Dzięki cierpliwej pracy z innymi liderami koalicji rządowej udało się osiągnąć wspólne stanowisko ws. procedowania obywatelskiego projektu o rencie wdowiej - poinformował na briefingu premier Donald Tusk.


"Dzięki pracy pani minister (Agnieszki Dziemianowicz-Bąk) (...) i cierpliwej pracy z innymi liderami koalicji rządowej, udało się osiągnąć wspólne stanowisko" - powiedział Tusk.
"Zobowiązaliśmy się wszyscy, że w Sejmie będziemy wspólnie pracowali i głosowali za takim kształtem projektu (obywatelskiego), jaki wynika ze stanowiska rządu" - dodał.
Także obecna na briefingu minister rodziny, pracy i polityki społecznej podkreśliła, że rząd poprze obywatelski projekt ustawy w sprawie renty wdowiej.
We wtorek rząd miał przyjąć stanowisko ws. procedowania obywatelskiego projektu o rencie wdowiej. Jak informował marszałek Sejmu Szymon Hołownia, na czwartek wstępnie planowane jest przedstawienie sprawozdania sejmowej komisji po I czytaniu projektu.

W obywatelskim projekcie ustawy o tzw. rencie wdowiej (projekt jest po I czytaniu na komisji w Sejmie) zaproponowano, aby owdowiała osoba mogła zachować swoje świadczenie i powiększyć je o 50 procent renty rodzinnej po zmarłym małżonku lub pobierać rentę rodzinną po zmarłym małżonku i 50 procent swojego świadczenia.
Obecnie, w przypadku zbiegu prawa do kilku świadczeń emerytalno-rentowych, obowiązuje zasada wypłaty jednego świadczenia. Dlatego po śmierci małżonka osoba owdowiała może zachować swoją emeryturę albo z niej zrezygnować i wybrać rentę rodzinną po zmarłym.
Projektodawcy szacują koszt rozwiązania na 13 mld zł rocznie. Centrum Analiz Ekonomicznych (CenEA) oszacowało z kolei, że koszty mogą wynieść ok. 24 mld zł rocznie.
Polska 2050-TD zgłosiła niedawno autopoprawkę do projektu o zmianie naliczania składki zdrowotnej - zamiast kwotowego poziomu składki projektodawca chce ryczałtowych kwot 4 proc., 7 proc. i 9,4 proc., liczonych od średniego wynagrodzenia, w zależności od dochodu - wynika z poprawki zamieszczonej na stronach Sejmu. Koszt oszacowano na 25-30 mld zł rocznie wobec ok. 15 mld zł poprzednio.
Rząd chce, aby ustawa w sprawie tzw. renty wdowiej weszła w życie 1 stycznia 2025 r.
Stanowisko rządu dotyczy obywatelskiego projektu nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw.
Chodzi o wprowadzenie tzw. renty wdowiej czyli rozwiązania, by owdowiała osoba mogła zachować swoje świadczenie i powiększyć je o 50 proc. renty rodzinnej po zmarłym małżonku lub - jeśli taki wariant byłby korzystniejszy - pobierać rentę rodzinną po zmarłym małżonku i 50 procent swojego świadczenia.
Obecnie w przypadku zbiegu prawa do kilku świadczeń emerytalno-rentowych obowiązuje zasada wypłaty jednego świadczenia. Dlatego po śmierci małżonka osoba owdowiała może zachować swoją emeryturę albo z niej zrezygnować i wybrać rentę rodzinną po zmarłym.
Projekt dot. renty wdowiej wymaga doprecyzowania kręgu osób uprawnionych
"Obywatelski projekt przewiduje, że głównym celem nowych przepisów jest zapobieżenie degradacji ekonomicznej gospodarstw seniorów wskutek śmierci małżonka. W ocenie Rady Ministrów, pełna i właściwa realizacja tego celu wymaga doprecyzowania kręgu osób uprawnionych do renty rodzinnej, które mogą skorzystać z reguły zbiegu, która przewidziana jest w projekcie" - napisano w komunikacie.
"Dotyczy to także rozważenia ostatecznego kształtu limitu podlegających wypłacie świadczeń w zbiegu tak, aby z rozwiązania mogły korzystać przede wszystkim osoby starsze, w stosunku do których zachodzi rzeczywiste ryzyko degradacji ekonomicznej gospodarstwa domowego wskutek śmierci małżonka. Stąd też proponowany limit świadczeń w zbiegu, aby tzw. rentę wdowią wypłacać bez konsekwencji zmniejszania sumy świadczeń w zbiegu do limitu wynoszącego trzykrotność najniższej emerytury" - dodano.
Jak wskazano, w ocenie rządu pożądane jest także, aby projekt wszedł w życie od 1 stycznia 2025 roku, z zastrzeżeniem, że nabycie prawa do korzystania ze świadczeń według reguły zbiegu i wypłata świadczeń na jej podstawie następowałyby od 1 lipca 2025 roku.
"Rozwiązanie to jest konieczne, aby Zakład Ubezpieczeń Społecznych oraz inne organy emerytalno-rentowe mogły odpowiednio przygotować się do wykonywania tego zadania" - zaznaczono.
Rząd ocenia, że niezbędne jest również zaktualizowanie tzw. kroczącego modelu dochodzenia do ostatecznej, docelowej wysokości drugiego, podlegającego wypłacie świadczenia w zbiegu.
"Model ten musi uwzględniać z jednej strony potrzebę realizacji celów projektu, a z drugiej możliwości finansowe budżetu państwa, Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz Funduszu Emerytalno-Rentowego Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Z tego powodu, optymalne wydaje się, aby drugie świadczenie wypłacane było w okresie: od 1 lipca 2025 roku do 31 grudnia 2026 roku w wysokości 15 proc., od 1 stycznia 2027 roku w wysokości 25 proc." - napisano.
"Przyjęcie tych założeń przekładałoby się w następujący sposób na skutki finansowe wejścia w życie projektu: w 2025 roku – od 3,2 mld do 4,2 mld; w 2026 roku – od 6,7 mld do 9 mld; w 2027 roku – od 11,9 mld do 15,8 mld – w zależności od tego, czy z uprawnienia skorzystałoby 75 proc. czy 100 proc. jego potencjalnych beneficjentów" - dodano.
W komunikacie wskazano, że w 2028 roku rząd dokona weryfikacji wskaźnika wysokości świadczeń w zbiegu, aby ocenić możliwość i zasadność jego podwyższenia.
"Ponadto, kształtowanie wysokości drugiego świadczenia pozostającego w zbiegu musi być traktowane jako instrument polityki społecznej, który służy zapobieżeniu zjawisku degradacji ekonomicznej gospodarstw emerytów i rencistów wskutek śmierci małżonka, oraz być rozpatrywane w szerszym kontekście sytuacji społeczno-ekonomicznej osób starszych" - napisano w komunikacie.
"Dlatego w 2028 roku Rada Ministrów dokona weryfikacji wskaźnika wysokości świadczeń w zbiegu, aby ocenić możliwość i zasadność jego podwyższenia" - dodano.
Koszt renty wdowiej to 4 mld zł w pierwszym roku obowiązywania
W pierwszym roku obowiązywania koszt renty wdowiej to 4 mld zł - poinformowała szefowa MRPiPS Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Premier Donald Tusk wspomniał o finalnym możliwym koszcie zakładanym przez rząd na poziomie ponad 20 mld zł.
"My zakładamy, że to będzie ponad 20 mld zł w finale, nie na początku" - powiedział Tusk.
"W pierwszym roku 4 (mld zł), potem 9 (mld zł, potem kilkanaście miliardów, a następnie Rada Ministrów będzie decydowała, co dalej" - uściśliła minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
"Po zmianach, po tym, co zaproponujemy jako stanowisko rządowe jesteśmy to w stanie udźwignąć" - podkreślił premier. (PAP Biznes)
jz/ tus/ pat/ osz/
jz/ tus/ map/ osz/ pat/




























































