nie ma komu. Moim zdaniem płace będą rosły tam gdzie brakuje pracowników, a na ten moment to budowlanka (budowlańcy, elektrycy, hydraulicy, wykończeniówka).
hfjdj
A mi taki kolega Bartek opowiadał że jak kuna opluje to człowiek umiera.
mkx
Mogłeś zostać informatykiem.
BTW. Zmień księgową. Ma za długi język.
pogo0
Pracuję jako programista na tyle długo, że widzę już trzecią zadyszkę branży. Znów czytam, ze IT przestaje się opłacać, jednak nie ma tylu miejsc pracy, co przepowiadano itd...
Po poprzednich dwóch IT rosło jeszcze szybciej i tak samo będzie teraz.
Pojawianie się AI nie spowoduje spadku zapotrzebowania na programistów, tylko
Pracuję jako programista na tyle długo, że widzę już trzecią zadyszkę branży. Znów czytam, ze IT przestaje się opłacać, jednak nie ma tylu miejsc pracy, co przepowiadano itd...
Po poprzednich dwóch IT rosło jeszcze szybciej i tak samo będzie teraz.
Pojawianie się AI nie spowoduje spadku zapotrzebowania na programistów, tylko przyspieszenie i zwiększenie ilości produkowane oprogramowania i za chwilę okaże się, że i tak trzeba więcej ludzi by to tempo utrzymać.
A większość obecnego "kryzysu w IT" wynika ze słabej koniunktury na świecie. Firmy mają mniej kasy, są mniej pewne tego czy utrzymają dochody, więc ograniczają rozwój tego, bez czego mogą żyć - głównie ograniczają rozwój wewnętrznych narzędzi informatycznych, aktualizację oprogramowania, reklamę...
Pesymistycznie szacując to obstawiam, że za max 2 lata oferty w IT wrócą na szczyty.

I nie czepiajcie się politologów po bootcampach, niektórzy z nich są całkiem kumaci i doskonale nadają się do żmudnych, prostych zadań, których nie brakuje w pracy programisty, a które są obrazą inteligencji dla seniora.
hfjdj
Ile razy można tłumaczyć że AI nie produkuje oprogramowania. Jeżeli tak to pokaż mi to AI które produkuje oprogramowanie. Zapodaj linka jakiegoś do softu. Cały czas grupa wannabe programmers pisze jakieś pocieszycielskie posty że AI zastąpi programistów. Tylko gdzie te programy piszące programy? Które to?
pogo0 odpowiada hfjdj
Gdzie ja napisałem, że AI będzie tworzyć oprogramowanie? To narzędzie, które przyspieszy prace programisty... w optymistycznym scenariuszu o 30% (na razie trudno uzyskać 10% szacując według subiektywnego odczucia)
pilsener
Jest trudniej bo więcej ludzi szuka pracy - a spowodowane to jest przez parę czynników: chęć dorównania z pensją do inflacji, ucieczką przez powrotem do biura (parę dużych firm ogłosiło koniec pracy zdalnej), pracą zdalną (na rynek weszli ludzie ze wschodu czy małych miejscowości) a w końcu dobrym marketingiem (niezrozumiały hype Jest trudniej bo więcej ludzi szuka pracy - a spowodowane to jest przez parę czynników: chęć dorównania z pensją do inflacji, ucieczką przez powrotem do biura (parę dużych firm ogłosiło koniec pracy zdalnej), pracą zdalną (na rynek weszli ludzie ze wschodu czy małych miejscowości) a w końcu dobrym marketingiem (niezrozumiały hype na pracę w IT).
ravauw
no coz rynek sie formatuje, powoli, ale wraca do stabilizacji
monuz
Studenci coraz częściej oddają prace zaliczeniowe napisane przez chatGPT, zaczynają się one od słów: ja jako AI uważam..., i dostają zaliczenia, co dowodzi, że tyle co studenci wkładają wysiłku w napisanie pracy, to wykładowcy w ich sprawdzenia, raczej liczą ile kartek ma opracowanie, a na koniec po magistrze refleksja: po cholerę Studenci coraz częściej oddają prace zaliczeniowe napisane przez chatGPT, zaczynają się one od słów: ja jako AI uważam..., i dostają zaliczenia, co dowodzi, że tyle co studenci wkładają wysiłku w napisanie pracy, to wykładowcy w ich sprawdzenia, raczej liczą ile kartek ma opracowanie, a na koniec po magistrze refleksja: po cholerę studiowałem :)
vacarius
Przecież większość tych firm IT jest niedochodowa. Żyją z dotacji od panstwa. A pracownicy chcą tam zarabiać po 20 tyś. Kiedyś panstwo chętnie dawało dotacje a teraz coraz mniej chętnie. Bo i tak ameryki nasi nie przeskoczyli.

Powiązane: Zarobki w IT

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki