Kluczową kwestią jest to, ile faktycznie gazu łupkowego mamy, bo o tym, że jest, świadczy zapalona we wrześniu flara na odwiercie Lubocino koło Wejherowa.
– Powiem przewrotnie, że gazu z łupków nie mamy prawie wcale. Wszelkie dane są dość ogólne. Bardziej szczegółowe informacje będziemy mieli po zakończeniu prac przez firmy, które otrzymały koncesje. Wtedy będziemy mogli mówić o gazie łupkowym z większą dokładnością – stwierdził Henryk Jacek Jezierski, podsekretarz stanu i Główny Geolog Kraju.
Wiceminister skarbu Mikołaj Budzanowski zwrócił uwagę na to, że przy kwestiach łupków ważna jest dbałość o prawo.
– Wiemy doskonale, że wiele osób sceptycznie wyraża się na temat łupków. Pojawiają się oskarżenia ekologów. Musimy dochować wszelkiej staranności, a prace powinny być prowadzone zgodnie z przepisami, tak, aby nikomu nie dać argumentu do rąk, że łupki mają negatywny wpływ na środowisko – podkreślił wiceminister Budzanowski.
Najwięcej kontrowersji przy eksploatacji gazu łupkowego budzą zabiegi tzw. szczelinowania. Woda pod ciśnieniem 600 atmosfer zatłaczana jest do górotworu. W ten sposób kruszy skałę i uwalnia z niej zamknięty dotychczas gaz.
– Zajmujemy się oczyszczaniem wody używanej w tych procesach. Nie jest to proces najtańszy, ale możliwy do zrealizowania. Stosowane mogą być stacje oczyszczania ścieków. Jeśli wszystko jest realizowane zgodnie ze sztuką, nie ma mowy o zanieczyszczeniu środowiska – poinformował uczestników panelu Dariusz Jasak, prezes Veolia Solutions & Technologies.
Pokazanie, że stosowana technologia jest "czysta" może spowodować większą przychylność dla gazu łupkowego, zwłaszcza że dopiero czeka nas intensyfikacja prac.
– Dotychczasowa liczba otworów jest bardzo mała. Pamiętajmy jednak, że przecież mamy 15 koncesji. Czeka nas wiele pracy. W naszym interesie jest to, aby środowisko nie ponosiło szkody. Realnie więc mówiąc, eksploatacja na poziomie przemysłowym nastąpi pod koniec dekady – zaznaczył Marek Karabuła, wiceprezes PGNiG-u odpowiedzialny w spółce za kwestie górnicze.
W dyskusji pojawił się także problem dotyczący tego, czy Komisja Europejska może przepisami zablokować eksploatację gazu łupkowego.
Na to pytanie starał się odpowiedzieć Tomasz Minkiewicz, partner z kancelarii CMS Cameron McKenna.
– Trzeba nad tą kwestią czuwać, bo zagrożenie istnieje. Obecnie nie ma podstaw do takiego kroku KE, ale trzeba sprawić, by nie było ich później. Dlatego wszystkie aspekty eksploatacji gazu łupkowego powinny być realizowane zgodnie z przepisami prawa, potrzebna jest także ich jawność – stwierdził specjalista.
Dariusz Malinowski (wnp.pl)





























































