Kredyt hipoteczny na 50 metrów. Sprawdzamy oferty

analityk Bankier.pl

Niewielkie mieszkanie na peryferiach dużego miasta to nierzadko pierwszy wybór usamodzielniającej się rodziny. W kwietniowej edycji rankingu sprawdziliśmy, jakie oferty przygotowały banki dla kredytobiorców, którzy zdecydowali się na taką opcję.

W najnowszej edycji rankingu kredytów hipotecznych przyglądamy się warunkom finansowania w niezwykłym momencie. Banki zaostrzają kryteria udzielania kredytów, zmieniają cenniki, znacznie bardziej konserwatywnie oceniają zdolność przyszłych kredytobiorców. Na to nakładają się zmiany stóp procentowych, w niektórych instytucjach uwzględniane z opóźnieniem.

(fot. Roman Babakin / Shutterstock)

W kwietniu sięgnęliśmy ponownie po profil kredytobiorców prezentowany niedawno, w „przedepidemicznym” lutowym rankingu. W osobnej analizie podsumujemy wkrótce krajobraz „przed” i „po” rewolucji na rynku wywołanej zamrożeniem gospodarki w wyniku epidemii koronawirusa.

Przyjęliśmy, że o kupno 50-metrowego lokalu z rynku pierwotnego stara się bezdzietna młoda para. Klienci mają do dyspozycji co miesiąc kwotę 6,2 tys. zł. Nie obciążają ich żadne zobowiązania kredytowe, a na utrzymaniu gospodarstwa domowego pozostaje jeden samochód. Historia kredytowa potencjalnych kredytobiorców nie zawiera negatywnych wpisów.

Mieszkanie kosztuje 337,5 tys. zł i mieści się na peryferiach Wrocławia. Tym razem prezentujemy symulacje banków przygotowane dla trzech scenariuszy – wkładu własnego wynoszącego 10, 20 i 30 proc. Lista kredytodawców gotowych sfinansować 90 proc. wartości inwestycji skurczyła się w ostatnim czasie i można się spodziewać, że to dopiero początek trendu podnoszenia wymagań wobec potencjalnych kredytobiorców.

Najtańsze kredyty z minimalnym wkładem własnym

W pierwszym scenariuszu klientom zależy na pozostawieniu jak największych rezerw gotówki na wydatki związane z wykończeniem nowego lokum. Minimalny wkład własny wyniesie 10 proc. ceny mieszkania. Kwota kredytu to 303,75 tys. zł.

Kredytu z 10-procentowym wkładem własnym nie ma już w ofercie kilka instytucji, które wcześniej były skłonne finansować takie przedsięwzięcie. To m.in. największy polski bank (PKO BP), Bank Ochrony Środowiska (który obecnie wymaga 40 proc. wpłaty) i Pekao Bank Hipoteczny.

Kredyt na 303.750 zł, na 30 lat, LTV 90 proc. (dla profilowych kredytobiorców)

Lp.

Bank

Oprocentowanie

Marża

Rata równa (1)

Łączny koszt kredytu (2)

RRSO (3)

1.

Bank Millennium

3,00%

2,30 pp.

1 280 zł

171 593 zł

3,33%

2.

Bank BPS

2,89%

2,19 pp.

1 430 zł

175 717 zł

3,48%

3.

Credit Agricole

3,37%

2,20 pp.

1 344 zł

200 568 zł

4,02%

4.

Santander Bank

3,59%

2,89 pp.

1 379 zł

202 670 zł

3,93%

5.

Alior Bank

2,99%

2,29 pp.

1 281 zł

207 164 zł

4,18%

6.

Bank Pekao

4,05%

2,60 pp.

1 496 zł

233 491 zł

5,77%

7.

mBank

4,71%

3,00 pp.

1 577 zł

276 394 zł

5,19%

(1) Miesięczna rata po opłaceniu ubezpieczenia pomostowego.

(2) Za łączny koszt kredytu uważamy sumę odsetek, prowizję, koszt ubezpieczenia pomostowego, ubezpieczenia niskiego wkładu i koszt innych ubezpieczeń z wyłączeniem ubezpieczenia nieruchomości.

(3) Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania podawana przez bank w symulacji.

Źródło: Bankier.pl na podstawie informacji od banków, 16-23.4.2020 r.

Najniższy łączny koszt finansowania zaproponował Bank Millennium. Na drugiej pozycji znalazł się Bank BPS, a na trzeciej Credit Agricole.

Najtańszy kredyt z 20-procentowym wkładem własnym

Dwukrotnie wyższy wkład własny oznacza, że kwota kredytu spada do 270 tys. zł, a klienci muszą wyłożyć z własnych oszczędności 67,5 tys. zł. Jednak przy takich parametrach, „standardowych” jeszcze przed dwoma miesiącami, w niektórych instytucjach nie można już liczyć na finansowanie. ING Bank Śląski wymaga wpłaty co najmniej 30 proc. wartości inwestycji.

Kredyt na 270 tys. zł, na 30 lat, LTV 80 proc. (dla profilowych kredytobiorców)

Lp.

Bank

Oprocentowanie

Marża

Rata równa (1)

Łączny koszt kredytu (2)

RRSO (3)

1.

Bank BPS

2,49%

1,79 pp.

1 065 zł

118 952 zł

2,66%

2. Bank Pocztowy

2,48% 1,79 pp. 1 066 zł 125 117 zł 3,14%

3.

PKO BP (4) (5)

2,56%

1,85 pp.

1 074 zł

125 523 zł

3,03%

4.

PKO BP (5)

2,61%

1,90 pp.

1 081 zł

127 910 zł

3,07%

5. Citi Handlowy 2,79% 2,09 pp. 1 120 zł 133 906 zł 2,79%

6.

Bank Millennium

2,07%

2,00 pp.

1 095 zł

136 854 zł

3,02%

7.

Santander Bank

2,89%

2,19 pp.

1 122 zł

142 882 zł

3,19%

8. BNP Paribas Bank

2,70% 2,00 pp. 1 097 zł 145 997 zł 3,06%

9.

Credit Agricole

3,17%

2,00 pp.

1 165 zł

167 449 zł

3,83%

10.

Alior Bank

2,79%

2,09 pp.

1 110 zł

173 439 zł

3,97%

11.

Bank Pekao

3,69%

2,24 pp.

1 243 zł

183 827 zł

5,17%

12.

mBank

4,51%

2,80 pp.

1 369 zł

234 025 zł

5,01%

(1) Miesięczna rata po opłaceniu ubezpieczenia pomostowego.

(2) Za łączny koszt kredytu uważamy sumę odsetek, prowizję, koszt ubezpieczenia pomostowego, ubezpieczenia niskiego wkładu i koszt innych ubezpieczeń z wyłączeniem ubezpieczenia nieruchomości.

(3) Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania podawana przez bank w symulacji.

(4) Oferta dla klienta posiadającego od 6 miesięcy ROR w banku.

(5) Bank stosuje obniżoną marżę przez pierwszych 12 miesięcy. Podano parametry po 12. miesiącu.

Źródło: Bankier.pl na podstawie informacji od banków, 16-23.4.2020 r.

Na czele zestawienia ponownie znalazł się Bank BPS. Druga lokata należy do Banku Pocztowego, a trzecia do PKO BP, który proponuje dwa warianty kredytu – dla klientów z co najmniej 6-miesięcznym stażem w instytucji oraz dla klienta niespełniającego tego warunku. Na kolejnym miejscu znalazł się Citi Handlowy, a następnie Santander Bank, w którym łączny koszt finansowania zamknie się w kwocie 142 tys. zł.

Najtańszy kredyt z 30-procentowym wkładem własnym

Ponad 101 tys. zł wpłaty własnej – to punkt wyjścia dla trzeciego scenariusza w kwietniowym rankingu kredytów hipotecznych. Kwota kredytu wynosi wówczas 236 250 zł. Stosunek pożyczanej kwoty do wartości nieruchomości (LTV) wynosi 70 proc.

Kredyt na 236,25 tys. zł, na 30 lat, LTV 70 proc. (dla profilowych kredytobiorców)

Lp.

Bank

Oprocentowanie

Marża

Rata równa

Łączny koszt kredytu

RRSO

1.

Bank BPS

2,49%

1,79 pp.

931 zł

103 973 zł

2,66%

2.

PKO BP (4) (5)

2,53%

1,82 pp.

936 zł

108 582 zł

3,01%

3. Bank Pocztowy

2,48% 1,79 pp. 933 zł 109 477 zł 3,18%

4.

PKO BP (5)

2,58%

1,87 pp.

942 zł

110 667 zł

3,05%

5. Citi Handlowy 2,79% 2,09 pp. 976 zł 116 674 zł 2,93%

6.

Bank Millennium

2,70%

2,00 pp.

958 zł

119 776 zł

3,03%

7.

Santander Bank

2,89%

2,19 pp.

982 zł

125 077 zł

3,20%

8. BNP Paribas Bank

2,70% 2,00 pp. 960 zł 129 401 zł 3,10%

9.

ING Bank Śląski

3,29%

2,10 pp.

1 032 zł

140 313 zł

3,70%

10.

Credit Agricole

3,17%

2,00 pp.

1 019 zł

146 517 zł

3,86%

11.

Alior Bank

2,79%

2,09 pp.

971 zł

151 757 zł

3,97%

12.

Bank Pekao

3,69%

2,24 pp.

1 087 zł

160 849 zł

5,18%

13.

mBank

4,51%

2,80 pp.

1 198 zł

204 772 zł

5,01%

(1) Miesięczna rata po opłaceniu ubezpieczenia pomostowego.

(2) Za łączny koszt kredytu uważamy sumę odsetek, prowizję, koszt ubezpieczenia pomostowego, ubezpieczenia niskiego wkładu i koszt innych ubezpieczeń z wyłączeniem ubezpieczenia nieruchomości.

(3) Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania podawana przez bank w symulacji.

(4) Oferta dla klienta posiadającego od 6 miesięcy ROR w banku.

(5) Bank stosuje obniżoną marżę przez pierwszych 12 miesięcy. Podano parametry po 12. miesiącu.

Źródło: Bankier.pl na podstawie informacji od banków, 16-23.4.2020 r.

W czołówce zestawienia dla scenariusza z 30-procentowym wkładem własnym znalazły się Bank BPS, Bank Pocztowy, PKO BP, Citi Handlowy oraz Santander Bank. W symulacjach prezentujemy oferty kredytów ze zmiennym oprocentowaniem. Łączny koszt zobowiązania i wysokość raty zależne są w ich przypadku od stawki z rynku międzybankowego (WIBOR 3M lub 6M) oraz marży doliczanej przez kredytodawcę.

Warto przypomnieć, że symulacje opierają się na dzisiejszych stawkach stosowanych przez bank i zakładają, że wskaźnik nie ulegnie zmianie do końca okresu kredytowania.

Aktualizacja 27.4. Zaktualizowano wskaźnik WIBOR w symulacjach Banku Millennium.

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 2 bronxbandit

Inflacja - dlaczego może nas spotkać?

Głównym powodem, dla którego nie warto oszczędzać w dobie koronawirusa jest inflacja. To zjawisko polegające na szybkim i znaczącym wzroście cen przy jednoczesnej utracie wartości pieniądza. Inflacja może mieć wiele przyczyn. Z jednej strony prowadzi do niej emisja pieniędzy przez bank centralny. Z drugiej strony jej źródłem może być gwałtowny wzrost kosztów produkcji, a zatem między innymi koszt poszczególnych surowców energetycznych. Inną przyczyną może być też niezrównoważony budżet państwa, a więc sytuacja, w której wydatki z budżetu znacząco przewyższają wpływy. W dobie epidemii każdy z powyższych scenariuszy jest możliwy.




Przy czym  inflacja może przybrać różne formy w zależności od siły natężenia. Będziemy określać ją mianem pełzającej, jeżeli wzrost cen nie przekroczy 5 procent rocznie. Umiarkowana albo krocząca inflacja to zjawisko, w którym ceny rosną o 5-10 procent rocznie. Najgorszą sytuacją jest jednak tak zwana hiperinflacja i miesięczny wzrost cen o ponad 150 procent.

Nieruchomości rosną nieustannie od drugiej wojny światowej. Polska przechodziła od tego czasu rozmaite kryzysy i krachy gospodarcze, a jednak grunty pozostały dobrą lokatą. Statystyki pokazują, że w ciągu ostatnich 28 lat wartość nieruchomości w Polsce wzrosła 48-krotnie. Z kolei w ciągu ostatnich 15 lat niemal 8-krotnie. Nieruchomości są odporne nawet na wahania giełdowe"

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 1 ewka26

Za mieszkanie w Rzeszowie 50 m trzeba zapłacić tyle samo co w Warszawie... a jakoś żadne statystki tego nie ujmują! Rzeszów nigdy nie jest brany po uwagę w żadnych statystykach cen nieruchomości

! Odpowiedz
4 5 crank

Spadki będą do ok 20-30% w ciągu 2 do 3 lat potem zacznie się odrabianie ale znacznie wolniejsze. Ceny do tych obecnych wrócą za ok 10-12 lat w najgorszym przypadku 40 do 50% i jasiek 2017 dostanie palpitacji. Oczywiście ceny nie zaczną spadać z dnia na dzień pierwsze poważne retusz zastanie we wrześniu potem za rok w marcu. Realnie zmiany będą co pół roku

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
11 13 denim292

Obecnie stopy procentowe są na minimach, prawie na zerach i co gorsza relana inflacja na poziomie rzeczywistym to coś bliżej 10%-12% niż oficjalne statystyki na ok. 5%. W 2008r.-2012r. w cenach mieszkań była duża deflacja, a w realnej gospodarce w 2012r.-2016r.  była też ogromna deflacja i stopy w tamtych okresach na poziomie 6% potem przez lata zaczęły dopiero spadać coraz niżej więc było oczywiste że w czasie kryzysu nikt nie chciał wydawać kasy tylko bezpiecznie trzymać na lokatach dających realnie 7-8%. Zauważcie że spadek stóp procentowych spowodował run na mieszkania i teraz będzie to trwało dalej (po chwilowych zastojach), gdyż realnie na stracie będzie coraz większa część oszczędności zalegających w bankach na nieoprocentowanych kontach - tego jest setki miliardów złotych (w samej tylko Polsce a przecież jesteśmy biednym krajem) - zwykłe oszczędności ludności a do tego jeszcze kasa zwykłych firm handlowych itp., firm inwestycyjnych, czy ogromnych konglomeratów finansowych itp. itd. Już to widzę jak cała ta kasa grzecznie będzie sobie leżała w bankach na 1% przy rzeczywistej inflacji 10% a to jeszcze nie jest ostatnie słowo inflacji i możliwe że będzie więcej.
A co do kasy trafiającej bezpośrednio do ludzi to właśnie to teraz mamy, bo w 2008 roku nic w tym względzie nie zrobiono Tusk tylko wyszedł i gadał że jesteśmy zieloną wyspą a Rostowski dodawał swoje "piniędzy ni ma i nie będzie" i tyle.
Teraz rządy będą tworzyć pieniądz w sposób wykraczający poza wszelkie ograniczenia bilansowe czy pozabilansowe. Warto zwrócić uwagę, że Niemcy wykorzystały do tego celu agencję rządową, nie zaś swój budżet.
Czy system jest aż tak zniszczony, czy wytrącony z równowagi, że sytuacja musi się pogorszyć, zanim będzie mogła nastąpić poprawa? Odpowiedzi na to pytanie niech szukają inni. Jesteśmy jednak przekonani, że po zakończeniu 2020 r. podjęte działania polityczne uruchomią zdecydowane siły inflacyjne, które mogą nawet wskazywać na ryzyko stagflacji.
Cały świat drukuje pusty pieniądz, USA, UE, Japonia, Australia, Chiny itp. nawet
Narodowy Bank Polski (a także m.in. banki centralne w Europie środkowej jak Rumunii i Chorwacji i za chwilę więcej innych) już zaczęły skupować obligacje państwowe (czyli luzowanie ilościowe), a kolejne kraje pójdą w ich ślady. Stwarza to ryzyko negatywnych efektów drugiej rundy - gwałtowny wzrost inflacji w 2021 i wycofanie się banków centralnych z poluzowania polityki pieniężnej lub jeżeli tego nie dokonają - do wzrostu inflacji w dalszej przyszlści do monstrualnych rozmiarów zwanych hiperinflacją.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 19 jsunday

Według JLL, skala problemów w poszczególnych miastach i segmentach rynku zależeć będzie też od struktury oferty i udziału zakupów inwestycyjnych w sprzedaży w okresie bezpośrednio poprzedzającego początek kryzysu. Te rynki, na których deweloperzy oferowali wyjątkowo dużo mieszkań przeznaczonych na wynajem, zwłaszcza krótkoterminowy (Trójmiasto) lub te na których inwestorzy stanowili niemal połowę nabywców (Łódź), będą w większym stopniu narażone na głębsze korekty (cen nowych mieszkań, popytu).

Zapewne konieczna będzie pewna korekta cen i marż, ale taka jest logika kryzysu.


https://stooq.pl/n/?f=1349747&c=1&p=4+22

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 14 jsunday

Za kilka miesięcy należałoby ­spodziewać się decyzji o podniesieniu stóp procentowych oraz rezerw obowiąz­ko­wych - napisał w poniedziałek na osobistym blogu członek RPP Jerzy Kropiwnicki.
"Zadaniem NBP będzie dostarczenie środków na sfinansowanie deficytu - przy użyciu środ­ków +zwykłych+ i +niekonwencjonalnych+. Do RPP będzie też należała walka z inflacją. Na­le­żałoby spodziewać się decyzji o podniesieniu stóp procentowych oraz rezerw obowiąz­ko­wych - co najmniej do daw­nych-nie­dawnych poziomów. Może nie zaraz - ale też bez zbędnej zwłoki, za kilka miesięcy" - napisał Kropiwnicki.

https://stooq.pl/n/?f=1349752&c=1&p=4+22

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
16 8 jasiek2017

Tak jakby Kropiwnicki mial cokolwiek do powiedzenia w tej radzie hahahahha

! Odpowiedz
3 28 trolley

Litości Jasiu. Poczekaj miesiąc. Teraz to rząd będzie zabierał a nie dawał. Jak nisko trzeba upaść żeby nawet takiej propagandy się chwytać. Ale tonący i brzytwa coś tam coś tam.

! Odpowiedz
16 9 jasiek2017

Od lat słyszę, że będzie gorzej i gorzej. Być może i tak kiedyś będzie (chwilowo) ale na pewno nie dlatego, że forumowe profesory tego chcą.

! Odpowiedz
30 7 jasiek2017

Polecam całej trolowni marzącej o spadku cen wynajmu.

www.money.pl/gospodarka/koronawirus-nie-stac-cie-na-wynajem-mieszkania-rzad-ci-doplaci-nawet-1500-zl-miesiecznie-6504325793904769a.html

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne