REKLAMA

Putin ogłosił częściową mobilizację w Rosji, a Rosjanie chcą uciekać z kraju za 12 tys. zł

2022-09-21 08:14, akt.2022-09-21 19:35
publikacja
2022-09-21 08:14
aktualizacja
2022-09-21 19:35
Putin ogłosił częściową mobilizację w Rosji, a Rosjanie chcą uciekać z kraju za 12 tys. zł
Putin ogłosił częściową mobilizację w Rosji, a Rosjanie chcą uciekać z kraju za 12 tys. zł
fot. Alexei Druzhinin/Kremlin Pool / / FORUM

Władimir Putin ogłosił rozpoczęcie częściowej mobilizacji w Rosji – powiadomiły rosyjskie media państwowe. Pod broń powołanych zostanie 300 tys. rezerwistów. Ma rozpocząć się od razu. I od razu zabrakło biletów lotniczych z Moskwy do Stambułu i Dubaju.

Po ogłoszeniu przez Władimira Putina "częściowej mobilizacji" Rosjanie próbują za wszelką cenę uniknąć powołania do wojska. Już od doby najczęściej wyszukiwaną frazą w rosyjskim internecie według Google Trends jest "jak opuścić Rosję". Wzrosła także liczba zapytań "jak odroczyć powołanie do wojska" czy "jak złamać rękę". Szczyt zapytań odnośnie wyjazdu przypadł na wtorek na godz. 18.00. Najtłumniej chcieli zmienić miejsce pobytu mieszkańcy Kraju Chabarowskiego, który leży, paradoksalnie, przy granicy z Chinami. Nie jest to zaskakujące, zważywszy że powołania do wojska raczej omijają Moskwę i Sankt Petersburg, skupiając się na wschodzie kraju.

Z kolei o odroczenie powołania do wojska wyszukiwane było już od wtorku od godz. 13.00, a więc w momencie pierwszych doniesień prasowych o możliwej mobilizacji. 

W piątek w mgnieniu oka zostały wyprzedane bilety na trasie Moskwa - Dubaj. Ich cena osiągnęła astronomiczny poziom 598 tys. rubli, co daje około 47 tys. zł.

Z kolei ceny biletów na trasie Moskwa - Stambuł podskoczyły z 81 tys. rubli, czyli 6 tys. zł (wylot w środę, 21 września, godz. 11.50) do 167 tys. rubli, czyli 12 tys. zł (wylot w środę, 21 września, godz. 19.20). I te bilety sprzedały się na pniu. W samolotach nie ma wolnych miejsc aż do soboty, 24 września.

Rosyjskie linie lotnicze otrzymały wytyczne, by nie sprzedawać biletów mężczyznom w wieku od 18 do 65.

Na rosyjskich portalach ogłoszeń pojawiają się także oferty "ekonomiczne" uniknięcia obecnego poboru. Za 1500 rubli (około 120 zł) oferują "bezbolesne złamanie ręki".  Przypomnijmy, że mediana zarobków w Rosji to około 30 tys. rubli, a więc 2 tys. zł.

Jednak uniknięcie służby wojskowej nie będzie łatwe. Dzień wcześniej Duma zmieniła bowiem w trybie ekspresowym kodeks karny. Teraz za dezercję, "dobrowolne poddanie się" czy odmowę udziału w działaniach wojennych grozi kara wieloletniego więzienia. 

Uciekający z kraju Rosjanie: Putin to morderca; wysyła nas na wojnę, której nie chcemy

Putin to morderca, który wysyła nas na wojnę, której wcale nie chcemy - mówią cytowani przez telewizję Nova przybywający w środę do Serbii Rosjanie.

Na znajdujące się w pobliżu Belgradu lotnisko Nikoli Tesli przyleciał w środę z Moskwy samolot z osobami uciekającymi przed ogłoszoną w Rosji częściową mobilizacją. Jak relacjonuje serbska telewizja, większość przybyłych Rosjan zamieszka z rodzinami lub znajomymi, którzy schronienie w stolicy Serbii znaleźli na przestrzeni ostatnich miesięcy.

"Mój mąż został w Rosji, wielu moim znajomym i generalnie młodym mężczyznom wysłane zostały wezwania do wojska" - powiedziała w rozmowie z Novą Julia.

"Jestem przerażona i smutna, ponieważ rosyjskie władze prowadzą błędną politykę. Ukraińcom potrzebna jest wolność, modlę się o koniec wojny" - przyznała Irina. Wezwała do zatrzymania Putina - "niebezpiecznego mordercy". "To jest po prostu osoba zła; jestem pewna, że w ogóle nie zależy mu na własnym narodzie" - dodała.

Dziennikarze serbskiej telewizji wskazali, że wielu z przybyłych do Serbii Rosjan - z powodu strachu i chęci zapomnienia o wojnie - odmówiło wypowiedzi przed kamerami. "Było w nich widać strach, były łzy, ale i niechęć do Putina" - ocenili relacjonujący przylot Rosjan reporterzy.

W środę rano prezydent Władimir Putin ogłosił w Rosji częściową mobilizację. Zaciąg ma objąć rezerwistów i ludzi, którzy przeszli przeszkolenie wojskowe. Minister obrony Siergiej Szojgu oznajmił, że mobilizacja obejmie 300 tys. osób. (PAP)

jbw/ ap/

arch.

Kogo obejmuje mobilizacja

Putin powiedział o tym w czasie wystąpienia wyemitowanego w środę rano. Przemówienie było to przez kilka godzin przekładane, bo początkowo zapowiedziano je na wtorkowy wieczór. Mobilizacja zacznie się już dzisiaj, 21 września” – obwieścił Putin. Miało o to wnioskować ministerstwo obrony. Decyzja ta - jak oświadczył - została podjęta w celu „obrony ojczyzny” i „zapewnienia bezpieczeństwa obywatelom” zarówno w Rosji, jak i na terenach okupowanych przez nią.

Częściowa mobilizacja ma objąć rezerwistów, osoby, które odbyły służbę w wojsku. Przed wysłaniem na front mają oni przejść dodatkowe przeszkolenie „z uwzględnieniem doświadczenia specjalnej operacji wojskowej (wojny w Ukrainie)”. Z kolei minister obrony Siergiej Szojgu zapewnia, że mobilizacja ma dotyczyć wyłącznie ludzi z doświadczeniem wojskowym, nie będzie „powołań dla studentów”. Wskazana liczba stanowi 1 proc. ogólnego potencjału mobilizacyjnego Rosji.

Kogo więc obejmie mobilizacja w pierwszym etapie:

  • mężczyzn w wieku do 35 lat od szeregowego do podchorążego
  • mężczyzn w wieku 45 - 60 lat od młodszego oficera do pułkownika
  • "Również osoby, które ukończyły służbę wojskową oraz osoby, które mają doświadczenie w realnej walce".

Putin oświadczył, że Rosja zrobi wszystko dla „bezpiecznego przeprowadzenia referendów” w czterech okupowanych ukraińskich regionach, a członkowie tamtejszych formacji zbrojnych zostaną zrównani w prawach z rosyjskimi wojskowymi, a tamtejsza ludność nie zostanie pozostawiona „na pastwę katów”.

„Celem Zachodu jest osłabienie, podzielenie i zniszczenie Rosji” – oznajmił Putin. Utrzymywał on, że Zachód grozi Rosji m.in. użyciem broni jądrowej. Zgodnie z danymi z 2022 roku Rosja posiada 5977 głowic nuklearnych. „W przypadku zagrożenia dla naszego państwa, naszej ziemi i narodu wykorzystamy wszystkie niezbędne środki do obrony. To nie jest blef” – powiedział. 

Referenda szybciej niż początkowo zapowiadano

Władze samozwańczych tzw. republik ludowych, powołanych przez prorosyjskich separatystów w obwodach donieckim i ługańskim na wschodzie Ukrainy, ogłosiły we wtorek, że zamierzają przeprowadzić w dniach 23-27 września pseudoreferenda, mające na celu włączenie tych okupowanych przez Rosję terytoriów w skład Federacji Rosyjskiej. Podobny zamiar ogłosili tego samego dnia rosyjscy namiestnicy w częściowo okupowanych obwodach chersońskim i zaporoskim na południu Ukrainy.

Według rosyjskiego niezależnego portalu Meduza pospieszne ogłoszenie referendów i towarzyszące mu groźby rosyjskich separatystów, że terytoria te będą uważane za „terytorium Rosji” i atak na nie będzie groził poważną eskalacją, to dowód na to, że „na Kremlu zwyciężyła partia wojny”.

Rosja postawiła na scenariusz eskalacji

Według ekspertów Moskwa postawiła na scenariusz eskalacji pomimo porażek na froncie. Aneksja okupowanych terytoriów ma być próbą powstrzymania ukraińskiej kontrofensywy i demonstracją determinacji Moskwy, przede wszystkim wobec rosyjskich odbiorców oraz prorosyjskich sił na terenach okupowanych. 

Przypomnijmy, że w inwazji na Ukrainę na początku uczestniczyło 85 tys. Rosjan i 85 tys. Czeczenów. W obu przypadkach w 90 proc. byli to ochotnicy. Następnie liczba ta się zwiększała. Szojgu podał również – po raz pierwszy od marca – dane na temat rosyjskich strat na wojnie z Ukrainą, nazywając liczbę 5937, przez ekspertów jednoznacznie uznaną za zaniżoną. Według strony ukraińskiej wynosi ona ponad 55 tys.

Ogłoszenie mobilizacji w Rosji można było przewidzieć, ta decyzja pokazuje, że agresja tego kraju na Ukrainę nie przebiega po myśli Kremla - przekazał w środę agencji Reutera Mychajło Podolak, doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

Dodał, że w rosyjskim społeczeństwie mobilizacja będzie "skrajnie niepopularna".

aw/pap

Źródło:Bankier24
Tematy
Najlepsze konto dla wymagających Klientów

Najlepsze konto dla wymagających Klientów

Komentarze (159)

dodaj komentarz
trolley
Pamiętaj Putin, wal atomowkami w USA ile wlezie żeby ci na Polskę zabrakło :)
adam.1983
On ma ich tyle że starczy na cały świat, na Polskę wystarczy mu jedna z tysięcy posiadanych.
itso_czowiek_zlasu
Polska kapituluje można zaoszczędzić atomówkę.
itso_czowiek_zlasu odpowiada itso_czowiek_zlasu
tak czy siak rząd trzeba zmienić :D
jan888
Podobno nie jest to mobilizacja częściowa, lecz powszechna:
https://www.money.pl/gospodarka/putin-oglosil-mobilizacje-prawnik-nawalnego-jest-powszechna-a-nie-czesciowa-6814758794873696a.html
jan888
Teraz rozpocznie się wojna na pełną skalę. Pytanie czym to się skończy - oderwaniem 1/3, połowy, czy zajęciem całej Ukrainy. Trzeba było siadać do rokowań z Ruskimi, kiedy był na to czas.
itso_czowiek_zlasu odpowiada jan888
z terrorystami się nie rozmawia
efg odpowiada jan888
350 tys. Ruski h przeciwko 6 milionom uzbrojonych w nowoczesną technologię i sztuczna inteligencję, drony, himmarsy etc. Ukraińcom? Powodzenia.......
sterl
300 tyś na 30 mln rezerwistów to powołają 1 % rezerwistów ..

Powiązane: Inwazja Rosji na Ukrainę

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki