Kontrakty na ropę naftową kontynuują zapoczątkowaną pod koniec zeszłego tygodnia przecenę. Za baryłkę Brent płaci się obecnie najmniej od 2009 roku, cena WTI spadła poniżej 38 dolarów.


Po godzinie 16:15, według najpopularniejszych kontraktów, za ropę Brent płacono na rynku 41,46 dolara za baryłkę. Tylko dziś przecena czarnego złota sięga 4%. Kolejne 2% baryłka potaniała jednak w piątek. Ruchy te zepchnęły wycenę ropy na najniższe poziomy od przeszło sześciu lat.
Podobnie sytuacja wygląda na ropie WTI. Także tutaj inwestorzy są świadkami przekraczających 4% przecen. Momentami wycena baryłki spadała poniżej 38 dolarów, czego nie obserwowano od przeszło trzech miesięcy - wówczas momentami za WTI płacono 37,78 dolara. Jeżeli wsparcie to zostanie przebite, amerykańska ropa, podobnie jak Brent, będzie najtańsza od 2009 roku.
Tak gwałtowne przeceny na rynku czarnego złota tłumaczyć można zachowaniem kartelu producentów ropy. W piątek OPEC porzucił obowiązujący do tej pory, sięgający 30 mln baryłek dziennie limit dostaw ropy, który ograniczał produkcję surowca przez członków kartelu. Nową granicę wyznaczono na poziomie 31,5 mln baryłek.
Ruch ten należy jednak uznać za dostosowanie zasad do rzeczywistości, bowiem kraje zrzeszone w OPEC nagminnie łamały dotychczasowe ustalenia. Przykładowo w listopadzie członkowie kartelu dostarczali średnio 32,12 mln baryłek dziennie. To i tak więcej, niż wynosi nowy limit.
































































