Dziś Rosjanie mieli okazję obserwować telewizyjny spektakl z udziałem prezydenta. Po raz 12. Władimir Putin odpowiadał w studiu telewizyjnym na pytania obywateli. Tegoroczną "Linię specjalną z Władimirem Putinem" zdominowała sprawa Ukrainy.

Władimir Putin zmierza na konferencję prasową. Źródło: PAP/EPA
Czy na Krymie byli rosyjscy żołnierze?
Rosyjscy żołnierze wspierali siły lokalnej samoobrony na Krymie po to, by umożliwić swobodne przeprowadzenie na półwyspie marcowego referendum w sprawie przyłączenia go do Federacji Rosyjskiej. Rosyjscy żołnierze działali poprawnie, równocześnie w sposób zdecydowany i profesjonalny, by nie dopuścić do użycia broni przeciwko ludności cywilnej. Rosja nie planowała działań wojskowych na Krymie, ale została do nich zmuszona z powodu realnego zagrożenia dla ludności rosyjskojęzycznej.
Pytanie od dowódcy krymskiego Berkutu: był pan w kontakcie z Wiktorem Janukowyczem kiedy był prezydentem Ukrainy. Czy zawsze był takim zdrajcą?
Każda głowa państwa, małego czy dużego, dźwiga dużą odpowiedzialność. W krytycznej sytuacji osoba bazuje na swoich doświadczeniach. Pan Janukowycz zawiódł. Rozmawiałem z nim w trakcie kryzysu i potem. Rozmawialiśmy o możliwości użycia siły. Może pan rozumieć przez to co pan chce. Oto co mi powiedział: "myślałem wiele razy o użyciu siły, ale nie mogłem tego zrobić przeciwko moim rodakom”. Co do Berkutu w Kijowie - Pan i współpracownicy wykonaliście profesjonalnie swoją pracę, wykonaliście swój obowiązek. Szanuje Was. To co się stało z Panem i Pana kolegami w Kijowie, to zaboli jeszcze państwo ukraińskie. Nie można takich oficerów poniewierać. Nie można odmawiać im pomocy medycznej. Wiem, ze ludzie z Berkutu, którzy leżą w szpitalach nie tylko nie są leczeni, ale nawet nie są karmieni. Alarmowaliśmy władze w Kijowie, mówiliśmy że możemy ich zabrać. Nie dostaliśmy żadnej odpowiedzi. Jeżeli tak traktuje się ludzi którzy wykonują swoje obowiązki w sposób profesjonalny, nie sadzę żeby to niosło coś dobrego na przyszłość. Kiedy ludzie zauważą jak profesjonalnie działaliście, wtedy wam podziękują.
Pytanie od telewidza: czy broniłby Pan kraju do końca czy uciekł tak jak Janukowycz?
Nie sądzę żeby Janukowycz uciekł. Udał się w inny rejon kraju, po czym natychmiast zajęto budynki rządowe. Kiedy podpisał dokumenty w obecności ministrów spraw zagranicznych Polski, Francji i Niemiec myślał, że to porozumienie będzie respektowane. Według niego władze miały nie używać siły i wycofać Berkut a opozycja opuścić zajęte budynki, zniszczyć barykady i rozbroić się. Janukowycz zgodził się na rozpisanie wcześniejszych wyborów, na powrót do konstytucji z 2004 roku. Gdyby go zapytali, to zgodziłby się na wybory za 2 miesiące albo nawet za miesiąc. Ale nie zrobili tego. Jak tylko opuścił Kijów, natychmiast zostały zajęte budynki administracji. To był zamach stanu w klasycznym tego słowa znaczeniu. Dlaczego to robili, dlaczego tak działali. Nie rozumiem tego. I nikt nie rozumie.
Takie wybory opierają się o życiowe doświadczenia. Wiecie, że pracowałem w KGB. Mieliśmy tam nasz program szkoleniowy, którego jednym z elementów była totalna lojalność wobec ludzi i państwa.
Panie prezydencie, wiele osób uważa Krym za miejsce turystyczne. Co jednak z naszym przemysłem i rolnictwem. Obiecał pan stworzenie strefy ekonomicznej, co to dla nas znaczy?
Krym to nie tylko turystyka. Krym ma wielki potencjał gospodarczy i rolniczy. To wymaga kapitału i oczywiście będziemy to robić. Wspomniałem już o budowie i remontowaniu statków, o portach … Produkcja rolna spadła w ostatnich latach, firmy produkują mniej niż przed laty. To tez wymaga inwestycji. Produkcja ryżu wymaga dużo wody, a na Krymie był z tym problem. Wszystko wymaga czasu.
Krym był nie tylko sławny jako siedziba rosyjskiej floty ale jako kurort dla całego ZSRR. I to znów podźwigniemy, ponieważ infrastruktura bardzo się pogorszyła. Nasi specjaliści wizytowali tamte budynki i nie wszystkie są zgodne z rosyjskimi normami. To tez wymaga dodatkowych inwestycji.
Strefa ekonomiczna pomoże sprowadzić rosyjski kapitał, by napłynął na Krym i do Sewastopola, aby wspomóc rozwój tych obszarów. Mieszkańcy regionu mieli swoje propozycje, rozmawialiśmy z prezydentem Sewastopola o stworzeniu tej strefy, jesteśmy na dobrej drodze, aby to się stało.
Wiele osób twierdzi, ze Krym straci swoja tożsamość, ze ludzie zaczną tam budować posiadłości, ogrody itp. a nie będzie niczego innego.
To czego brakuje Krymowi, to lepsza infrastruktura dla szerokich mas. Zamków i posiadłości mają już tam dosyć. Wiele z nich zbudowano z pogwałceniem przepisów ekologicznych. Musimy zrobić wszystko, aby podjąć właściwe decyzje i pozbyć się takiego zagospodarowania terenu.
Pytanie od mieszkańca Sewastopola: Chciałem podziękować Panu w imieniu wszystkich mieszkańców Krymu za to, ze pozwolił nam Pan wrócić do domu. Teraz możemy nazywać się Rosjanami. (Tłum skanduje: dziękujemy, dziękujemy). Teraz kiedy rząd na Ukrainie stara się utrudnić nam życie - są problemy z kontami bankowymi, ponieważ ukraińskie banki ignorują nasze interesy - jak rząd w Moskwie może nam pomoc?
Teraz jest to jeden z najważniejszych i najmniej uregulowanych problemów. Będziemy starali się negocjować z naszymi ukraińskimi partnerami, z bankami i ich oddziałami na Krymie. Póki co nie chcą oni zbliżyć się do naszego stanowiska. To tylko zbliża nas do przejścia na ruble. Musimy stworzyć nową sieć bankową, to wymaga czasu, bo trzeba to zrobić na najwyższym poziomie i wyposażyć tę sieć w niezbędny sprzęt. Wspomniał Pan o emerytach i strefie budżetowej - tez kwestie ekonomiczne, z którymi się uporamy. Rząd Federacji Rosyjskiej już podjął decyzję, że emeryci będą traktowani tak samo jak ci w Rosji. Natomiast aby uniknąć wzrostu cen i inflacji, podjęliśmy decyzję o stopniowym podnoszeniu świadczeń emerytów i pracowników budżetówki. Stopniowo o 25% będziemy podwyższać ich uposażenia w czterech transzach, od kwietnia do lipca. Sumaryczny wzrost wyniesie 100%. Emeryci na Krymie otrzymają dwa razy więcej niż emeryci na Ukrainie, to samo z pracownikami budżetówki. Mamy na Krymie wielu pracowników sektora obronnego, którzy będą wynagradzani czterokrotnie lepiej niż ich ukraińscy koledzy. Mam nadzieje, że mieszkańcy Krymu odczują we własnej kieszeni korzyści z przyłączenia do Rosji
Pytanie od mieszkanki Sewastopola: Mieszkańcy miasta za zaniepokojeni o dalszy los baz Floty Czarnomorskiej, która daje dużo miejsc pracy. Jaka będzie ich przyszłość?
Mieliśmy pewne porozumienia z Ukrainą, ale niestety nie zostały one dotrzymane. Dziś nie będziemy już mieć przeszkód i większość okrętów zostanie przesunięta z Noworosyjska do Sewastopola. Na Krymie będą także naprawiane inne jednostki. Zwiększymy potencjał zakładów, które przez ostatni czas nie były wykorzystane.
Każdy obywatel Rosji wie, że Sewastopol to miasto rosyjskiej chwały i serce marynarki wojennej. Będziemy wspierać to miasto.
Rozwiązanie sytuacji na Krymie było bezprecedensowe, wydarzenia dzialy sie bardzo szybko. Mam wrazenie ze bylo przygotowane wcześniej
Nic nie zostano przygotowane wcześniej, działaliśmy na bieżąco. Zostało wszystko wykonane bardzo profesjonalnie. Nie zamierzaliśmy działać przy użyciu sil zbrojnych. Chcieliśmy jedynie chronić lokalna ludność, która była poważnie zagrożona.
Do ostatniej chwili, do momentu przemówienia które wygłosiłem na Krymie nie wiedziałem czy uruchomimy procedury. Czekałem na wyniki referendum, na wyraz woli lokalnej ludności. To było dla mnie ważne, chciałem wiedzieć czego Ci ludzie chcą. Kiedy poznałem wyniki opowiadające się za dołączeniem do Rosji.
Jakie jest stanowisko Rosji przed rozmowami w Genewie?
Sądzimy, że powinno się rozmawiać przede wszystkim z ludźmi.
Jak Pan reaguje na oskarżenia o to, że Rosja sponsoruje separatystów
To nonsens. Nie ma rosyjskich sił na Ukrainie, nie ma instruktorów ani separatystów. To wszystko są Ukraińcy.
Co Pan powie o wydarzeniach w Ługańsku i Doniecku?
Pozwólcie, że cofnę się do tego co stało się na Ukrainie. Prezydent Janukowycz wybrał, aby nie podpisywać porozumienia z UE. Nie było to odstąpienie od rozmów. Po prostu stwierdził, że umowa w takim kształcie pogorszyłaby stytuacje gospodarczą Ukrainy i należy go zmienić. W efekcie doszło do niekonstytucyjnego przewrotu, który części ludzi się podoba a częśći nie. Ludzie ze Wschodu boją się o swoją przyszłość, rodziny i dzieci. Boją się nacjonalizmu i ograniczenia praw mniejszości, w tym mniejszości rosyjskiej, która właściwie nie jest mniejszością tylko rdzenną ludnością. To był problem dla tych ludzi. Co stało się zamiast dialogu? Wysłano im oligarchę z Kijowa i mianowano go gubernatorem. Ludziom się to nie spodobało i zaczęli wybierać swoich liderów, których Kijów wsadzał do więzień. Ludzie na wschodzie Ukrainy stwierdzili, że z ich krajem dzieje się coś złego, że grozi im się siłą, że wyprowadza się wojsko na ulice ... To kolejne poważne przewinienie władz w Kijowie. Mam nadzieje, że zrozumieją do czego doprowadzają i w co wpędzają swój kraj. Negocjacje z nimi są bardzo ważne, ponieważ bardzo ważne jest wspólne myślenie nad tym jak możemy wyjść z tej sytuacji. Liderzy z Kijowa jeżdżą na zachód. Z kim się spotykają? Dlaczego spotkają się z ludźmi z Donbasu, których trzeba zaprosić do Kijowa. Usiądźmy przy stole i wypracujmy porozumienie. Porządek można zaprowadzić tylko demokratycznym dialogiem.
Pytanie od dowódcy rosyjskiej floty: w ciągu ostatnich 23 lat nie było inwestycji w infrastrukturę militarną na Krymie. Teraz trzeba to zrobić, szczególnie ze względu na dołączenie do Floty czarnomorskiej byłych żołnierzy ukraińskich. Chciałbym zapytać pana o plany w tej kwestii.
Przede wszystkim powstanie program przebudowy baz na Krymie. Dodatkowo rozszerzymy programy socjalne obowiązujące w Rosji dla żołnierzy stacjonujących w Sewastopolu - mieszkania służbowe itp.
Jakie jest stanowisko Rosji w sprawie Naddniestrza, którego parlament ostatnio zwrócił się do Rosji o uznanie niezależności?
To jeden z najbardziej skomplikowanych problemów odziedziczonych po upadku ZSRR. To prawda, ze mieszkają tam bardzo prorosyjscy ludzie czy wręcz obywatele Rosji, którzy mają swoją wizję przyszłości. To nic innego jak wyraz demokracji, jeżeli pozwolimy tym ludziom działać tak jak chcą. Oczywiście musimy prowadzić ciągle rozmowy z Mołdawią i Ukrainą oraz zintensyfikować działania w ramach grupy 5+2. Ostatecznie jednak sadzę, że powinniśmy natychmiast usunąć blokady ze strony mołdawskiej i ukraińskiej, które negatywnie wpływają na życie w Naddniestrzu. Taka sytuacja powinna się zmienić, a ludziom należą się prawa do decydowania o własnej przyszłości. Będziemy pracować nad tym z naszymi partnerami.
Fragmenty pozostałych wypowiedzi prezydenta:
Władze w Kijowie powinny dać gwarancje dotyczące praw rosyjskojęzycznej ludności w regionach południowo-wschodniej Ukrainy. Rosja zrobi wszystko, by pomóc tej ludności w obronie jej praw - powiedział Putin.
Prezydent Rosji kwestionuje kampanię do majowych wyborów prezydenckich na Ukrainie. Władimir Putin mówił o tym podczas czterogodzinnego programu telewizyjnego, w którym odpowiadał na pytania rodaków.
Zarzucał władzom w Kijowie, że niektórzy kandydaci na prezydenta są prześladowani oraz uniemożliwia im się prowadzenie kampanii. Jak powiedział prezydent Rosji, "wyścig o fotel prezydencki rozpoczął się w sposób całkowicie nie do przyjęcia". Ostrzegł też, że "jeżeli wszystko będzie dalej zmierzało w kierunku takim jak obecnie, Rosja nie uzna zarówno tego, co dzieje się teraz, jak i tego, co będzie się działo po 25 maja".
Nie będzie powrotu do "żelaznej kurtyny" z czasów Związku Radzieckiego. Tak wynika ze słów prezydenta Rosji Władimira Putina. Jak powiedział, "żelazna kurtyna jest pomysłem sowieckim". Dodał, że Kreml "nie chce odcinać ani kraju, ani społeczeństwa od nikogo".
Gdy zapytano Putina, czy chciałby być prezydentem do końca życia, odpowiedział: "nie".
Bankier.pl/mz/PAP/IAR

































































