Ustawa antylichwiarska, przyjęta we wtorek przez rząd, jest tak skonstruowana, by nie można jej było w żaden sposób obejść. Wprowadza bardzo daleko idącą zmianę - powiedział we wtorek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.
"Lichwiarze nie będą mogli bezkarnie przejmować mieszkań i dorobku ludzi"
W ocenie ministra ustawa gwarantuje, że lichwiarze nie będą mogli bezkarnie przejmować mieszkań i dorobku ludzi, którzy zaciągnęli u nich "chwilówkę". Przepis, mający jego zdaniem usprawnić funkcjonowanie rynku "chwilówek", wprowadza zasadę uniemożliwiającą zabezpieczanie tego typu pożyczki poprzez przenoszenie własności nieruchomości na poczet zabezpieczenia zaciągniętych zobowiązań.
Kolejną rzeczą, którą wprowadza ustawa, to ograniczenia związane z udzieloną w ten sposób pożyczką. Wprowadza ona zasadę, że zabezpieczenie nie będzie mogło przekroczyć sumy wysokości pożyczki powiększonej o 45 proc. tej kwoty.
Jako przykład Ziobro wskazał sytuację w Prokuraturze Regionalnej w Gdańsku, gdzie badanych jest ok. 1500 aktów notarialnych związanych z takimi transakcjami. "Mamy już w tej chwili potwierdzonych 400 osób, które zostały brutalnie oszukane, którym odebrano nieruchomości na podstawie często stosunkowo niewielkich pożyczek, które sięgały często kilka tysięcy złotych" - dodał.
Umowy pożyczkowe, które będą związane z wyższymi obciążeniami niż te, na które pozwala ustawa, będą tym samym z mocy ustawy nieważne. Zdaniem Ziobry, w ten sposób lichwiarz nie będzie mógł dochodzić tego rodzaju należności, a państwo będzie mogło skutecznie reagować w tego rodzaju przypadkach.

"Dodatkowo wprowadzamy zapis, który nie będzie pozwalał na przeprowadzenie egzekucji komorniczej z mieszkania, jeżeli wysokość zadłużenia nie przekracza 5 proc. wartości tego mieszkania" - dodał.
Kolejnym wprowadzanym przez MS przepisem jest zmiana w kwestii prawno-karnego określania lichwy, które, w opinii Ziobry, dotychczas umożliwiało lichwiarzom unikanie odpowiedzialności karnej. Jak zaznaczył, znamiona tego przestępstwa są opisane w sposób "ocenny", co wymaga ustalenia trudnej sytuacji, w której znalazła się osoba zaciągająca tego rodzaju pożyczkę. "Likwidujemy tego rodzaju zapisy. Wprowadzamy bardzo jasne, obiektywne kryteria, które będą mówić, że od tego momentu (...) rozpoczyna się już odpowiedzialność karna, uniemożliwiając tym samym ucieczkę od odpowiedzialności" - dodał.
Progi oprocentowania ustawy antylichwiarskiej
Ziobro zaznaczył, że projekt ustawy antylichwiarskiej, przyjęty we wtorek przez Radę Ministrów, wprowadza bardzo daleko idącą zmianę, ponieważ - jak zaznaczył - "w sposób konsekwentny ogranicza możliwość egzekwowania wyższych kosztów pożyczek niż te, które zostały bardzo precyzyjnie zapisane w tekście tejże ustawy".
Jak poinformował minister sprawiedliwości, nowe regulacje przewidują karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat dla każdego, kto oferuje pożyczki lichwiarskie.
Oprocentowanie pożyczek nie będzie mogło przekraczać rocznie 10 proc. odsetek i 45 proc. kosztów dodatkowych. Minister podkreślił, że limit dodatkowych opłat w przypadku "chwilówek" zostanie radykalnie ograniczony do 45 proc. kwoty pożyczki w skali roku. Przy pożyczce na okres miesiąca limit ten wyniesie 22 proc.
Maksymalny limit dodatkowych opłat w przypadku zakupów ratalnych zostanie ustalony na 45 proc. kwoty pożyczki w skali roku. A jeśli zdecydujemy się na rozłożenie rat na 6 miesięcy, to dodatkowe koszty nie będą mogły przekroczyć 32,5 proc.
"Tak ustawa jest skonstruowana, by nie można jej było w żaden sposób obejść. To, co dziś obowiązuje tak naprawdę nadaje się do takiej metafory durszlaka, przez który przecieka pieniądz, wyciągany w sposób zręczny przez lichwiarzy i firmy pożyczkowe od polskich obywateli" - ocenił.
Morawiecki o projekcie: To usuwanie pułapek zastawianych na obywateli
Na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu premier przekonywał, że projekt ten ma zapobiegać "naużywaniu silnej pozycji firm pożyczkowych, kredytowych wobec słabszych konsumentów, słabszych obywateli po prostu". Jak dodał, bardzo często są to seniorzy i emeryci.
"Ale nie tylko - to są ludzie, których bieżące potrzeby są wykorzystywane do tego, żeby narzucać różnego rodzaju opłaty i odsetki, których inaczej nie da się określić niż drakońskie" - mówił premier.
Wskazywał też na przypadki, gdy ofiarami nieuczciwych pożyczkodawców padają "ludzie niepoinformowani, niedoinformowani". "Chcemy narzucić pewne rygory, które mają zapobiegać tego typu sytuacjom" - mówił.
"Ta ustawa to jest usuwanie pułapek zakładanych bardzo często na obywateli, nieświadomych tego, w jakiego typu relacje kredytobiorca - kredytodawca wchodzą, i dlatego ten łączny pułap odsetek na poziomie obowiązującym ustawowo, ale także kosztów pozaodsetkowych" - wskazywał premier. Dodał, że teraz pożyczki są wyliczane na podstawie najrozmaitszych zasad.
autorka: Ewelina Miszczuk, Jakub Stasiak, Sonia Otfinowska



























































