REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rosjanie opuszczają Zaporoską Elektrownię Atomową? Przynajmniej częściowo

2023-07-02 21:15
publikacja
2023-07-02 21:15
Dodaj Bankier.pl w Google

Z okupowanego miasta Enerhodar wyjechała część pracowników rosyjskiego koncernu Rosatom przywiezionych wcześniej do Zaporoskiej Elektrowni Atomowej - powiadomił w niedzielę mer miasta Dmytro Orłow. Wyjechać mieli także Ukraińcy kolaborujący z Rosją. Prezydent Wołodymyr Zełenski ostrzegł, że Rosjanie mogą dokonać zdalnej detonacji w elektrowni w momencie, gdy znajdzie się już ona w rękach ukraińskich.

Rosjanie opuszczają Zaporoską Elektrownię Atomową? Przynajmniej częściowo
Rosjanie opuszczają Zaporoską Elektrownię Atomową? Przynajmniej częściowo
fot. Dmitry Grigoriev/Argumenty i Fak / / FORUM

"Jeśli chodzi o pracowników elektrowni atomowej, to mamy informacje, że część kolaborantów, którzy zawarli kontrakty z Rosatomem (...), wyjechała z miasta. Również część personelu Rosatomu przywieziona z rosyjskich elektrowni atomowych - jest ich niewielu, do 100 specjalistów - wyjechała z miasta pod koniec zeszłego tygodnia" - powiedział Orłow, cytowany przez agencję Ukrinform.

Mer przypomniał, że na początku br. roku Rosjanie zaczęli "chaotycznie zaminowywać" tereny rolnicze wokół miasta, "być może przygotowując się do kontrofensywy ukraińskiej".

"To, co oni (Rosjanie-PAP) zrobili z Kachowską Elektrownią Wodną, wpłynęło na nastroje tych specjalistów, którzy jeszcze pozostają w Enerhodarze. Zdają oni sobie sprawę, że wróg będzie zdolny do każdego kroku" - zauważył mer. Dodał, że w Enerhodarze nie ma schronów na wypadek wybuchu w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. Wyjaśnił, że projektanci siłowni nie zakładali, że może stać się ona celem ataku zbrojnego, a uznali, że w razie incydentu nuklearnego nastąpi całkowita ewakuacja z Enerhodaru. "Schrony są tylko w pomieszczeniach przemysłowych w elektrowni atomowej i elektrociepłowni i w fabrykach mieszczących się w pobliżu" - powiedział mer.

Wyjaśnił, że w Enerhodarze jest obecnie 5-6 tysięcy pracowników Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. Są oni faktycznie zakładnikami Rosjan, bo władze okupacyjne nie pozwalają im wyjechać z miasta.

Wakacje na giełdzie

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegł niedawno w wywiadzie dla mediów hiszpańskich, że Rosjanie mogą sprowokować emisję w Zaporoskiej Elektowni Atomowej, by zamrozić działania wojenne. Według prezydenta Ukrainy jednym ze scenariuszy rozpatrywanych przez Rosjan jest dokonanie zdalnej detonacji w siłowni w momencie, gdy znajdzie się już ona w rękach ukraińskich. Zełenski zaapelował o kontrolę obiektu ze strony Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej.

Szef ukraińskiego wywiadu Kyryło Budanow powiedział w zeszłym tygodniu, iż Rosjanie zaminowali teren wokół elektrowni i niektóre jej elementy, zaś Zełenski informował, że Rosja prawdopodobnie przygotowuje się do przeprowadzenia tam ataku terrorystycznego, co może doprowadzić do uwolnienia promieniowania. Amerykański think tank Instytut Badań nad Wojną (ISW) uznał taki scenariusz za "mało prawdopodobny, ale nie niemożliwy". (PAP)

awl/ mms/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki