REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rosja zapowiada zakaz importu owoców z państw UE, w tym z Polski

2014-07-28 16:24
publikacja
2014-07-28 16:24
Dodaj Bankier.pl w Google
Rosja zapowiada zakaz importu owoców z państw UE, w tym z Polski
Rosja zapowiada zakaz importu owoców z państw UE, w tym z Polski
/ thetaXstock

Rosjanie mogą w najbliższym czasie wprowadzić restrykcje dotyczące importu m.in. polskich owoców. Minister rolnictwa Marek Sawicki powiedział PAP w poniedziałek, że nie ma oficjalnych informacji na ten temat.

Agencja ITAR-TASS poinformowała w poniedziałek, że Rosyjska Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rossielchoznadzor) może w ciągu tygodnia-dwóch wprowadzić zakaz lub ograniczenie importu owoców z niektórych państw UE, w tym z Polski.

"Ciągle wierzę, że Rosja działa zgodnie z przepisami Światowej Organizacji Handlu, a jej decyzja nie będzie miała charakteru politycznego" - powiedział PAP Sawicki. Dodał, że do Polski nie napływają jakieś wzmożone informacje o nieprawidłowościach. A jeżeli one są, to należy wskazać konkretną partię i producenta.

Przedstawiciel Rossielchoznadzoru Aleksiej Aleksiejenko powiedział, że w pierwszym rzędzie zakaz może dotyczyć Polski, Mołdawii i Holandii. Członkami UE są tylko Polska i Holandia, Mołdawia podpisała z UE umowę stowarzyszeniową.

Wakacje na giełdzie

Aleksiejenko wyjaśnił, że konieczność wprowadzenia zakazu jest związana z tym, że owoce importowane przez Rosję z niektórych państw Unii są zarażone szkodnikiem - owocówką (to motyl nocny, którego gąsienice żerują na owocach jabłoni, grusz i śliw).


Komentarz eksperta

główny ekonomista Bankier.pl
Katastrofa polskich sadowników

Polacy eksportują do Rosji jabłka za ok. 30 mln euro miesięcznie. Embargo na owoce z Polski oznacza poważny kryzys wielu polskich przedsiębiorstw i rolników. Zaczęła się wojna na embarga i niestety - nie mamy szans jej wygrać.

Jabłka i wieprzowina to jedne z głównych polskich towarów eksportowych do Rosji. W sumie ich łączny roczny eksport to równowartość ok. 400 mln euro. Łączny polski eksport do Rosji wynosi nieco ponad 10 mld euro. Nasz bilans handlowy z Moskwą jest niekorzystny - od Rosjan kupujemy rdr towarów za 25 mld euro, głównie z powodu importu surowców energetycznych. Na embargach najwięcej zarabiają przemytnicy i politycy. Nie da się przestawić w tydzień na nowy surowiec całego sektora gospodarki. To kłopotliwa sytuacja dla wszystkich uczestników handlu - kolejny dowód na to, że zaangażowanie w ukraińskie rozruchy będzie nas sporo kosztować. Miejmy nadzieję, że obecne kłopoty to niezbędny koszt "inwestycji na przyszłość".

Czytaj dalej

Pod koniec czerwca Rossielchoznadzor zarzucił Polsce systematyczne łamanie rosyjskich przepisów fitosanitarnych przy dostawach produkcji roślinnej do Federacji Rosyjskiej. Przekazał, że w ostatnich dwóch miesiącach stwierdzono 21 takich przypadków. Nie podano jednak szczegółów.

Także pod koniec czerwca minister rolnictwa Marek Sawicki zapewniał, że współpraca między polskimi służbami i rosyjskimi układa się dobrze, a najczęściej wykrywane nieprawidłowości dotyczą błędów w dokumentach, a nie jakości produktów.

Eksperci, z którymi rozmawiała wówczas PAP podkreślali, że wprowadzanie przez Rosję embarga na sprowadzane do niej produkty - to wojny handlowe wypowiadane krajom, z którymi Moskwa ma złe stosunki polityczne; efekt tych "kontrsankcji" wobec krajów zachodnich jest niewielki - zaznaczali.

Restrykcje - poza Polską - nakładane są też na inne państwa. W ostatnim czasie Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego zakazała importu żywych świń z Kanady, Meksyku, RPA, Korei Południowej i Japonii, a także USA. Uzasadnieniem jest obawa przed epidemiczną biegunką świń. W przypadku Polski zakaz dotyczy eksportu wieprzowiny i wynika z wykrycia na terytorium Polski przypadków afrykańskiego pomoru świń (ASF) u dzików. Rosjanie nie zdecydowali się jednak na wprowadzenie embarga np. w stosunku do Białorusi, na której terytorium również występuje ASF i to u świń.

Rosja przystąpiła do Światowej Organizacji Handlu w 2012 r. po wieloletnich zabiegach i negocjacjach w tej sprawie. Moskwa liczyła, że podobnie jak w przypadku Chin, również u niej nastąpi napływ wielkich inwestycji. Państwa będące członkami WTO muszą jednak przestrzegać wielostronnych norm i zobowiązań, a w przypadku konfliktu poddać się kontroli i egzekwowaniu przepisów. Problem w tym, że postępowanie przed WTO trwa dość długo. Zdaniem prof. Katarzyny Duczkowskiej-Małysz ze Szkoły Głównej Handlowej przynależność do tej organizacji nie przeszkadza Rosji we wszczynaniu wojen handlowych, które są skuteczne, a jednocześnie trudne do udowodnienia. "Generalna tendencja jest taka: im gorzej się mamy politycznie z jakimś krajem, tym większe niebezpieczeństwo wszczęcia wojny handlowej, a ponieważ nie można jej wszcząć oficjalnie, to robi się to nieoficjalnie innymi metodami. Niewykluczone, że tu mamy do czynienia z taką sytuacją" - oceniła.

Wtórował jej dr Kazimierz Wóycicki ze Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego, który zaznaczył, że polski eksport do Rosji jest stosunkowo niewielki. Z danych ministerstwa gospodarki wynika, że stanowi on 5,3 proc. naszego eksportu za granicę.

Zaznaczył, że rynek rosyjski jest mało atrakcyjny, ponieważ wysyłamy tam często produkty nieprzetworzone. Na przykładzie jabłek zauważył, że nasi producenci, zamiast sprzedawać owoce, mogą je przerabiać np. na cydr i w ten sposób zarabiać jeszcze więcej. (PAP)

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~cichy
Brawo Polskie władze (ironicznie). Po raz kolejny udowadniają, że lizanie d.. USA jest ważniejsze od dbania o nasze rodzime firmy. A może nie chodzi tylko o głupotę, a zachodnie korporację ze swoim ogromnym kapitałem potrafią... inaczej wpływać na decyzję naszych polityków?
~synIzraela
Europe czeka wojna, po jej zakończeniu synowie Izraela wrócą na zasłużone miejsca do swojej prawdziwej ojczyzny czyli Polski a polskie goje będą nam wiernie służyć bo od tego są od służenia.
~cd
Ile jeszcze polskiej krwi poplynie dla banderowcow
~andrzej
Czemu o to pytasz kacapie?
~ghnfgnfghfhfg
ameryka kazała szczekać pieskom w Polskim rządze to szczekały. a teraz czas zapłacić rachunek. tak jak za tajne więzienia których nie było. Czy miller z kwaśniewskim za to bekną czy ludzie ich pokroju bezkarnie mogą kłamać?
~MacGawer
Te aktywa to papier, im szybciej zostanie skasowany tym lepiej dla zwykłych ludzi. Ew. problem stanowi przestawienie się z dnia na dzień naszych eksporterów na inne rynki. Ale tu też jest spore pole manewru, np nadwyżki wieprzowiny można zamrozic jako półtusze. Rozprzestrzenianie się w Europie ASF szybko doprowadzi do niedoborów Te aktywa to papier, im szybciej zostanie skasowany tym lepiej dla zwykłych ludzi. Ew. problem stanowi przestawienie się z dnia na dzień naszych eksporterów na inne rynki. Ale tu też jest spore pole manewru, np nadwyżki wieprzowiny można zamrozic jako półtusze. Rozprzestrzenianie się w Europie ASF szybko doprowadzi do niedoborów tego mięsa i wzrostu ceny, a wtedy będzie ona bardzo droga. Na dodatek w USA świnie chorują na jakąś zakaźną biegunkę - lada dzień schabowy będzie luksusem. A nawet jak nie dojdzie do epidemii, to wystarczą słabe zbiory zbóż by mięso znacznie podrożało - obecnie susze pustoszą sporą częśc świata. ARM powinna robić konserwy tak szybko jak to możliwe, na pewno na tym nie stacą. Większość owoców jest przetwarzana na produkty które moga czekać na odbiorców nawet kilka lat. W zasadzie jedynym problemem są jabłka, te eksportujemy jako świeże owoce. Co prawda można je przerobić na soki, ale popyt na nie spada. Jednak od strony Rosji sprawa wygląda o wiele groźniej: produkcja wieprzowiny na bazie ich zboża szybko zamieni ten kraj w importera netto ziarna. Owoców nie wyhodują, a ze wszystkimi pot. dostawcami mają na pieńku... Pomimo spadku wartości rubla mnóstwo Rosjan przyjeżdża do Polski kupować żywność, bo jest znacznie taniej niż u nich. To chyba daje do myślenia kto straci najwięcej.
~Zdzich
O jabłkach z Chin czy Mołdawii słyszałeś?
~Komandos
Tylko moge wspolczuc wszystkim sadownikom i chodowca, zawsze nadstawiamy kark za wszystkim, czy teraz rzad zaplaci rekompensaty wszystkim za straty
~majcher
Sankcje gospodarcze wobec Rosji może odbić się Zachodowi czkawką. Nie ukrywajmy, Rosja ma o wiele mniej aktywów na zachodzie niż USA w Rosji. Jeśli dodatkowo Rosja rzuci na rynek obligacje USA za ok 138 mld USD, może zapoczątkować lekką panikę na rynku długu. Bardzo ciekawy artykuł dotyczący możliwych rozwiązań konfliktu Ukraina-Sankcje gospodarcze wobec Rosji może odbić się Zachodowi czkawką. Nie ukrywajmy, Rosja ma o wiele mniej aktywów na zachodzie niż USA w Rosji. Jeśli dodatkowo Rosja rzuci na rynek obligacje USA za ok 138 mld USD, może zapoczątkować lekką panikę na rynku długu. Bardzo ciekawy artykuł dotyczący możliwych rozwiązań konfliktu Ukraina-Rosja możecie przeczytać tutaj: http://independenttrader.pl/200,ukraina_-_globalny_aspekt_finansowy.html
~intel
138 MLD :-) to oficjalne 2 miechy druku i to jeszcze 6 miesiecy temu dla USAJankesi druklneli ponad 4 bln dolarow i co a rosja ile musiala gazu sprzedac by tyle zarobic.Pomysl kto tu lepiej wychodzi. no ale OK. Jesli rusek kupje iphona i placi 1000 dolarow to rusek musi sprzeda 2500 m3 gazu by kupic Iphona sklepanego w chinach w 138 MLD :-) to oficjalne 2 miechy druku i to jeszcze 6 miesiecy temu dla USAJankesi druklneli ponad 4 bln dolarow i co a rosja ile musiala gazu sprzedac by tyle zarobic.Pomysl kto tu lepiej wychodzi. no ale OK. Jesli rusek kupje iphona i placi 1000 dolarow to rusek musi sprzeda 2500 m3 gazu by kupic Iphona sklepanego w chinach w kosztach bardzo i to bardzo malych. To pokazuje na jakiej pozycji sa ruskie.

Powiązane: Rosja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki