Rafinerie, do których wstrzymane zostały dostawy ropy naftowej z kierunku wschodniego, oczekują dyskonta w cenie za przyjęcie zanieczyszczonego surowca - poinformował prezes PERN Igor Wasilewski.
Kilka tygodni temu PERN zdecydował o wstrzymaniu dostaw rosyjskiej ropy z powodu jej zanieczyszczenia. Tym samym surowiec przestał płynąć rurociągiem Przyjaźń do czterech rafinerii: w Płocku, Gdańsku i do dwóch niemieckich.
Wasilewski poinformował, że zanieczyszczona ropa wciąż znajduje się w trzech nitkach rurociągu i czeka na decyzję rafinerii o jej przyjęciu i przerobie.
"To musi być wspólna decyzja czterech rafinerii, czy przyjąć tę ropę. Jeśli będzie zgoda, odkręcimy zawory. Jest kilka rozwiązań na stole, każda z rafinerii je analizuje" - powiedział Wasilewski podczas debaty na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.

"Ropa jest zachlorowana i rafinerie spodziewają się pewnych dyskontów w cenie tej ropy" - dodał prezes PERN.
pr/ asa/






























































