Moskwa odczuje negatywne skutki greckiego kryzysu - ostrzega Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego. Według szefa resortu, obecna sytuacja w Atenach spowoduje odpływ z Rosji zagranicznego kapitału.
Aleksiej Ulukajew jednocześnie uspokaja, że skutki te nie będą znaczące dla rosyjskiej gospodarki, bowiem poziom wymiany handlowej z tym krajem jest niewielki. Odpływ kapitału, niestabilna sytuacja na rynku ropy naftowej i spadek wartości euro, dotkną w pierwszej kolejności rosyjskiego rubla. Ten jednak wciąż broni się przed gwałtownym spadkiem. Według ekspertów, groźniejsze dla rosyjskiej gospodarki są dziury budżetowe. Część regionów już balansuje na granicy wypłacalności i musi korzystać z dodatkowej pomocy państwa. Przy tym zachodnie sankcje utrudniają rosyjskim koncernom i bankom zaciąganie zagranicznych kredytów.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Maciej Jastrzębski/Moskwa/mg/to/
Reklama


























































