Projekt ustawy "antylichwiarskiej" trafił do prac w komisji

Kluby PiS i Kukiz'15 pozytywnie oceniły projekt mający - w zamierzeniu rządu - skutecznie zwalczać patologiczne pożyczki o charakterze lichwiarskim. Zdaniem PO-KO są małe szanse uchwalenia zmian w tej kadencji. Prace nad projektem będą kontynuowane w sejmowej komisji.

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł
Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł (fot. Adam Chełstowski / FORUM)

W piątek odbyło się pierwsze czytanie tego projektu. Przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu przeciwdziałania lichwie został przyjęty przez rząd 18 czerwca. Z kolei 25 czerwca rząd dokonał reasumpcji decyzji z 18 czerwca, w ramach której "założono zmianę maksymalnej wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego wyliczanych według wzoru wskazanego w ustawie o kredycie konsumenckim".

Główne założenia obecnej wersji projektu przedstawił w Sejmie wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. "Projekt kompleksowo rozwiązuje sytuację po pierwsze wprowadzając jasny, stały limit kosztów pozaodsetkowych. Wszelkie marże, prowizje, opłaty dodatkowe, ubezpieczenia nie będą mogły przekraczać 20 proc." - powiedział.

Jak dodał wiceminister ponadto w projekcie zakazane zostanie przewłaszczenie nieruchomości na zabezpieczenie. "Chodzi o to, aby chronić ludzi znajdujących się w przymusowym położeniu. Ludzi, którzy często z przyczyn osobistych nie są w stanie sprostać oszukańczym odsetkom i kosztom pozaodsetkowym, wskutek czego tracą cały dorobek swego życia" - zaznaczył.

"Wprowadzamy przestępstwo lichwy. To co jest w tej chwili (karane) to jest wyzysk, to nie jest klasyczne przestępstwo lichwy. Dlatego trzeba wprowadzić jasne, obiektywne kryteria odpowiedzialności sprawców tego typu przestępstw. Mianowicie obecne kryteria bardzo dowolne i uznaniowe pozwalają, żeby ci, którzy krzywdzą innych, uchodzili wymiarowi sprawiedliwości" - kontynuował.

Jak przekazał, w takich sprawach obecnie trzy-cztery sprawy rocznie kończą się wyrokami skazującymi. "Te fakty wołają o pomstę do nieba" - mówił.

W związku z tym, zgodnie z projektem "kto w zamian za udzielone osobie fizycznej świadczenie pieniężne wynikające z umowy pożyczki, kredytu lub innej umowy, której przedmiotem jest udzielenie takiego świadczenia z obowiązkiem jego zwrotu (...) żąda od niej zapłaty kosztów pozaodsetkowych w kwocie co najmniej dwukrotnie przekraczającej maksymalną wysokość tych kosztów określoną w ustawie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5". Jak dodano, tej samej karze ma podlegać żądnie zapłaty odsetek "w wysokości co najmniej dwukrotnie przekraczającej stopę odsetek maksymalnych lub odsetek maksymalnych za zwłokę określonych w ustawie".

"Kolejna bardzo ważna zmiana w projekcie - nie można nikogo wyrzucać na bruk za kilkusetzłotowy dług. Dlatego proponujemy, by wyłączyć egzekucję z nieruchomości, gdy dług wynosi mniej niż 5 proc. wartości nieruchomości" - podkreślił. Inną zmianą - jak zaznaczył - ma być wprowadzenie nadzoru Komisji Nadzoru Finansowego nad firmami pożyczkowymi.

Wiceminister mówił, że propozycja resortu ma uszczelnić system i zabronić korzystania z różnych "oszukańczych instrumentów". Wskazał m.in. na kwestię "rolowania opierającego się na tzw. procencie składanym, które powoduje, że dług wzrasta w postępie geometrycznym". "Proponujemy wprowadzić zakaz +rolowania+ pożyczek" - powiedział.

Projekt korzystnie oceniła Gabriela Masłowska (PiS). "Ludzie wpadają w różnych sytuacjach trudnych życiowo w spiralę zadłużenia bez wyjścia, tracą nieruchomości. Skala tragedii jest trudna do opisania, bo kto z nas w biurach poselskich nie miał do czynienia z takimi przypadkami i nie widział łez padających jak wielkie bursztyny" - powiedziała.

"Projekt jest przygotowany bardzo wszechstronnie (...) Może tylko pojawiać się pytanie, czy tak daleko idące ograniczenia nie będą powodowały zmniejszenia podaży tych usług, ale popyt jest nadal tak duży, że takie ryzyko nie jest duże" - powiedziała Masłowska.

Propozycję pozytywnie oceniła także Barbara Chrobak (Kukiz'15). "Nie będzie dużym ryzykiem stwierdzenie, że Polska po 1989 r. była jednym wielkim lichwiarskim lunaparkiem" - powiedziała.

"Będzie lament lobbystów, będzie krzyk liberalnych ekonomistów, bo już taki krzyk słyszałam. Ale jak go usłyszycie, to musicie wiedzieć, że będzie to tak naprawdę lament przestępców, bo zbliża się koniec Polski, która w imię ideologii neoliberalnej była rajem dla lichwiarzy" - mówiła Chrobak. Jak powiedziała, jej klub wystawia projektodawcom wysoką ocenę. "Mogę tylko zapytać: dlaczego tak późno?" - dodała.

Zdaniem Izabeli Leszczyny (PO-KO) są niewielkie szanse na uchwalenie ustawy w tej kadencji Sejmu. Jak oceniła, wiceminister Warchoł w części wystąpienia "mówił od rzeczy, a w części kłamał".

"Kłamiecie, że ograniczycie koszty pozaodsetkowe, bo dziś są one nieograniczone. Jest górna granica wprowadzona ustawą z 2015 r. - 55 proc. Wy przez cztery lata procedowaliście tę ustawę i mieliście wpisane 45 proc." - zaznaczała. Jak przypomniała, "na ostatniej Radzie Ministrów zmieniliście to 45 na 20 proc., bo panowie Zbigniew Ziobro i Mateusz Morawiecki nie mogli dojść do porozumienia (...) w końcu napisaliście 20 proc. i wysłaliście do Brukseli do notyfikacji - w ustawie 20 proc., w ocenie skutków regulacji 45 proc.". "Ciekawe, co Bruksela sobie pomyśli o rządzie PiS" - dodała.

Jak zaznaczyła, "notyfikacja w Brukseli potrwa do 30 września". "To jak chcecie tę ustawę przeprowadzić i ludzi przed lichwą uratować?" - pytała Leszczyna przedstawicieli MS.

Przedstawiciel klubu PSL-KP nie zabrał głosu w dyskusji, stanowisko złożył na piśmie do protokołu.

Projektem zajmie się teraz sejmowa komisja finansów publicznych.

Bruksela ratuje branżę pożyczkową

Komisja Europejska zamroziła prace nad ustawą antylichwiarską do 30 września. Firmy odetchnęły - pisze "Puls Biznesu".

11 lipca poinformowano, że polski rząd notyfikował projekt ustawy Komisji Europejskiej. Notyfikacja jest procedurą oceny zgodności projektu krajowych przepisów technicznych dotyczących dóbr lub usług społeczeństwa informacyjnego z prawem UE, jeszcze przed przyjęciem regulacji. Unijna procedura przewiduje, że od dnia notyfikacji zaczyna się trzymiesięczny okres "zawieszenia", podczas którego powiadamiające państwo członkowskie musi powstrzymać się od przyjęcia regulacji. Rząd zwrócił się jednak o to, by notyfikacja była prowadzona w trybie pilnym. Umożliwia on natychmiastowe przyjęcie projektu "w przypadku poważnych i nieprzewidzianych okoliczności".

Bruksela nie zgodziła się jednak na zastosowanie trybu pilnego w odniesieniu do dokumentu, więc procedura legislacyjna została wstrzymana do 30 września. Branża odetchnęła z ulgą, bo jej zdaniem proponowane przepisy to zniszczą sektor pożyczkowy w Polsce.

(PAP)

autor: Marcin Jabłoński

mja/ mam/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 2 kolumb1234

Rso na poziomie ok 2000%

! Odpowiedz
6 2 silvio_gesell

Ciekawe, że im niższe stopy tym problem pożyczania na wysoki procent staje się bardziej palący. Możliwe, że stopy są nadal za wysoko.

! Odpowiedz
7 16 w3cache

To nietety odetnie wielu ludzi od mozliwosci jakiegokolwiek kredytu. Nikt nie bedzie pozyczal pieniedzy klientom o wysokim stopniu ryzyka na procent zbyt niski by zrekompensowac ryzyko i koszty odzyskiwania dlugow.

To otworzy tylko nowa galaz dzialalnosci dla organizacji przestepczych ktore bedza pozyczac na procent wyzszy niz obeccnie robia to legalne instytucje, i ktore to maja swoje metody odzyskiwania dlugow (metody bardziej urazowe ale i bardziej skuteczne).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 8 com

Zacytuję: "Lament przestępców, bo zbliża się koniec Polski, która w imię ideologii neoliberalnej była rajem dla lichwiarzy... Polska po 1989 r. była jednym wielkim lichwiarskim lunaparkiem." A co Bruksela na to?

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne