REKLAMA

Republika urzędników. Liberia zatrudnia budżetówkę "na czarno"

2024-04-15 22:14, akt.2024-04-16 07:26
publikacja
2024-04-15 22:14
aktualizacja
2024-04-16 07:26
Dodaj Bankier.pl w Google

Agencja Służby Cywilnej (CSA) Liberii doliczyła się ponad 40 tys. (z 80 tys. pracujących w sferze budżetowej) nielegalnie zatrudnionych, ale opłacanych urzędników służby cywilnej.

Republika urzędników. Liberia zatrudnia budżetówkę "na czarno"
Republika urzędników. Liberia zatrudnia budżetówkę "na czarno"
fot. Dynamoland / / Shutterstock

Kiedy po wygranych przez Josepha Boakaię ubiegłorocznych wyborach prezydenckich powołano nowy rząd, poproszono Josiaha Joekaię, dyrektora generalnego CSA, by przyjrzał się zatrudnionym przez poprzedni gabinet urzędnikom. Okazało się, że ponad 50 proc. z nich w latach 2019-2023 dodano do rządowej listy płac bez formalnych umów, testów, rozmów rekrutacyjnych - „po znajomości”.

Ta olbrzymia grupa urzędników, jak informuje lokalny „The Inquirer Newspaper”, choć otrzymywała wysokie jak na standardy Liberii zarobki, do biur przychodzić nie musiała. Od tych „niekonwencjonalnie zatrudnionych” osób nie wymagano też żadnej pracy.

W Liberii, która zmaga się z olbrzymim bezrobociem, informacja ta wywołała poruszenie: wściekłość u tych, których taki przywilej ominął, i strach przed utratą zarobków u tych, których sprawa dotyczy.

By uspokoić opinię publiczną, prezydencki sekretarz prasowy Kula V. Fofana poinformował, że rząd „koncentruje się na korygowaniu rozbieżności w dokumentacji zatrudnienia, a nie na rozwiązywaniu umów o pracę”.

Wakacje na giełdzie

Ponieważ nielegalnie zatrudnionych urzędników nie można pociągnąć do odpowiedzialności, dano im 90 dni na prawidłową rejestrację. Jeśli nie przejdą formalnych procedur naboru, zostaną zwolnieni.

Według tegorocznych danych Banku Światowego 64 proc. Liberyjczyków żyje poniżej granicy ubóstwa, w tym 2,5 miliona w skrajnym ubóstwie.

Z Monrowii Tadeusz Brzozowski

tebe/ mms/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Spółka Sebastiana Kulczyka wchodzi do Australii. „To hub do ekspansji w regionie Azji i Pacyfiku"
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
andregru
Ależ to tak samo jak za czasów PIS.uarów gdzie tłuste koty pasły się na wymyślanych posadach opłacanych z budżetu "Kiedy po wygranych przez Josepha Boakaię ubiegłorocznych wyborach prezydenckich powołano nowy rząd, poproszono Josiaha Joekaię, dyrektora generalnego CSA, by przyjrzał się zatrudnionym przez poprzedni gabinet urzędnikom.Ależ to tak samo jak za czasów PIS.uarów gdzie tłuste koty pasły się na wymyślanych posadach opłacanych z budżetu "Kiedy po wygranych przez Josepha Boakaię ubiegłorocznych wyborach prezydenckich powołano nowy rząd, poproszono Josiaha Joekaię, dyrektora generalnego CSA, by przyjrzał się zatrudnionym przez poprzedni gabinet urzędnikom. Okazało się, że ponad 50 proc. z nich w latach 2019-2023 dodano do rządowej listy płac bez formalnych umów, testów, rozmów rekrutacyjnych - „po znajomości”.
darecki787
Hmm, tylko dlaczego artykuł o tym afrykańskim kraju jest zobrazowany zdjęciem z miasta Liberia w Kostaryce? Co ma piernik do wiatraka?

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki