Badania laboratoryjne potwierdziły zakażenie koronawirusem u dalszych 1002 osób – podało w sobotę Ministerstwo Zdrowia. To najwyższa odnotowana dotąd liczba nowych przypadków. W niedzielę poinformowano o kolejnych 910 przypadkach.


Od 4 marca, kiedy potwierdzono pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce, łącznie odnotowano ich dotąd 79 240. 2293 z tych osób zmarły.
W sobotę resort informował o 1002 nowych zakażeniach, to najwyższa notowana dotąd dzienna liczba nowych przypadków. W piątek MZ informował o 757 przypadkach, w czwartek o 837, w środę o 600, we wtorek o 605 nowych przypadkach, a w poniedziałek o 377.
Liczba zakażeń koronawirusem w Polsce
Nowe przypadki, o których poinformowano w niedzielę, dotyczą osób z województw: mazowieckiego (164), wielkopolskiego (123), małopolskiego (103), opolskiego (84), śląskiego (74), podkarpackiego (62), pomorskiego (55), łódzkiego (54), dolnośląskiego (45), lubelskiego (35), kujawsko-pomorskiego (26), warmińsko-mazurskiego (23), podlaskiego (21), świętokrzyskiego (18), zachodniopomorskiego (13) i lubuskiego (10).
Ostatniej doby wykonano ponad 18,9 tys. testów na obecność koronawirusa – zaraportował w niedzielę Ministerstwo Zdrowia. Ogółem przebadano dotąd 3 120 895 próbek pobranych od 2 995 131 osób.

MZ podało, że zmarło kolejne 11 osób w wieku od 67 do 93 lat. Do zgonów doszło m.in. w Krakowie, Lublinie, Płocku, Nowym Targu i Poznaniu. Resort przekazał, że wszystkie osoby zmarłe miały choroby współistniejące.
W związku z koronawirusem w szpitalach przebywa 1985 osób, pod respiratorem jest 86 chorych. Wyzdrowiało 64 302 pacjentów, u których potwierdzono zakażenie – poinformowało w niedzielę Ministerstwo Zdrowia.
Resort podał, że nadzorem sanitarno-epidemiologicznym objętych jest 11 751 osób, a kwarantanną – 118 212 osób.
Rzecznik MZ: Wysoka liczba zakażeń to efekt powrotu ludzi do codziennego życia
Rzecznik resortu zdrowia, komentując najnowszy bilans przypadków, powiedział, że w kraju nie ma obecnie dużych ognisk zakażeń, a sobotnie dane są efektem powrotu ludzi do normalnego trybu życia.
"Nie mamy obecnie dużych ognisk. Wyniki, które teraz obserwujemy, to jest efekt powrotu ludzi do normalnego, codziennego życia, powrotu do pracy. To jest to, co obserwujemy codziennie na naszych ulicach - więcej ludzi, więcej kontaktów" - powiedział Wojciech Andrusiewicz.
Jego zdaniem na obecny bilans zakażeń nie ma wpływu powrót dzieci do szkół.
Autor: Katarzyna Lechowicz-Dyl
ktl/ itm/






























































