W pierwszych dniach i tygodniach konfliktu na Bliskim Wschodzie dolar pełnił funkcję bezpiecznej przystani, ale w ostatnich dniach zależność między dolarem a cenami ropy wyraźnie się osłabiła - uważa główny strateg makroekonomiczny w Saxo Banku John J. Hardy.


Zdaniem analityka Saxo Banku, dolar amerykański w ostatnim czasie zachowywał się słabiej, niż sugerowałby to napływ informacji związanych z wojną z Iranem oraz wzrostem cen ropy. „W momencie wybuchu konfliktu pozycjonowanie spekulacyjne na USD odchodziło od najbardziej pesymistycznych poziomów od ponad dekady, odnotowanych w styczniu” - zauważył Hardy.
Zwrócił uwagę, że w pierwszych dniach i tygodniach konfliktu dolar pełnił funkcję bezpiecznej przystani – częściowo ze względu na swoją tradycyjną rolę, ale również w wyniku redukcji wcześniejszych pozycji spekulacyjnych. „W ostatnich dniach zależność między dolarem a cenami ropy wyraźnie się jednak osłabiła. Owszem, w poniedziałek dolar zyskał po wzroście cen ropy po rozmowach USA–Iran w Islamabadzie, ale ruch ten był ograniczony i mało przekonujący – bardziej widoczny w parze USDJPY (dolar do japońskiego jena - PAP) niż w AUDUSD (dolar australijski do dolara amerykańskiego - PAP) czy EURUSD (euro do dolara amerykańskiego - PAP)” - ocenił przedstawiciel Saxo Banku.
Jego zdaniem wydaje się, że negatywne informacje z regionu Zatoki Perskiej mogą „jedynie chwilowo wspierać dolara, zamiast prowadzić do jego wyraźnego umocnienia – chyba że globalne rynki wejdą w fazę gwałtownej wyprzedaży”. Podkreślił, że jednocześnie dolar pozostaje podatny na wyraźniejsze spadki, jeśli napływające informacje będą sprzyjać niższym cenom ropy oraz stabilnemu lub poprawiającemu się sentymentowi rynkowemu.
„Globalny sentyment nadal opiera się na nadziei, że sytuacja w rejonie Zatoki Perskiej ulegnie poprawie. Spadek cen ropy po poniedziałkowym skoku przyczynił się do ponownego, wyraźnego osłabienia dolara amerykańskiego – do najniższych poziomów od początku marca. W takiej sytuacji coraz trudniej będzie powstrzymać presję spadkową na USD, o ile nie pojawi się nowe, negatywne zaskoczenie, które gwałtownie podważy zaufanie rynków” - dodał John J. Hardy. (PAP)

jls/ mick/
































































