REKLAMA

Rosyjska prasa: w Warszawie wydali wyrok na Rosję

2016-07-11 07:48
publikacja
2016-07-11 07:48

NATO wydało wyrok na Rosję - sugeruje dziennik "Kommiersant". Gazeta pisze, że w dwa lata po aneksji Krymu, Sojusz ostatecznie ustalił nowy kurs wobec Moskwy, który można scharakteryzować sformułowaniem: chcesz pokoju, gotuj się do wojny.

Rosyjska prasa: w Warszawie wydali wyrok na Rosję / fot. Chlestowski Adam / FORUM

"Kommiersant" informuje, że głównym tematem dyskusji na warszawskim szczycie była Rosja. Zaznacza przy tym, że wnioski końcowe sprowadzają się do stwierdzenia: jednomyślna, wiarygodna obrona i konstruktywny dialog. Gazeta podkreśla, że w trakcie warszawskiego szczytu rozmawiano o bezpieczeństwie Gruzji i Ukrainy, jak zaznacza, w kontekście zagrożeń płynących ze strony Rosji.

Według "Kommiersanta", w Warszawie wskazano dwie pozycje w kontaktach z Rosją - umiarkowaną i wstrzemięźliwą wyraziła Madeleine Albright, a drugą polski minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski. On faktycznie oświadczył, że Rosja nie jest konstruktywnym graczem i nie należy od niej oczekiwać niczego dobrego - pisze gazeta. Dalej dziennik cytuje szefa polskiego Ministerstwa Obrony Antoniego Macierewicza, który miał powiedzieć, że NATO powinno działać jak 28 muszkieterów, w myśl zasady jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.

Rosyjski ekspert Dmitrij Trenin, który był obecny na warszawskim szczycie, wyjaśnił w rozmowie z dziennikiem, że stan stosunków Moskwy z NATO tylko pozornie przypomina okres zimnej wojny. - Po pierwsze obecnie Zachód przewyższa Rosję pod każdym względem, oprócz arsenału jądrowego. Pod drugie w czasach zimnej wojny Zachód szanował ZSRR, a teraz nie ma ani zaufania, ani szacunku - cytuje eksperta "Kommiersant". Na koniec gazeta daje do zrozumienia, że choć dialog Moskwy z Brukselą może być bardzo trudny, to należy wciąż próbować.

Inne rosyjskie gazety

"Wiedomosti" w odrębnym artykule zauważają, że "każda ze stron wykonuje swoją robotę" i NATO ma swoje "zadanie - przekonanie krajów członkowskich o efektywności" Sojuszu. Z kolei Rosja, jak mówi dziennikowi analityk wojskowy Aleksandr Golc, ma własny interes w konfrontacji. "W sytuacji konfrontacji z NATO nasz kraj staje się broniącą się twierdzą, a na wojnie działają inne reguły; taka logika jest dla Kremla wygodna" - ocenia ten ekspert.

Dziennik "Moskowskij Komsomolec" zamieścił opinię politologa Aleksieja Makarkina, którego zdaniem wyniki warszawskiego szczytu można nazwać kompromisem. "Rezultatem szczytu jest symboliczna obecność batalionów (w Europie Wschodniej), ich liczebność nie jest wielka, dlatego nie są one realnym zagrożeniem, a sygnałem, że te kraje znajdują się pod ochroną Sojuszu Północnoatlantyckiego" - ocenił ekspert.

Jego zdaniem kompromisową można nazwać również decyzję w sprawie Ukrainy. "Są kraje, które mówią, że Ukrainę trzeba aktywniej przyciągać do NATO, ale są kraje, które w kontekście wojskowym chciałyby o niej zapomnieć. Dlatego dla Ukrainy drzwi nie zamknięto, ale też nie zaczęto ich szerzej otwierać" - powiedział Makarkin.

Według jego słów Rosja i NATO obecnie "testują wzajemnie swoją wytrzymałość". "Takie próby mogą się zakończyć źle, dlatego na Radzie (Rosja-NATO) 13 lipca strony mogą wypracować reguły gry, które zmniejszą ilość działań mogących doprowadzić do kolizji samolotów i okrętów" - wyjaśnia politolog. Ocenił, że Moskwa nie zamierza "iść na konflikt" z NATO.

"Niezawisimaja Gazieta" ocenia rozmieszczenie czterech batalionów w Europie Wschodniej jako "jednoznaczne działania wojskowe". Artykuł o szczycie na pierwszej stronie dziennik opatrzył tytułem, że Rosja znajduje się "na celowniku NATO". Zaś komentator wojskowy wysokonakładowej "Komsomolskiej Prawdy" Wiktor Baraniec nazwał szczyt NATO "mieszanką kłamstwa i demagogii". Oskarżył NATO o "długoterminowe plany" zaostrzenia stosunków z Rosją, bowiem jego zdaniem "nikt nie zwracał uwagi" na apele Moskwy o nierozszerzanie Sojuszu na Wschód.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)

awl/ mmp/ ro/ itm/Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Maciej Jastrzębski/Moskwa/Siekaj

Źródło:Bankier24
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (26)

dodaj komentarz
~cotynato


https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/13590226_839528559512021_4817569752005277934_n.jpg?oh=cee71e431a982cb0ee7c1494c89b6b94&oe=57F2698B
~Ja
Rosjo nie konfrontuj sie z NATO bo cię NA TO nie stać! Ha ha ha i nie strasz nas atomami....wszyscy je mają wkoło ha ha ha ROSJA DO NATO to sik pająka!
~zenek
bandersynki w dzien ludobójstwa wolynskiego bardzo aktywne :):)
~Walonka
obrona przed bandytami, to nie jest ferowanie wyroków, tylko troska o własne bezpieczeństwo. Dla przypomnienia skrócona lista rosyjskich agresji na sąsiadów w ostatnich 80 latach:
1939 - wrzesień -wspólnie z Hitlerem najazd na Polskę, Litwę, Łotwę i Estonię, (okupacja części najechanych terytoriów trwa do dzisiaj)
1956
obrona przed bandytami, to nie jest ferowanie wyroków, tylko troska o własne bezpieczeństwo. Dla przypomnienia skrócona lista rosyjskich agresji na sąsiadów w ostatnich 80 latach:
1939 - wrzesień -wspólnie z Hitlerem najazd na Polskę, Litwę, Łotwę i Estonię, (okupacja części najechanych terytoriów trwa do dzisiaj)
1956 - najazd na Węgry
1968 najazd na Czechosłowację
1980 najazd na Afganistan
2008 - najazd na Gruzję
2014 - najazd na Ukrainę.
Życzę Rosjanom, aby ta lista nigdy się nie wydłużyła, ale nie za bardzo wierzę karzełkowi z roleksem w onucach....
~uzupełnienie
Lista krajów zbombardowanych przez USA od ukończenia II Wojny Światowej
Jak wiadomo, USA (m.in. ustami Obamy, Kerryego i innych polityków pośledniejszego sortu) energicznie i z przekonaniem potępia wszelkie interwencje militarne w suwerennych krajach. Zwłaszcza zaś nie mającą miejsca interwencję Rosji na Ukrainie.
Zatem
Lista krajów zbombardowanych przez USA od ukończenia II Wojny Światowej
Jak wiadomo, USA (m.in. ustami Obamy, Kerryego i innych polityków pośledniejszego sortu) energicznie i z przekonaniem potępia wszelkie interwencje militarne w suwerennych krajach. Zwłaszcza zaś nie mającą miejsca interwencję Rosji na Ukrainie.
Zatem prezentujemy poniżej listę krajów, które USA zbombardowało po ukończeniu II Wojny Światowej. Oczywiście nie chodziło wówczas o żadne interwencje militarne w suwerennych krajach, lecz o wprowadzenie demokracji.

Chiny 1945-46
Korea 1950-53
Chiny 1950-53
Gwatemala 1954
Indonezja 1958
Kuba 1959-60
Gwatemala 1960
Kongo Belgijskie 1964
Gwatemala 1964
Republika Dominikańska 1965-66
Peru 1965
Laos 1964-73
Wietnam 1961-73
Kambodża 1969-70
Gwatemala 1967-69
Liban 1982-84
Grenada 1983-84
Libia 1986

Życzę Amerykanom, aby ta lista nigdy się nie wydłużyła, ale nie za bardzo wierzę murzynkowi Mambo



El Salvador 1981-92
Nikaragua 1981-90
Libia 1986
Iran 1987-88
Libia 1989
Panama 1989-90
Irak 1991-
Kuwejt 1991
Somalia 1992-94
Chorwacja 1994 (wyłącznie tereny etnicznie serbskie)
Bośnia 1995 (wyłącznie tereny etnicznie serbskie)
Iran 1998 (airliner)
Sudan 1998
Afganistan 1998
Jugosławia 1999
Afganistan 2001-
Pakistan 2003-
Libia 2011-
~Rad odpowiada ~uzupełnienie
To może jeszcze warto dodać, które akcje militarne miały mandat międzynarodowy? Bo wyciąganie wniosków z samej długości listy jest lekko pochopne.
~plutarch
Biedna Rosja, zanurzona w kłamstwie i zdezorientowana. Mam na myśli przeciętnego Rosjanina.
~Człowiek
A co z Palestyną i Palestyńczykami? A inwazja na Irak? Libię? Ustawienie konfliktu w Syrii? Amunicja ze zubożonego uranu w Jugosławii, Iraku...??? Pokoju i zrozumienia światu trzeba a nie wojen!
~endi
Najlepszą bronią masowej zagłady stosowaną w Rosji jest wóda , wystarczy tylko cierpliwie poczekać ...

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki