REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Resort nie owija w bawełnę: Nie stać nas na "Kredyt na start"

2024-09-05 04:31, akt.2024-09-05 06:50
publikacja
2024-09-05 04:31
aktualizacja
2024-09-05 06:50
Dodaj Bankier.pl w Google

Jestem przekonany, że w realiach, w których się znajdujemy, na kredyt #naStart nas po prostu nie stać. W sferze mieszkalnictwa są ważniejsze cele - mówi w czwartkowym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej" nowo powołany wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski z Nowej Lewicy.

Resort nie owija w bawełnę: Nie stać nas na "Kredyt na start"
Resort nie owija w bawełnę: Nie stać nas na "Kredyt na start"
fot. Andrzej Bogacz / / FORUM

Pytany, czy jego zdaniem "dopłaty do kredytów mieszkaniowych mają sens?", Tomasz Lewandowski powiedział: "testowaliśmy w przeszłości kilka takich programów". Rządzący bazowali na przekonaniu, jakie wykształciło się w Polsce w latach 90., że porządny Polak to taki, który ma mieszkanie na własność, i to najlepiej na kredyt. Jeśli jednak spojrzymy w raporty Najwyższej Izby Kontroli czy ewaluacje dokonywane przez ministerstwa, które wdrażały programy +Rodzina na swoim+, +Mieszkanie dla młodych+ czy +Bezpieczny kredyt 2 proc.+, to zobaczymy, że nie były to dobrze zaadresowane rozwiązania" - tłumaczył." Bardzo często wsparcie trafiało do osób, które np. mieściły się w najwyższych decylach zarobkowych i spokojnie poradziłyby sobie z zakupem mieszkania na rynku wtórym bez preferencyjnego wsparcia. Środki były wydatkowane niewłaściwie i nieefektywnie" - ocenił wiceminister rozwoju i technologii.

Zwrócił uwagę, że "zabrakło także refleksji, jakie będą skutki dopłat do kredytów dla rynku nieruchomości". "Apogeum mieliśmy przy ostatnim programie przygotowanym przez ministra Waldemara Budę – +Bezpiecznym kredycie 2 proc.+. Zwiększano popyt na nieruchomości, co powodowało nieproporcjonalny wzrost cen" - wyjaśnił Lewandowski.

"Zresztą proszę zauważyć, co się działo w ostatnich miesiącach. Już sama dyskusja na ten temat powodowała, że ceny rosły. Inwestorzy przygotowywali się na nowy program, z kolei ci, którzy bali się, że ceny wzrosną jeszcze bardziej, ustawiali się w kolejce i podejmowali nieracjonalne decyzje" - powiedział wiceminister rozwoju i technologii w rozmowie z "DGP".

Pytany, "co zatem powinno stać się z zapowiadanym programem dopłat do kredytów mieszkaniowych?", Tomasz Lewandowski powiedział: "uważam, że po trzech programach dopłat, które uruchomiono w ostatnich latach, ciężar powinien zostać przesunięty na rozwój budownictwa społecznego". "W projekcie budżetu na 2025 r. zapisane jest łącznie 4,3 mld zł na politykę mieszkaniową, w tym co najmniej 1,7 mld zł na programy budownictwa komunalnego i społecznego oraz, niestety, drugie tyle na program +Bezpieczny kredyt 2 proc.+, który odziedziczyliśmy po naszych poprzednikach" - wyjaśnił. "Dodatkowo Ministerstwo Finansów zabezpieczyło w rezerwie celowej 500 mln zł na kredyt #naStart" - dodał.

Wakacje na giełdzie

"Już dziś wiemy, że nie wykorzystamy wszystkich środków na program +Bezpieczny kredyt 2 proc.+ zablokowanych na 2025 r. Każdą oszczędzoną złotówkę, która na niego nie pójdzie, przeznaczymy więc na remonty i budowę mieszkań komunalnych oraz TBS, w tym oczywiście także na remonty pustostanów. Przy braku akceptacji parlamentu dla kredytu #naStart, zaoszczędzone środki również trafią do puli komunalno-społecznej" - wyjaśnił wiceminister.

Pytany, czy "projekt ustawy o kredycie #naStart powinien trafić do kosza?", Tomasz Lewandowski powiedział: "żeby być uczciwym – projekt kredytu #naStart nie jest tożsamy z +Bezpiecznym kredytem 2 proc.+". "Został lepiej przygotowany; wprowadzono wiele ograniczeń, które spowodują, że negatywnych skutków będzie mniej niż wcześniej. Mniej nie oznacza jednak, że ich nie będzie" - wyjaśnił.

"W moim przekonaniu to nie jest moment, w którym moglibyśmy zdecydować się na kolejny program popytowy, wspierający własność i akcje kredytowe. Rozdrobnienie pieniądza publicznego na kilka programów nie przyniesie pozytywnych efektów" - mówił. "Gdybyśmy mieli nieograniczoną pulę środków, moglibyśmy się zastanowić, jak i – przede wszystkim – w jakim czasie na różne obszary wpływać" - tłumaczył wiceminister.

"Jestem przekonany, że w realiach, w których się znajdujemy, na kredyt #naStart nas po prostu nie stać. W sferze mieszkalnictwa są ważniejsze cele" - podkreślił.(PAP)

gj/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (24)

dodaj komentarz
lukaszslask
Przyklad z ostatnich dni
Pan Dariusz Michalczewski(uczciwie zarobil,szacunek)kupuje chyba 14 lub 16 mieszkan w trojmiescie….no to co mieszkan brakuje????nie po prostu trafiaja nie do potrzebujacych,tylko do takich,ktorzy nie wiedza co z pieniedzmi robic….
Dlatego sprzedaz nieruchomosci trzeba opodatkowac 50% vatem,a na pierwsze
Przyklad z ostatnich dni
Pan Dariusz Michalczewski(uczciwie zarobil,szacunek)kupuje chyba 14 lub 16 mieszkan w trojmiescie….no to co mieszkan brakuje????nie po prostu trafiaja nie do potrzebujacych,tylko do takich,ktorzy nie wiedza co z pieniedzmi robic….
Dlatego sprzedaz nieruchomosci trzeba opodatkowac 50% vatem,a na pierwsze lub zamiane na wieksze lub mniejsze bez vatu….
Podobnie podatek od nieruchomosci np od trzeciej wysokie podatki gruntowe itp zeby sie nie oplacalo akumulowac mieszkan,dzialek itp….
kryptofrajer
Krecha 2% najwiekszy przekret pisu ostatnich lat, obkupili sie znajomi krolika gdzie sredni dochod to 9.5k , oczywiscie skorzystal promil tych co naprawde potrzebowali, najwiecej zgarneli znajomki i fliperzy co jeszcze 3 -6 miechow przed startem wiedzieli, ze ten bandycko zlodziejski program wejdzie, chaty po 500k nagle wzrosly do Krecha 2% najwiekszy przekret pisu ostatnich lat, obkupili sie znajomi krolika gdzie sredni dochod to 9.5k , oczywiscie skorzystal promil tych co naprawde potrzebowali, najwiecej zgarneli znajomki i fliperzy co jeszcze 3 -6 miechow przed startem wiedzieli, ze ten bandycko zlodziejski program wejdzie, chaty po 500k nagle wzrosly do 650-700k w ciagu zaledwie miesiaca
kryptofrajer
To kiedy rozliczymy pana bude i reszte pisu za kompletnie bzdurny i niepotrzebny program 2% i pana narkuna rowniez, cala swita, powolac komisje i do pierdla za destabilizacje rynku mieszkaniowego
marok
Żeby tylko o ten program tu chodziło, a prawda jest wielokrotnie gorsza, po prezydenckich wyborach , jeśli wygra je obecna władza, okaże się ,że nie stać nas nawet na własne państwo i trzeba pozbyć się suwerenności na rzecz Unii.
trolley
PisPo jedno zło pisowski sługusie
po_co odpowiada (usunięty)
Państwo nie powinno budować żadnych mieszkań.
Najlepiej gdyby państwo nie posiadało żadnego majątku ale to bardzo trudno wytłumaczyć ludziom, którzy w dziwny sposób identyfikują siebie jako właścicieli w momencie gdy np. gmina chce pozbyć się gruntów.

Majątek w rękach państwa to nie jest dobre rozwiązanie, szczególnie w
Państwo nie powinno budować żadnych mieszkań.
Najlepiej gdyby państwo nie posiadało żadnego majątku ale to bardzo trudno wytłumaczyć ludziom, którzy w dziwny sposób identyfikują siebie jako właścicieli w momencie gdy np. gmina chce pozbyć się gruntów.

Majątek w rękach państwa to nie jest dobre rozwiązanie, szczególnie w takim ustroju jaki mamy. W sytuacji, gdy państwo = władca, wtedy taki majątek ma konkretnego właściciela, któremu zazwyczaj (podkreślam zazwyczaj, nie zawsze) zależy na jego utrzymaniu i powiększeniu.

Państwu reprezentowanemu przez rząd nie zależy na utrzymaniu i powiększeniu majątku, bo kadencja i tak trwa przez określony, krótki czas więc jest to czas w którym partie polityczne i zależne od nich podmioty próbują coś z tego majątku uszczknąć dla siebie.
Nikt już nie robi z tego tajemnicy, w końcu mało kogo oburz obsadzenie spółek państwowych współpracownikami, a przecież to jest ewidentne żerowanie na majątku państwa - czyli czyim?

Prywatyzacja jaka miała miejsce na początku lat '90 powinna objąć 100% majątku państwa, a kluczowe obszary powinny zostać oddane pod zarząd stworzonym do tego celu podmiotom gospodarczym.

Lasy państwowe mogłyby doskonale funkcjonować jako podmiot prywatny, jeżeli doprowadzą do pełnego wyrębu to po prostu znikną z rynku i przestaną istnieć.

Inną zupełnie kwestią są regulacje ograniczające prywatyzację majątku państwowego w taki sposób aby nie mógł on łatwo trafić w ręce obcego kapitału.

To co mamy w Polsce dziś, to taki "kapitalizm" osadzony w głębokim komunizmie. To co było wartościowe sprzedano zagranicznym inwestorom, to co można ukraść jest rozkradane przez kolejne rządy, a to co przynosi dochód na którym można paść swoich wasali, jest przeznaczone do ich finansowania.
A gawiedź broni skrawka ziemi bo naiwnie wierzy w to, że państwowa ziemia jest ich ziemią.
maciejka50
I zaczyna się "pinindzy nie ma i nie będzie". Ważne, że się namieszało wyborcom w głowach
tomaszektoma
nie stać na to na 800+ które nic nie wnosi do dzietności kobiet
tomaszektoma
ale miliardy zł dla górników się zawsze znajdą ;)
thomsson
Ej, Ej czekajcie, przecież mamy odbudować kamienice we Lwowie. Pozdrawiam

Powiązane: Kredyt na start

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki