REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rodzina na Swoim: Pół miliarda zł od Skarbu Państwa

2011-06-01 12:00
publikacja
2011-06-01 12:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Wzrost stóp procentowych to zmartwienie nie tylko kredytobiorców, ale i rządu, który zobowiązał się dopłacać połowę odsetek i – mimo problemów budżetowych – od pół roku nie potrafi wprowadzić zapowiadanych zmian w programie Rodzina na Swoim.


Trzykrotna podwyżka stóp procentowych (RPP uczyniła to w styczniu, kwietniu i maju) powoduje wzrost rat kredytów złotowych. Od końca grudnia trzymiesięczna stawka WIBOR, która decyduje o oprocentowaniu kredytów w złotych, wzrosła o 0,5 p.p., co spowodowało wzrost rat o ponad 5 proc., czyli o 25-35 zł (zależnie od parametrów) na każde 100 tys. zł zaciągniętego kredytu. Przy kwocie zadłużenia rzędu 400 czy 500 tys. zł okazuje się, że klienci płacą nawet o 150 zł więcej niż pięć miesięcy temu. Mniej powodów do narzekań mają jedynie osoby korzystające z rządowego programu wsparcia Rodzina na Swoim, bo skarb państwa dopłaca im połowę raty odsetkowej, zatem klienci zmiany rynkowe odczuwają mniej niż pozostali, a najbliższą ulgę odczują na początku lipca.

"Rodzina na swoim" to szansa na własne mieszkanie dla małżeństw i osób samotnie wychowujących dzieci. Jakie warunki musisz spełniać, żeby dostać kredyt z dopłatami? Poznaj szczegóły.
Raz na kwartał Bank Gospodarstwa Krajowego (opiekun programu RnS) podaje oprocentowanie, wg którego obliczana będzie wysokość dopłat, tzw. stawkę referencyjną. Na pierwszy kwartał wynosiła 6,1 proc., ale już dziś wiadomo, że w drugim kwartale będzie to co najmniej 6,37 proc. Tak wynika z obliczeń Open Finance, w których założyliśmy, że w czerwcu stawka WIBOR 3M pozostanie na poziomie z końca maja. Na spadek szanse są nikłe, zatem z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć „co najmniej 6,37 proc.”

To oznacza wzrost dopłat o ponad 11 zł na każde 100 tys. zł zaciągniętego kredytu. W przypadku maksymalnego wykorzystania dopłat (w Warszawie limit ceny nieruchomości wynosi 9816,10 zł, a dopłaty można uzyskać do maksymalnie 50 m2 mieszkania lub 70 m2 domu) mogą one wzrosnąć nawet o 77,3 zł (dla domu o powierzchni większej niż 70 m2).

Takie zmiany to oczywiście dobra wiadomość dla kredytobiorców korzystających z dopłat. Ale ten kij ma dwa końce. Drugą jest skarb państwa i podatnicy, którzy go zasilają. Do końca pierwszego kwartału 2011 roku łączna wartość kredytów hipotecznych udzielonych w ramach RnS przekroczyła 17 mld zł. Każdego miesiąca skarb państwa dopłaca zatem ponad 44 mln zł, a od początku lipca kwota ta wzrośnie o 2 mln zł i przekroczy 46 mln zł. To oznacza, że w efekcie wzrostu WIBOR-u rocznie dopłaty zwiększą się o prawie 25 mln zł. Łączna kwota dopłat w 2011 roku może przekroczyć pół miliarda złotych.

RnS jest hitem ostatnich lat i dopiero zmiana ustawy może zmienić rosnące zainteresowanie programem. Nadal jednak nie wiadomo, kiedy wejdzie ona w życie i jak będzie wyglądać. Wg ostatnich informacji z Komisji Infrastruktury, RnS ma być jednak dostępny także dla singli i związków partnerskich, ale w ograniczonym wymiarze. Pewne jest jedynie obniżenie maksymalnych limitów cen nieruchomości kwalifikujących się do programu. Póki co czekamy na drugie czytanie nowelizacji ustawy w Sejmie, do którego ma dojść na początku czerwca.


Marcin Krasoń, Open Finance

Wakacje na giełdzie


/ Open Finance
Źródło:
Tematy

Komentarze (13)

dodaj komentarz
~Piotr
Wszyscy tak chwalą rodzinę na swoim, a mi po przeanalizowaniu wszystkich kredytów wyszło, że genin daje większe możliwości.
~vv
durni Polacy tego oczywiście nie rozumieją
~jj
RNS - od początku chory pomysł. Chory a może celowy? Rezultatem są absurdalnie wysokie ceny mieszkań , arogancja deweloperów i tysiące, tysiące młodych ludzi wmanewrowanych w duże kredyty na długie lata. Wydaje się pieniądze z naszych podatków (pieniądze których na wszystko brakuje) na lobby dewelopersko-budowlane.
~stop aferalicji!
to jest kolejna wielka afera i złodziejstwo bandy z PO. dlaczego obywateli obciąża się haraczem (obowiązkowym!) na rzecz deweloperskiej bandy pijawek która dyktuje chore ceny? odpowiedź: bankierstwo i deweloperstwo to lobbyści a PO jest na ich usługach.
~że niby jak?
ależ to twój ukochany PiS wprowadził rodzinę na swoim - więc co się drzesz?
kto tu był na usługach deweloperów?
~stop aferalicji! odpowiada ~że niby jak?
program ten był martwy aż do pęknięcia bąbla w nieruchomościach w 2008 za rządów PO. i wtedy się zaczeły furtki, cwaniaczenia i eksplozja kredytów, naginania, wreszcie włączenie rynku pierwotnego po to żeby deweloperom żyło się lepiej. to co PO zrobiło z tym programem to kompletne wypaczenie i zagrywki aferalne. prawdziwe oblicze program ten był martwy aż do pęknięcia bąbla w nieruchomościach w 2008 za rządów PO. i wtedy się zaczeły furtki, cwaniaczenia i eksplozja kredytów, naginania, wreszcie włączenie rynku pierwotnego po to żeby deweloperom żyło się lepiej. to co PO zrobiło z tym programem to kompletne wypaczenie i zagrywki aferalne. prawdziwe oblicze PO widać też po walce z antybelkami, o zniesieniu POdatku giełdowego wprowadzonego przez koalicyjnych bolszewików z SLDmożna zapomnieć. podatek bankowy - demagogia, lud i tak zapłaci a nie bankierzy z milionowymi zarobkami.
~cenzura wymiata
panie moderatorze, proszę nie wymazywać wniosków czytelnika. nie są przecież obrazoburcze. są tylko przypuszczeniami, wypowiedziane ładnym językiem, nienapastliwe. nie ma żadnego powodu, żeby je wymazywać (w liczbie aż TRZECH!).
~emerytury na przemia
za to jedzie po naszych emeryturach bez żenady. aby domy mogly rosnąć w górę.
~RnS vel Dns
Trzykrotna podwyżka stóp procentowych (RPP uczyniła to w styczniu, kwietniu i maju) powoduje wzrost rat kredytów złotowych. Od końca grudnia trzymiesięczna stawka WIBOR, która decyduje o oprocentowaniu kredytów w złotych, wzrosła o 0,5 p.p., co spowodowało wzrost rat o ponad 5 proc., czyli o 25-35 zł (zależnie od parametrów) na każde Trzykrotna podwyżka stóp procentowych (RPP uczyniła to w styczniu, kwietniu i maju) powoduje wzrost rat kredytów złotowych. Od końca grudnia trzymiesięczna stawka WIBOR, która decyduje o oprocentowaniu kredytów w złotych, wzrosła o 0,5 p.p., co spowodowało wzrost rat o ponad 5 proc., czyli o 25-35 zł (zależnie od parametrów) na każde 100 tys. zł zaciągniętego kredytu.


a tu wyjasnienie dlaczego RnS (na forach bardziej czytelna jako DnS) nie konczy żywota mimo problemów (poważnych problemów budżetowych i rozkładu OFE w zamian za dalsze trwanie DnS). Ano stopy skaczą w górę, jelonków coraz mniej, a tu nieruchomy zdają się obniżać coraz bardziej loty.

~młody125
Sry, że się wtrącę, ale jak wyliczyłeś te 25-35 zł.
0,5 pp to o 0,5 pp wyższe oprocentowanie kredytu nie zależnie czy było 5% czy 7& dotychczas. Pół procenta z 100 tyś to 500 zł w skali roku. Czyli po 41,67 zł miesięcznie więcej na każde 100k.

Powiązane: Rodzina na swoim

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki