Organizatorzy protestu podkreślają, że w wyniku zmian dokonanych przez posłów z ustawy zniknęły zapisy zaproponowane przez Bronisława Komorowskiego. Gwarantowały one wprowadzenie zakazu upraw roślin modyfikowanych genetycznie - wyjaśnia Lena Huppert z Koalicji Polska Wolna od GMO.
Organizatorka protestu przekonuje, że w trakcie prac legislacyjnych zniknęły wszystkie zapisy, które odzwierciedlały intencje prezydenta.
Bronisław Komorowski wielokrotnie podkreślał, że jest przeciwnikiem GMO i będzie starał się, aby Polska była wolna od organizmów modyfikowanych. Lenna Huppert wyjaśnia, że zniknęły między innymi zapisy, dotyczące wprowadzenia zakazu upraw roślin GMO. Ponadto ustawa nie będzie nakazywała producentom znaczenia na opakowaniu nasion zmodyfikowanych genetycznie. W praktyce oznacza to, że rolnik nie będzie wiedział, czy kupuje nasiona tradycyjne czy GMO. W konsekwencji nie będziemy wiedzieli, które uprawy to GMO - podkreśla Lena Huppert.
Dodaje, że na podstawie tej ustawy nie będzie można stworzyć również rejestru upraw GMO, którego domaga się od Polski Unia Europejska. Przeciwny roślin modyfikowanych genetycznie nie wierzą również zapewnieniom rządu, że po przyjęciu tej ustawy zostanie wprowadzony zakaz uprawy roślin GMO: kukurydzy MON 810 oraz ziemniaków amflora.
Z zarzutami nie zgadza się minister w Kancelarii Prezydenta Olgierd Dziekoński. Zapewnia, że Bronisław Komorowski uważnie śledzi prace nad ustawą o nasiennictwie. Przekonuje, że ma ona tylko uregulować rynek nasion w Polsce.
Minister przypomniał, że prezydent wielokrotnie podkreślał konieczność uregulowania kwestii związanych z organizmami modyfikowanymi genetycznie, w szczególności ich uwalniania do środowiska. Zapewnia również, że prace związane z ustawą o nasiennictwie dotyczą tylko uregulowania obrotu nasionami. Chodzi między innymi o zagwarantowanie polskim producentom nasion dobrej i stabilnej pozycji na rynku europejskim - wyjaśnia Olgierd Dziekoński.
Organizatorzy proszą o przyniesienie bębenków, gwizdków i trąbek. Jak mówią, chodzi im o to, aby prezydent usłyszał głos przeciwników GMO w Polsce.
Zakończyły się już prace nad ustawą w Sejmie. 29 listopada zaplanowano głosowanie nad ustawą w Senacie. Jeśli senatorowie ją przyjmą, trafi na biurko prezydenta Bronisława Komorowskiego.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/ Tomasz Dziedzic/Siekaj
Źródło:IAR


























































