REKLAMA

Rozpoczęły się wybory lokalne na Ukrainie

2020-10-25 07:02
publikacja
2020-10-25 07:02
fot. Oleg Totskyi / Shutterstock

Na Ukrainie w niedzielę rozpoczęły się wybory samorządowe i budzący kontrowersje ogólnonarodowy sondaż, zawierający m.in. pytanie o legalizację medycznej marihuany. Głosowanie ma się odbywać według nowych zasad i z uwzględnieniem przeciwepidemicznych restrykcji.

Lokale otwarte są w godzinach 8-20 (7-19 w Polsce). Ukraińcy wybierają szefów władz lokalnych, w tym merów miast, oraz deputowanych do rad miejskich, rejonowych i obwodowych. Wybory nie odbędą się na zaanektowanym przez Rosję Krymie ani na terenach w Donbasie kontrolowanych przez prorosyjskich separatystów.

W związku z pandemią koronawirusa do lokalu należy wejść w maseczce ochronnej, konieczne jest zachowywanie odstępu, używanie płynu dezynfekującego i posługiwanie się własnym długopisem.

Jak podała Centralna Komisja Wyborcza, do głosowania uprawnionych jest ponad 28 mln osób, a według ośrodka badawczego Rating w wyborach planuje wziąć udział ok. 60 proc. z nich. Prawie połowa ankietowanych twierdzi, że podczas wyborów dojdzie do "nieznacznych fałszerstw".

To pierwsze wybory według nowej ordynacji, po kolejnych zmianach administracyjnych w ramach reformy, której celem jest decentralizacja władzy. W ramach nowych regulacji np. kobiety mają zajmować co najmniej 40 proc. miejsc w radach.

Według sondażu ośrodka Rating największym poparciem spośród partii cieszą się: prezydenckie ugrupowanie Sługa Narodu (ok. 16,7 proc.), prorosyjska Opozycyjna Platforma-Za Życie (13,5 proc.), Europejska Solidarność byłego prezydenta Petra Poroszenki (13,2 proc.), Batkiwszczyna byłej premier Julii Tymoszenko (8,6 proc.) i Za Przyszłość, której liderem jest Ihor Pałycja, partner biznesowy oligarchy Ihora Kołomojskiego (7,4 proc.). Według sondaży partia Sługa Narodu, na którą w ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych zagłosowało ponad 40 proc. wyborców, najpewniej przegra w większości dużych miast.

O fotel mera Kijowa walczy 20 kandydatów, w tym dotychczasowy burmistrz Witalij Kliczko, któremu sondaże dają największe szanse na wygraną. Kliczko jest merem ukraińskiej stolicy od 2014 r.

Tego dnia odbędzie się też ogłoszony przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego i budzący kontrowersje ogólnokrajowy sondaż, w ramach którego Ukraińcy mogą odpowiadać na pytanie m.in. w sprawie legalizacji medycznej marihuany, zmniejszenia liczby deputowanych do Rady Najwyższej i wprowadzenia dożywotniej kary więzienia za korupcję. Biuro prezydenta wyjaśniło, że ten ogólnonarodowy sondaż, w przeciwieństwie do referendum, nie będzie miał bezpośrednich skutków prawnych.

Większość frakcji parlamentarnych skrytykowało pomysł Zełenskiego. Według Europejskiej Solidarności poprzez sondaż Zełenski chce zwrócić na siebie uwagę w związku ze spadającym poparciem dla jego partii. Frakcja Hołos (Głos) obawia się, że "nielegalny sondaż" będzie wykorzystany w rosyjskich interesach, a Tymoszenko oceniła, że jest to "tani chwyt PR-owy" i "upokorzenie" dla statusu prezydenta - napisała Ukraińska Prawda.

Wyniki niedzielnych wyborów mają być ogłoszone do 6 listopada. Druga tura głosowania w dużych miastach odbędzie się najpewniej za dwa tygodnie.

Z Kijowa Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/ akl/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (1)

dodaj komentarz
itso_konstytucja_nie_urzadza
załamka odnośnie dodatkowego pytania brak słów na idiotyzm

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki