Rosyjska telewizja państwowa ogłosiła rozpad Unii Europejskiej. Szef koncernu medialnego MIA Rossija Segodnia, Dmitrij Kisielow, stwierdził, że kulminacja pięknej utopii już za nami. W prowadzonym przez siebie programie Wiesti Niedieli Kisielow opowiadając o Brexicie, ironizował, że balonik z napisem Unia Europejska będzie tracił powietrze i sugerował, że chętnych do pójścia w ślady Brytyjczyków ustawia się już długa kolejka.


W opinii Kisielowa, w podjęciu decyzji o wyjściu z Unii próbowano przeszkadzać Brytyjczykom na różne sposoby. Jak wyliczył, prosili ich o to Amerykanie, straszyli unijni politycy i bankierzy, fałszowano przedreferendalne sondaże, a nawet sugerowano, że Brexit jest na rękę Kremlowi.
W programie Wiesti Niedieli padły także stwierdzenia o uszczuplaniu praw narodów państw członkowskich Unii, jako przykład podając Czechów, których Bruksela zmusza do kupowania polskiej wieprzowiny - tej samej, z której zrezygnowała Rosja. Rodząca się jako gospodarcza Wspólnota Węgla i Stali, Unia Europejska stała się politycznym monstrum z totalitarnymi zapędami - stwierdził Dmitrij Kisielow. Jednocześnie skrytykował on liderów Unii, nazywając ich szarakami, które pogubiły się w detalach i sankcjach. W programie padło też stwierdzenie, że historię dotychczasowej Unii Europejskiej można uznać już za zamkniętą.
Mińsk: Brexit osłabi Białoruś i wzmocni Kreml
Niezależni białoruscy eksperci i politycy opozycji obawiają się, że wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej osłabi Białoruś. Jednocześnie - ich zdaniem - wzrośnie rola Rosji, która może spróbować oddzielić od Unii niektóre kraje, na przykład Grecję.
Redaktor naczelny tygodnika "Nasza Niwa" Andrej Dyńko pisze, że "im słabsza jest Unia Europejska, tym słabsza jest i Białoruś. Zaś im mocniejsza Wspólnota, tym mocniejsza jest gospodarka i niezależność Białorusi. Ta zależność będzie widoczna w następnych latach". Jego zdaniem, jeśli państwa Unii Europejskiej i Stany Zjednoczone "zaczną się zajmować same sobą" i przestaną rozwijać projekt Wielkiej Europy, to Białoruś znajdzie się na peryferiach ich uwagi.
Także w opinii opozycyjnego polityka Aleksieja Janukiewicza, wyniki referendum w Wielkiej Brytanii mogą oznaczać, że w najbliższych latach kraje Unii i inne państwa europejskie będą mocno zajęte wewnętrznymi sprawami. "Będą budować nową architekturę Unii Europejskiej, a to oznacza, że poza granicami UE, przed wszystkim w naszym regionie, Kreml będzie miał dużo bardziej wolne ręce" - uważa Aleksiej Janukiewicz.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Maciej Jastrzębski/Moskwa/em/






























































