Jak na razie na sugerowaną przez TP SA obniżkę zgodził się jedynie wchodzący w skład tej samej grupy kapitałowej PTK Centertel, który liczy, że w dłuższej perspektywie uda mu się to skompensować z nawiązką przychodami ze zwiększonego ruchu w sieci. Rozmowy z pozostałymi operatorami -: Polską Telefonią Cyfrową oraz Polkomtelem - trwają, są oni jednak zdania, że planowana przez operatora dominującego obniżka cen odbędzie się przede wszystkim ich kosztem. TP SA najpierw powinna obniżyć swą marżę (nawet o 80 proc.), a dopiero potem ewentualnie domagać się od nich zredukowania stawek rozliczeń między operatorami. Według przedstawicieli sieci komórkowych, w ciągu ostatnich czterech lat ceny połączeń z telefonii stacjonarnej na komórki zmniejszyły się o niemal połowę, jednak nigdy nie było to uzależnione od stawek rozliczeń międzyoperatorskich.
Obecnie minuta rozmowy z sieci stacjonarnej TP SA do sieci komórkowej w godzinach szczytu kosztuje 1,4 zł bez VAT, przy czym średnio Telekomunikacja zostawia sobie 60 gr , a reszta trafia do sieci komórkowych. Jest to niemal dwa razy więcej niż średnia cena takich połączeń w krajach Unii Europejskiej, która według szacunków Deutsche Bank wynosi 0,18 euro (ok. 72,9 gr za minutę). Ponieważ połączenia wewnątrz sieci komórkowych są tańsze niż z aparatów stacjonarnych na komórki, obniżka cen tych ostatnich może wpłynąć na zmniejszenie ruchu w sieciach komórkowych. Naturalną reakcją operatorów w takim przypadku będzie zapewne obniżka cen rozmów w prowadzonych w obrębie sieci, co w efekcie powinno doprowadzić do wzrostu. ruchu.
ANDRZEJ SZAFRAŃSKI




























































