[Aktualizacja 17:30] Kraje zrzeszone w OPEC oraz pozostali główni producenci ropy zgodzili się w czwartek w Wiedniu na wydłużenie cięć wydobycia ropy naftowej o 9 miesięcy, począwszy od lipca 2017 r. - poinformowali oficjalnie przedstawiciele Iranu, potwierdzając wcześniejsze doniesienia źródłowe.


Cięcia mają zostać utrzymane na obecnym poziomie, czyli 1,8 mln baryłek dziennie.
Do porozumienia nie dołączą nowe kraje spoza OPEC, które nie są obecnie stroną umowy - informują źródła agencyjne.
Porozumienie ponownie nie obejmie Libii i Nigerii, które nie będą musiały ograniczać wydobycia, a także Iranu, który ciągle ma zielone światło do zwiększenia wydobycia do 3,8 mln b/d - poinformowali wcześniej delegaci OPEC.
Pod koniec września 2016 roku OPEC uzgodniło nowy, obniżony limit wydobycia w postaci 32,5 mln baryłek dziennie. W listopadzie do porozumienia dołączyła Rosja i 10 innych państwowych producentów ropy. W rezultacie od początku stycznia dzienne dostawy zmalały o ok. 1,8 mln baryłek.

Zeszłoroczne porozumienie wygasa wraz z końcem czerwca. Kraje OPEC są jednak zgodne w sprawie jego przedłużenia. Rozbieżności dotyczą jedynie czasu. Niektóre kraje chciałyby utrzymać obniżone limity przez następne sześć miesięcy. Ale najważniejsi gracze – Arabia Saudyjska i Rosja – optują za terminem 9-miesięcznym. Pojawiły się nawet głosy za opcją 12-miesięczną.
„Rosję czekają wybory, a Saudowie chcą w przyszłym roku uplasować na giełdzie akcje Aramco, więc zrobią wszystko, co trzeba, aby podtrzymać ceny ropy” - uważa Gary Ross z PIRA Energy.
Mimo to czwartkowe przedpołudnie przyniosło spadek notowań ropy naftowej. O 11:51 za baryłkę ropy Brent płacono 53,83 USD, choć rano ceny były nawet o dolara wyższe. Wygląda na to, że rynek zdążył zdyskontować przedłużenie obniżonego limitu OPEC już w poprzednich tygodniach. Kurs ropy rósł bowiem od początku maja – w tym czasie drożejąc o blisko 10%.
Po rynku krążą też opinie, że nawet utrzymanie i egzekwowanie obniżonego limitu wydobycia w krajach OPEC i Rosji nie zatrzyma wzrostu produkcji w krajach spoza kartelu. Chodzi przede wszystkim o amerykańskich nafciarzy, którzy od połowy 2016 roku zwiększyli wydobycie o ok. 10%, do przeszło 9,3 mln baryłek dziennie. Według niektórych prognoz przy utrzymaniu obecnych cen w ciągu następnych dziewięciu miesięcy dzienna produkcja w USA może się zwiększyć o kolejne 950 tys. baryłek.
KK































































