W Rosji w środę na manifestacjach przeciwko mobilizacji na wojnę z Ukrainą zatrzymano ponad 1300 osób - wynika z najnowszych danych organizacji OWD-Info. Wobec protestujących użyto siły.


Według stanu z godz. 22.40 (21.40 w Polsce) w 38 miastach w Rosji zatrzymano co najmniej 1311 osób.
Najwięcej demonstrujących zatrzymano w Petersburgu - 524 i w Moskwie - 502. OWD Info informuje, że wobec protestujących stosowano siłę.
This is what detentions in the center of #Moscow look like now.
— NEXTA (@nexta_tv) September 21, 2022
Photo: BBC Russian Service pic.twitter.com/h9zqr8PbVO
Ruch Wiosna, który ogłosił na środę demonstracje przeciwko mobilizacji na wojnę, poinformował o godz. 21.30 polskiego czasu, że akcje zakończyły się "na dziś". "Ogłaszamy kampanię przeciwko +mogilizacji+ (od słowa mogiła - PAP) i już na jutro zapowiadamy następne manifestacje" - napisano na Telegramie.
Nie ma szacunków dotyczących liczby ludzi, którzy wyszli w środę na ulice, aby protestować.

"Stop +mogilizacji+";
Organizacja opublikowała nagrania z Petersburga. Na nagraniach widać funkcjonariuszy policji OMON, którzy biją protestujących pałkami i próbują ich rozdzielić.
OWD-Info pisze o "brutalnych zatrzymaniach".
"Mogilizacji - nie" - pod tym hasłem ponad 20 rosyjskich ruchów obrony praw człowieka i obrony demokracji wezwało rosyjskich żołnierzy poborowych, by odmawiali udziału w wojnie przeciwko Ukrainie lub poddawali się, zanim wejdzie w życie przyjęta przez Dumę Państwową ustawa penalizująca takie czyny.
Meduza podaje, że współpracownicy opozycjonisty Aleksieja Nawalnego zapowiedzieli wsparcie dla osób biorących udział w protestach i "podejmujących większe działania, na przykład podpalających komisję wojskową".
Przeczytaj także
W środę prezydent Władimir Putin ogłosił w Rosji częściową mobilizację. Zaciąg ma objąć rezerwistów i ludzi, którzy przeszli przeszkolenie w armii. Minister obrony Siergiej Szojgu oznajmił, że mobilizacja obejmie 300 tys. ludzi.
Protesters in #Moscow stand in couplings. #Putin's punishers are pulling people out of the crowd. pic.twitter.com/PpI5DOU9ZJ
— NEXTA (@nexta_tv) September 21, 2022
Hakerzy uderzyli w stronę lotniska w Petersburgu
W środę zhakowano stronę internetową lotniska Pułkowo w Petersburgu; na portalu zamieszczono hasła przeciwko ogłoszonej tego dnia w Rosji mobilizacji na wojnę z Ukrainą - podaje niezależny portal Mediazona.
"Szalony starzec idzie va banque, jego stawka to nasze życia!" - napisano na głównej stronie. Stwierdzono, że trwa mobilizacja "świeżego mięsa", by bombardować cywilne obiekty. Wezwano zmobilizowanych do poddawania się razem ze sprzętem i oświadczono, że Ukraina już wygrała.
Dołączono link do kanału w Telegramie piszącym o wojnie na Ukrainie i zbierającym środki dla ukraińskiej armii.
Zarządca portu lotniczego przekazał, że baner wisiał na stronie mniej niż 10 minut.
Pułkowo należy do największych portów lotniczych w Rosji.
Syn rzecznika Kremla mówi, że mobilizacja go nie dotyczy
Współpracownik rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego zadzwonił do syna rzecznika Kremla, podszywając się pod pracownika wojskowej komendy uzupełnień i wzywając go do stawienia się tam. Mężczyzna odparł, że jego pobyt tam byłby "nie do końca odpowiedni" i że będzie to załatwiać "na innym szczeblu".
Prowadzący kanał Populiarnaja Politika zadzwonił do syna Dmitrija Pieskowa, podszywając się pod pracownika wojskowej komendy uzupełnień - pisze w Telegramie portal Meduza.
"Jeśli wie pan, że nazywam się Pieskow, to powinien pan zdawać sobie sprawę, na ile jest to nie do końca odpowiednie, bym tam się znajdował" - odpowiedział syn rzecznika Kremla na wezwanie na komendę. Powiedział też, że będzie "to załatwiać na innym szczeblu".
W środę prezydent Władimir Putin ogłosił w Rosji częściową mobilizację. Zaciąg na wojnę z Ukrainą ma objąć rezerwistów i ludzi, którzy przeszli przeszkolenie wojskowe. Minister obrony Siergiej Szojgu oznajmił, że mobilizacja obejmie 300 tys. ludzi. (PAP)
ndz/ ap/
ndz/ ap/































































