REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Przetakiewicz: Ekologiczna moda to iluzja. Klienci często są wprowadzani w błąd

2023-10-08 08:00
publikacja
2023-10-08 08:00
Dodaj Bankier.pl w Google

- W momencie, kiedy giganci odzieżowi produkują po kilka milionów sztuk jednej rzeczy, nie ma szans na ekologiczną modę i zatrzymanie trendu fast fashion - uważa Joanna Przetakiewicz-Rooyens. Wytwarzanie ogromnych ilości taniej odzieży niskiej jakości, a także ich pranie i  pakowanie wiążą się z gigantycznym zużyciem wody i energii, z kolei transport pozostawia potężny ślad węglowy. Projektantka podkreśla, że w przemyśle odzieżowym wykorzystywanych jest wiele rodzajów materiałów i trudno wskazać, które z nich są najlepsze dla środowiska. Niestety dobrym wyborem z pewnością nie jest popularna bawełna, chociażby ze względu na to, że do jej pozyskiwania i produkcji wykorzystywane są ogromne ilości wody oraz chemikaliów. Poza tym jest ona transportowana z dalekich części globu, co dodatkowo zwiększa emisję CO2.

Przetakiewicz: Ekologiczna moda to iluzja. Klienci często są wprowadzani w błąd
Przetakiewicz: Ekologiczna moda to iluzja. Klienci często są wprowadzani w błąd
fot. Radosław Nawrocki / / FORUM

Jednym z paneli dyskusyjnych XXXII Forum Ekonomicznego w Karpaczu był panel pod hasłem „Czy ekologiczna moda dostępna dla wszystkich jest naprawdę możliwa?”. Uczestnicy debaty poruszyli problematykę zrównoważonego rozwoju w branży modowej, jej wpływu na środowisko oraz dostępności ekologicznych produktów dla wszystkich odbiorców. Joanna Przetakiewicz-Rooyens, która brała udział w tej dyskusji, nie ma w tej kwestii żadnych wątpliwości.

- Ekologiczna moda dostępna dla wszystkich na razie totalnie nie istnieje. To jest iluzja, dlatego że dzisiaj mamy gigantów odzieżowych, którzy zalewają rynek milionami sztuk jednej rzeczy - mówi agencji Newseria Lifestyle Joanna Przetakiewicz-Rooyens.

Marki modowe coraz częściej proponują nam coraz nowsze kolekcje sezonowe, a nawet już międzysezonowe. W tym miejscu projektantka wspomina rozmowę z jednym z brytyjskich biznesmenów.

- Miałam kiedyś takie zdarzenie, które mi uświadomiło ogrom tej masowej produkcji. Mianowicie spotkałam właściciela Topshopu, sir Philipa Greena, zaczęliśmy rozmawiać o modzie i on zapytał mnie: „Jak ty masz jakiś bestseller, to ile sztuk produkujesz?”. Ja mówię: „No przeważnie 100-200, jak jest coś wyjątkowego. A ty?”. Na co on odpowiedział: „3,5 do 5 mln”. No i to uświadomiło mi, jak ogromna jest przepaść między firmami butikowymi a olbrzymimi potentatami i w tej sytuacji, dopóty nie będą oni usankcjonowani nowym prawem, praktycznie nie mamy żadnych szans, by wygrać z trendem fast fashion - mówi.

Wakacje na giełdzie

Joanna Przetakiewicz-Rooyens zauważa, że moda i ekologia absolutnie nie idą w parze. Przemysł modowy to drugi najbardziej szkodliwy dla środowiska sektor gospodarki. Produkcja odzieży pochłania ogromne ilości wody i energii.

- Dzisiaj nie ma ani jednej marki, która jest w stu procentach ekologiczna. My nie jesteśmy świadomi wielu rzeczy. Na przykład bawełniany T-shirt wymaga 2,7 tys. l wody, to jest tyle, ile wypija jeden człowiek przez 2,5 roku. Ten sam T-shirt przechodzi średnio przez ręce 150 osób. Albo też wydaje nam się, że dane jeansy są naturalne, organiczne, bo to jest bawełna, bo to jest naturalny produkt, tymczasem okazuje się, że jeansy zużywają już nie 2,7 tys. l wody, ale nawet do 11 tys. l, czyli tyle, ile jeden człowiek wypija przez 10 lat - zaznacza.

Kolejną kwestią jest transport materiałów do fabryk, a następnie gotowych już ubrań do sklepów. Przemysł tekstylny pozostawia więc ogromny ślad węglowy. Eksperci szacują, że rocznie odpowiada on za emisję 2-3 mld t CO2, co stanowi 10 proc. globalnych emisji.

- Firmy bardzo często sprowadzają tkaniny z odległych krajów, w międzyczasie wydzielając po drodze gigantyczne ilości CO2, w związku z tym czasami materiały o tak zwanych wysokich certyfikatach ekologicznych, ale takie, które przejechały tysiące kilometrów, przestają być ekologiczne. To jest iluzja. Zatem my bardzo często jesteśmy wprowadzani w błąd - mówi Joanna Przetakiewicz-Rooyens.

Projektantka podkreśla, że materiały, które są uważane w pełni za ekologiczne, wbrew pozorom najczęściej takimi w ogóle nie są. Dlatego w tym momencie trzeba wybierać przede wszystkim takie tkaniny, które można chociaż łatwo poddać recyklingowi.

- Są materiały, które są biodegradowalne, i to jest najważniejsze, bo okazuje się, że na przykład niektóre rodzaje poliestru są o wiele bardziej ekologiczne niż materiały naturalne, które zostały pozyskane w sposób ekstremalnie nieekologiczny. I tu znowu podam za przykład bawełnę. Bardzo często jest ona bowiem uzyskiwana w ten sposób, że krzaki włącznie z ziemią są wypalane chemią. Czy to jest ekologiczne? No znowu nie - mówi.

Aby z surowej bawełny można było uszyć odzież, poddaje się ją serii zabiegów, podczas których stosuje się nawet ok. 8 tys. różnych środków chemicznych, w tym barwniki z zawartością metali ciężkich, wybielacze na bazie chloru albo formaldehyd. Świat mody, by być bardziej przyjazny środowisku, powinien więc szukać różnych sposobów na pozyskanie i ponowne wykorzystanie raz użytych surowców.

- Są już materiały pozyskiwane na przykład z grzybów, ze skórek jabłka czy z ananasa, tylko że te tkaniny są w dalszym ciągu szalenie drogie, ponieważ ich produkcja jest eksperymentalna. Jest na przykład wypełnienie kurtek puchowych, które jest pozyskiwane z pewnego rodzaju kwiatów, ale w dalszym ciągu jest to tak szalenie ograniczona produkcja i praktycznie to są rzeczy nie do zdobycia dzisiaj, tym bardziej dla mniejszych producentów, dla ogromnych nieopłacalne - tłumaczy Joanna Przetakiewicz-Rooyens.

Źródło:
Tematy

Komentarze (20)

dodaj komentarz
jas2
"- Są już materiały pozyskiwane na przykład z grzybów, ze skórek jabłka czy z ananasa, tylko że te tkaniny są w dalszym ciągu szalenie drogie, ponieważ ich produkcja jest eksperymentalna. Jest na przykład wypełnienie kurtek puchowych, które jest pozyskiwane z pewnego rodzaju kwiatów."

To na pewno tańsze, efektywniejsze,
"- Są już materiały pozyskiwane na przykład z grzybów, ze skórek jabłka czy z ananasa, tylko że te tkaniny są w dalszym ciągu szalenie drogie, ponieważ ich produkcja jest eksperymentalna. Jest na przykład wypełnienie kurtek puchowych, które jest pozyskiwane z pewnego rodzaju kwiatów."

To na pewno tańsze, efektywniejsze, niepotrzebujące wody, pracy, emergii itd.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
po_co
Gdyby zgromadzić wszystkich ludzi świata w 10-cio piętrowych blokach to zmieścili by się na powierzchni jednego województwa w Polsce - takie to mamy przeludnienie.
Gdyby każdemu na świecie dać działkę z której się wyżywi to wszyscy ludzie świata mogliby zamieszkać w Polsce.

Faktem jest, że nie zastanawiamy się jak przetwarzamy
Gdyby zgromadzić wszystkich ludzi świata w 10-cio piętrowych blokach to zmieścili by się na powierzchni jednego województwa w Polsce - takie to mamy przeludnienie.
Gdyby każdemu na świecie dać działkę z której się wyżywi to wszyscy ludzie świata mogliby zamieszkać w Polsce.

Faktem jest, że nie zastanawiamy się jak przetwarzamy dostępne zasoby ale z pewnością nie to, że jest nas zbyt wiele.
Tak postawiona teza zawsze będzie prawdziwa nawet wtedy kiedy po świecie będzie stąpał tylko jeden człowiek, bo jest błędna u podstaw.
jas2
Ludzkości grozi wyginięcie z powodu niskiej dzietności a leming twierdzi, że ludzi za dużo. Naczytał się 19-wieczych przepowiedni.

Tymczasem wszystkie lemingi chcą mieszkać w jak największej ciasnocie. Nie emigrują do Koziej Wólki, gdzie nie ma ludzi, tylko do miast. Im więcej ludności ma miasto, tym więcej lemingów tam przybywa.
jas2
"Mało krajów jest nieprzeludnionych."

Wszechświat jest nieprzeludniony.

Na jednego człowieka przypada bilion (1 000 000 000 000) planet w wszechświecie.
Myślę, ze nawet najbardziej wymagającym wystarczy jedna planeta na wyłączność.
slawekqs
W tym przemyśle odzieżowo modowym jest sporo sprzeczności niestety sam się łapie na tym, że mam pełna szafę ubrań nawet metek nie ściągam i to leży a chodzę w tym samym bo kupuje rzeczy dobrej jakości które potrafią długo zachować dobry stan i gdzie się tam stroić może resortowe dzieci to tak lub tych developerów ci im tylko drożeje,W tym przemyśle odzieżowo modowym jest sporo sprzeczności niestety sam się łapie na tym, że mam pełna szafę ubrań nawet metek nie ściągam i to leży a chodzę w tym samym bo kupuje rzeczy dobrej jakości które potrafią długo zachować dobry stan i gdzie się tam stroić może resortowe dzieci to tak lub tych developerów ci im tylko drożeje, problem jest inny ceny tych ubrań z metkami są teraz droższe średnio 30 40% co kosztowały dajmy na to 3 lata temu ... a zużycie wody by spadło i ślad węglowy jak by ludzie się trochę opamiętali ale cóż tak jak ona musiała się kiedyś stroić aby teraz wygłaszać takie dyrdymały
samsza
Ile to jest " ogromne ilości wody i energii" ?
po_co
Dlaczego więc przemysł modowy nie stawia na rozwiązania trwałe?
Zamiast oferować potargane spodnie wystarczy oferować takie które wystarczą nie na jeden, a na kilka sezonów.

Patrząc na dowolny pokaz mody widzi się 90% kolekcji która do żadnego innego miejsca jak ścianka po prostu się nie nadaje.
Skoro taki przekaz płynie
Dlaczego więc przemysł modowy nie stawia na rozwiązania trwałe?
Zamiast oferować potargane spodnie wystarczy oferować takie które wystarczą nie na jeden, a na kilka sezonów.

Patrząc na dowolny pokaz mody widzi się 90% kolekcji która do żadnego innego miejsca jak ścianka po prostu się nie nadaje.
Skoro taki przekaz płynie z telewizorów do ludzi, to ludzie oczekują że takie ciuchy (w tańszej wersji) będą dla nich dostępne, w końcu przemysł modowy na każdym kroku drwi z ludzi którzy "nie mają gustu".
jas2
"Zamiast oferować potargane spodnie..." oferować normalne, a one z czasem same się potargają w najbardziej oryginalny i niepowtarzalny sposób.
slawekqs
To portal ekonomiczny czy trzeba takie dyrdymały wypisywać lub cytować takie osobowości może coś o przyszło rocznym deficycie jaki artykuł i analiza ryzyka i zysku hehe

Powiązane: Moda, odzież, ubrania, przemysł tekstylny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki