Przedsiębiorcy są przeciwni projektowi ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych. Ich zdaniem, w projekcie brakuje uzasadnienia, że zmiany zwiększą dostępność do leków oraz wpłyną na obniżenie cen.
Projekt zakłada m.in. administracyjne obniżenie marży na leki z 8.91% do 5%. Ponadto nakłada na apteki, chcące sprzedawać leki refundowane, obowiązek zawierania umów z Narodowym Funduszem Zdrowia. Zapis ten może poważnie wpłynąć na ograniczenie dostępności niektórych leków.
Zdaniem przedsiębiorców, ustawa nie tylko całkowicie wyeliminuje konkurencję na rynku leków refundowanych, ale także ustalenie stałej ceny praktycznie uniemożliwi jej ewentualne obniżenie. Zdaniem Krajowej Izby Gospodarczej, wprowadzane zmiany powinny być lepiej uzasadnione i przeanalizowane pod względem ekonomicznym.
W zamierzeniu projektodawcy było działanie na korzyść pacjentów oraz znalezienie oszczędności. Niemniej proponowany projekt nie spełnia tych wymogów. Przede wszystkim trudno jest powiedzieć, czy obniżenie marży faktycznie wpłynie na znaczną obniżkę cen leków. Ponadto pojawiają się zarzuty, że ustawa ta to próba przeniesienia obowiązków państwa na rzecz przedsiębiorców.
Refundacja leków jest uzasadniona społecznie – nie każdego chorego stać na zakup drogich medykamentów. Niemniej dotowanie przez państwo jest o tyle niebezpieczne, że kreuje wiele patologicznych zachowań ze strony przedsiębiorców. Najczęściej producentom, zarzuca się, że wprowadzali "nieuzasadnienie" wysoką cenę na leki, wykorzystując przy tym fakt, że dany produkt znajduje się na liście refundowanych. Proponowana ustawa, teoretycznie miała to ukrócić – niestety, ciężko powiedzieć, czy tak właśnie będzie.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@firma.bankier.pl
» Kredyty dla firm
» Ustawa o VAT w dalszym ciągu wymaga poprawek
» Bez fachowców gospodarka przestanie się rozwijać
































































