Roczna dynamika produkcji przemysłowej w listopadzie wzrosła o 1,4 proc. - poinformował Główny Urząd Statystyczny. Ekonomiści spodziewali się braku zmian.


Wartość produkcji sprzedanej przemysłu w listopadzie była o 5,8 proc. niższa niż w październiku oraz o 1,4 proc. wyższa niż rok wcześniej. To wzrost słabszy niż w październiku (3,5 proc.) oraz we wrześniu (5,6 proc.), gdy statystykom produkcji pomogły pozytywne efekty kalendarzowe.
Zarazem jest to wynik lepszy od oczekiwań ekonomistów. Rynkowy konsensus zakładał bowiem odczyt na poziomie dokładnie 0,0 proc.
Jak informuje GUS, w stosunku do listopada ubiegłego roku, wzrost produkcji sprzedanej (w cenach stałych) odnotowano w 19 spośród 34 działach przemysłu, m.in. w produkcji pozostałego sprzętu transportowego oraz w wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę – po 14,4 proc., w produkcji komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych – o 7,1 proc., urządzeń elektrycznych – o 4,9 proc., wyrobów z metali – o 4,7 proc., mebli – o 2,8 proc.
Z kolei spadek produkcji sprzedanej przemysłu, w porównaniu z listopadem ub. roku, wystąpił w 15 działach, m.in. w produkcji koksu i produktów rafinacji ropy naftowej – o 6,0 proc., metali oraz pojazdów samochodowych, przyczep i naczep – po 4,4 proc., w wydobywaniu węgla kamiennego i brunatnego – o 4,1 proc., w produkcji papieru i wyrobów z papieru – o 2,9 proc..

Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym, w listopadzie produkcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 5,4 proc. wyższym niż w analogicznym miesiącu ubiegłego roku i o 1,5 proc. wyższym w porównaniu z październikiem.
W okresie styczeń-październik 2019 r. produkcja przemysłowa była o 4 proc. wyższa niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Od wiosny w polskim przemyśle widoczne jest jednak wyraźne pogorszenie koniunktury, o czym informują również indeksy PMI. W znacznym stopniu owo spowolnienie jest „importowane” ze strefy euro. W europejskim przemyśle od kilku miesięcy mamy bowiem do czynienia z regularną przemysłową recesją.
Michał Żuławiński





























































