„Szef koncernu Transnieft zapowiedział we wtorek w Londynie, że jego firma może w ciągu półtora roku wybudować nowy rurociąg, dzięki któremu popłynie więcej niż obecnie ropy do portu w Primorsku. Stąd dodatkowe ilości surowca trafiałyby statkami do Europy Zachodniej i USA. W praktyce więc Rosjanie pozbyliby się problemu, jaki mają z tranzytem swojej ropy przez Białoruś” – pisze Rzeczpospolita.
„Zapewniał, że chodzi o ochronę europejskich odbiorców rosyjskiej ropy i podkreślał, że tym samym Rosja chce zademonstrować, że jest wiarygodnym i rzetelnym dostawcą surowca na zachodnie rynki” – czytamy dalej w Rzeczpospolitej.
„Trudno ocenić, czy wypowiedź szefa Transnieftu ma tylko ostrzec władze w Mińsku, że nie warto dalej spierać się z Moskwą o cła i stawki za tranzyt ropy. Być może jest to jednak konkretny plan, który szybko może wejść w fazę realizacji” – donosi dalej Rzeczpospolita.
Rurociąg „Przyjaźń” to najdłuższy na świecie system rurociągów naftowych. Rocznie przez rurociąg „Przyjaźń” płynie 50 mln ton ropy. Polska odbiera z tego 19 mln ton, a Niemcy 22 mln ton.
Więcej w dzisiejszym wydaniu Rzeczpospolitej, w artykule Agnieszki Łakomej, pt. „Ropociąg do Polski może być zamknięty”.
D. B.





























































