REKLAMA

Prokurator Generalny zawnioskował o oględziny kart z prawie 1500 komisji

2025-06-25 17:01, akt.2025-06-26 06:25
publikacja
2025-06-25 17:01
aktualizacja
2025-06-26 06:25
Dodaj Bankier.pl w Google

Prokurator Generalny Adam Bodnar wystąpił w swoich stanowiskach ws. dwóch z protestów przeciw wyborowi prezydenta z wnioskami o przeprowadzenie oględzin kart do głosowania w 1472 obwodowych komisjach wyborczych - poinformowała w środę rzeczniczka prasowa PG prok. Anna Adamiak.

Prokurator Generalny zawnioskował o oględziny kart z prawie 1500 komisji
Prokurator Generalny zawnioskował o oględziny kart z prawie 1500 komisji
/ Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Jak przekazała prok. Adamiak, w ramach procedury rozpoznawania protestów przeciwko ważności wyborów na Prezydenta RP, Sąd Najwyższy przekazał dotychczas PG 321 protestów wyborczych. "W odpowiedzi Prokurator Generalny przedstawił 268 stanowisk w sprawie tych protestów" - dodała rzeczniczka PG. Jak podała SN powiadomił dotychczas PG o terminach pięciu posiedzeń dotyczących protestów wyborczych oraz o terminie jednego posiedzenia, w ramach którego przeprowadzono oględziny kart do głosowania.

Zgodnie z przepisami, Prokurator Generalny "realizuje swoje ustawowe kompetencje poprzez przedstawianie Sądowi Najwyższemu stanowisk w sprawie protestów wyborczych dotyczących ważności wyboru Prezydenta RP". Już w zeszłym tygodniu rzeczniczka PG informowała, że zostało do tego wyznaczonych łącznie w PK 25 prokuratorów.

Jak poinformowała prok. Adamiak, wśród takich stanowisk dla SN przedstawionych w środę PG odniósł się m.in. do protestów wyborczych wniesionych przez Krzysztofa Kontka oraz Joannę Staniszkis. Jak przypomniała rzeczniczka PG, wnoszący te protesty podnieśli zarzuty przeciwko ważności wyborów prezydenta, opierając się na analizie naukowej, która – w ich ocenie – wskazuje na występowanie anomalii wyborczych podzielonych na różne kategorie.

W uzasadnieniu tych protestów, jak podała rzeczniczka PG, wyróżniono cztery kategorie anomalii wyborczych mające być możliwymi do zaobserwowania w odniesieniu do niektórych komisji. Chodzi o nadmierne poparcie dla jednego z kandydatów, nienaturalny przyrostu liczby głosów między turami, odwrócenie wyniku wbrew lokalnym trendom i niewiarygodny spadek liczby głosów na jednego z kandydatów. "Wnoszący protesty zwrócili uwagę, że wśród wskazanych przez nich obwodowych komisji, w których miało dojść do nieprawidłowości przy liczeniu głosów, znajdują się także te, wobec których Sąd Najwyższy zarządził ponowne przeliczenie głosów" - dodała prok. Adamiak.

Przekazała również, że "Prokurator Generalny uznał za zasadną oraz wpływającą na wynik wyborów część zarzutów zawartych w przedmiotowych protestach – w zakresie dotyczącym nieprawidłowego ustalenia wyników głosowania przez obwodowe komisje wyborcze w Krakowie, Oleśnie, Mińsku Mazowieckim, Strzelcach Opolskich, Grudziądzu, Gdańsku, Kamiennej Górze, Bielsku-Białej oraz Mysiadle".

Wakacje na giełdzie

"Z uwagi na treść zarzutów, zawartych w protestach, oraz towarzyszącą im argumentację, PG wystąpił – w obu stanowiskach odnoszących się do tych protestów – z wnioskami o przeprowadzenie oględzin kart do głosowania w 1472 obwodowych komisjach wyborczych" - podkreśliła rzeczniczka PG.

Swoje wystąpienie w tej sprawie PG uzasadnił faktem, że "autorzy protestów załączyli materiały świadczące o możliwych nieprawidłowościach w procesie liczenia głosów". "Ich zarzuty oparto na naukowo weryfikowalnej metodzie, co pozwoliło Prokuratorowi Generalnemu uznać, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo rzeczywistych nieprawidłowości w pracach wskazanych komisji wyborczych" - przekazała rzeczniczka PG.

Tymczasem - jak wynika z informacji zawartej w bazie SN, potwierdzonej przez zespół prasowy tego sądu - protest sformułowany przez Krzysztofa Kontka został w środę pozostawiony przez SN bez dalszego biegu. "Niepojęte jak Sąd Najwyższy traktuje Konstytucję, Wyborców i uczestników postępowania w sprawie protestu wyborczego. Godzi to w starania o utrzymanie w Polsce zaufania do procesu wyborczego" - ocenił w związku z tym w środę wieczorem Bodnar we wpisie na platformie X.

Z kolei drugi z protestów - Joanny Staniszkis - oczekuje na wyznaczenie terminu.

Prok. Adamiak wskazała natomiast, że protesty wyborcze wniesione przez Kontka oraz Staniszkis zostały przekazane przez SN Prokuratorowi Generalnemu w poniedziałek, 23 czerwca, przy jednoczesnym wyznaczeniu dwudniowego terminu na przedstawienie stanowiska, czyli - zgodnie z zasadami obliczania terminów określonymi w Kodeksie postępowania cywilnego - do końca środy 25 czerwca.

"Stanowisko PG w sprawie protestu Krzysztofa Kontka wpłynęło do Sądu Najwyższego 25 czerwca o godz. 14:05, natomiast stanowisko dotyczące protestu Joanny Staniszkis – tego samego dnia o godz. 15:19" - sprecyzowała rzeczniczka PG.

Po rozpoznaniu wszystkich protestów, na podstawie sprawozdania z wyborów przedstawionego przez PKW, Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych rozstrzyga o ważności wyboru prezydenta RP. Uchwała w tej sprawie zapada na jawnym posiedzeniu w ciągu 30 dni od podania wyników wyborów do publicznej wiadomości.

W środę SN poinformował w komunikacie, że posiedzenie w sprawie podjęcia uchwały odnoszącej się do ważności wyborów wyznaczono na przyszły wtorek, 1 lipca br.

W zeszłym tygodniu Bodnar oświadczył, że orzeczenia wydawane przez sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN nie będą mogły zostać uznane za podjęte w sposób niezależny i bezstronny. Dodał, że w sprawie protestów wyborczych oraz ważności wyborów powinni orzekać sędziowie Izby Pracy SN.

I prezes SN Małgorzata Manowska oceniła zaś, że wszystkie publiczne wypowiedzi, które podważają konstytucyjne kompetencje Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN do orzekania o ważności wyboru prezydenta RP, wynikają z nieznajomości prawa lub motywowane są zamiarem politycznej destabilizacji. (PAP)

mja/ sdd/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
lucap
Ten gość ma cos z głową. Taki Polski Bibi.
pawellstolarczyk
Ten pomysł, że wybory zostały sfałszowane był od poczatku do końca absurdalny. Nie to jest istotne, czy były sfałszowane, czy nie były, bo wiadomo, że nie były, tylko to: po co to było tej władzy? Po co były te głupawe wypowiedzi Donalda Tuska (czy was to zwyczajnie, po ludzku, nie interesuje...). Po co te brednie rozpowszechniane Ten pomysł, że wybory zostały sfałszowane był od poczatku do końca absurdalny. Nie to jest istotne, czy były sfałszowane, czy nie były, bo wiadomo, że nie były, tylko to: po co to było tej władzy? Po co były te głupawe wypowiedzi Donalda Tuska (czy was to zwyczajnie, po ludzku, nie interesuje...). Po co te brednie rozpowszechniane na forach internetowych (wszystkim polecam brednie na Facebooku pani Krystyny Jandy). Ja tego nie rozumiem. Jedyna koncepcja, jak mi przychodzi do głowy i jest m/w spójna jest na tyle mroczna, że nie mam odwagi jej tutaj jawnie napisać.
niederfurzdorf
Mieliśmy już 3XTAK. Wnuki bolszewików znowu nam fundują demokrację ludową...
jas2
Niech ogląda, tylko przy świadkach, przy kamerach i niech się spręża, "Bo kruca b***a mało casu".
energizerjohn51
Bezprawia cią dalszy. Bodnara za 3 lata posadzą.
samsza
1) spóźnił się, 2) nie wolno występować w imieniu wyborców z danej komisji, tylko oni mogą o to prosić 3) wbrew KE która zakończyła postępowanie ws. naruszeń praworządności
roza_von_tusk
Absolwent węgierskiego odpowiednika kolegium humanum na Węgrzech tj. uczelni George'a Sorosa nie może odpuścić. Będą igrzyska dla uśmiechniętych organizowane razem z królem europy i jego koniem. No cóż im pozostało :) Żałosne jak można nisko upaść.
1a2b
najpierw trzeba rozliczyć bodnara. zbrodnie które popełnił są zagrożone karą do dożywocia włącznie więc na razie niech zamknie pysk i czeka na swoją kolej
zbyszeknor
Czy Jagodno 2023 tez zostanie przeliczone ? Wg. Protokołu lokal był otwarty do 21:00. Czy wybory 2023 do powtórki?
jas2
Się okaże, że premier nielegalny.

Powiązane: Wybory prezydenckie 2025

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki