REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Przybywa alkoholu na stokach - mówią statystyki wypadków

2020-01-28 07:00
publikacja
2020-01-28 07:00

Średnio 50 turystów z Polski dziennie zalicza wypadek na zagranicznych stokach podczas jazdy na nartach lub snowboardach – wynika z danych udostępnionych redakcji Bankier.pl przez firmę Europ Assistance. Coraz częściej w tle obecny jest alkohol.

fot. / / Shutterstock

Statystyki na stokach

W szczycie zimowego sezonu Polacy tłumnie odwiedzają nie tylko rodzime, ale i zagraniczne kurorty narciarskie. Część z tych pobytów ma nieprzyjemny finał za sprawą wypadków na stokach. Jak podaje Europ Assistance, w okresie od stycznia do marca włącznie do obsłużenia jest około 4,5 tysiąca zgłoszeń od polskich klientów uprawiających sporty zimowe w innych krajach.

Stosunkowo najczęściej są to wypadki we Włoszech (50 proc.) i Austrii (30 proc.). Znacznie rzadziej narciarze doznają kontuzji we Francji (8%), w Czechach (7%) i na Słowacji (4%) – wylicza firma na co dzień świadcząca pomoc poszkodowanym ubezpieczonym. Z jej statystyk wynika, że do wypadków na stokach dochodzi najczęściej w pierwszych dniach szusowania, dużo rzadziej w ostatnich dniach urlopu.

Reklama

Siedem na dziesięć przypadków dotyczy narciarzy, pozostałe 30 proc. to urazy nabyte przez snowboardzistów. W przypadku tej pierwszej grupy dominują kontuzje kolan (40 proc. wypadków), kostek i stóp (20 proc.) oraz ramienia i barku (ok. 15 proc.). Snowboardzistów najczęściej dotykają urazy rąk (35 proc.) i pleców (20 proc.).

Dziś zdecydowanie rzadziej niż w przeszłości zdarzają się urazy głowy, bo – jak mówią przedstawiciele ubezpieczyciela – w Alpach panuje teraz "moda" na jazdę w kasku.

Wakacje na giełdzie

Wypadki bolesne dla portfela

Konsekwencje kontuzji, do których doszło na stokach, bywają dotkliwe także pod względem finansowym. Koszt podstawowej pomocy lekarskiej przy urazie na stoku (wizyta, środki opatrunkowe, prześwietlenie) w takich państwach jak Włochy, Austria czy Francja sięga od 400 do 1500 euro. Im poważniejszy wypadek i im większego zaangażowania lekarzy potrzeba, tym wydatek staje się większy. Koszty rosną wraz z ilością badań, prześwietleń czy rezonansu magnetycznego, które należy wykonać.

W bardziej skomplikowanych przypadkach koszty ratownictwa i pomocy medycznej dla osób pozbawionych ubezpieczenia rosną do dziesiątek, a w skrajnych sytuacjach – do kilkuset tysięcy złotych. Najbardziej w przypadku urazów nabytych w zamożnych krajach alpejskich. Europ Assistance podaje przykłady z poprzedniego sezonu:

  • Włochy - leczenie operacyjne złamanie skośnego 1/3 bliższej kości ramiennej prawej z przemieszczeniem odłamów - 56 tys. zł,
  • Austria – leczenie operacyjne złamania szyjki kości udowej prawej - 51 tys. zł.

Najdroższa sprawa narciarską obsługiwana przez Europ Assistance Polska wynosiła prawie 200 000 zł i związana była z bardzo długą hospitalizacją i rehabilitacją po wypadku narciarskim i uderzeniu w drzewo. Ubezpieczony dostał wówczas licznych złamań i urazów wielonarządowych – przywołuje ubezpieczyciel.

Bezwzględnym minimum, o jakie powinni zadbać podróżujący za granicę, jest Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ). Nie wystarczy ona jednak w razie wypadku na stoku - nie jest bowiem podstawą do refundacji kosztów ratownictwa górskiego. Przypomina o tym Narodowy Fundusz Zdrowia, w poradnikach zamieszczonych na stronie poświęconej EKUZ informując wprost: "Na podstawie EKUZ nie przysługują ponadto świadczenia zdrowotne udzielane przez służbę ratownictwa górskiego udzielane w związku z wypadkiem np. na nartach. Pacjent jest zobowiązany do pokrycia całkowitych kosztów tego rodzaju pomocy medycznej we własnym zakresie. Zatem zalecane jest posiadanie polisy prywatnego ubezpieczenia, z której możliwe będzie pokrycie kosztów tego rodzaju świadczeń związanych z transportem medycznym pacjenta w wyniku wypadku np. narciarskiego" (fragment pochodzi z poradnika dla turystów wyjeżdżających do Czech).

Pijesz alkohol? Dopilnuj klauzuli

Dodatkową komplikacją w przypadku urazów doznanych na stokach jest towarzyszący często narciarzom alkohol – typowy powód wyłączenia odpowiedzialności po stronie ubezpieczyciela. Jak podaje Europ Assistance, spożycie alkoholu wykazywane jest w średnio co trzydziestym obsługiwanym wypadku. I te statystyki z każdym rokiem rosną.

– Coraz częściej zdarza nam się organizować pomoc dla ubezpieczonych, którzy w czasie szusowania po stoku byli pod wpływem alkoholu – potwierdza Justyna Niebutkowska-Jończyk, menadżer ds. komunikacji w Europ Assistance. – Niektórzy narciarze nie wyobrażają sobie niewypicia choćby niewielkich ilości alkoholu pomiędzy zjazdami ze stoku. Informacja o alkoholu we krwi pojawia się zazwyczaj w raporcie medycznym sporządzonym przez lekarza na wizycie lekarskiej – uzupełnia. 

Kluczowa w przypadku zdarzeń na stokach jest tzw. klauzula alkoholowa, o którą turyści powinni zadbać w swoim ubezpieczeniu. Obecność takiego zapisu w umowie gwarantuje, że ubezpieczyciel pokryje wszystkie koszty leczenia czy transportu do szpitala. Trzeba jednak mieć na uwadze, że nawet mimo takiego zabezpieczenia w polisie, ubezpieczyciel nie opłaci ani mandatów, ani grzywien, które może nałożyć policja bądź sąd, bo jazda na nartach czy snowboardzie pod wpływem alkoholu jest niezgodna z prawem.

Malwina Wrotniak

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (6)

dodaj komentarz
jendreka
Wszyscy piją, tylko Polacy nie mają umiaru.
fred_
Polak nie potafi sie bawic jak nie jest pijany. Taka mentalnosc. Cale szczescie mlode pokolenie jest juz inne.
geralt78
niestety młodzi też dają w palnik... w Polsce nigdy nie będzie lepiej, jak królować będą monopolowe 24h na ulicy, a w sklepach małpki setki... będzie tylko gorzej.
dziki_losos
Chciałbym, żeby było jak mówisz, i faktycznie, jest pewna grupa młodych osób, które nie piją ani nie palą, jednak niestety nie jest to większość.
zenonn
Młodzi może nie piją etanolu na umór, ale stosują dopalacze i podobne mózgozjeby
https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/patointeligencja-mata-teledysk-w-materiale-wiadomosci-o-krytyce-nowelizacji-ustawy-o-sadach
szeregowy_forumowicz
Całe szczęście że prezydent niepijący.

Powiązane: Sport i pieniądze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki