REKLAMA

Produkcja przemysłowa wyższa niż przed koronarecesją

2021-03-18 10:00, akt.2021-03-18 14:31
publikacja
2021-03-18 10:00
aktualizacja
2021-03-18 14:31
Produkcja przemysłowa wyższa niż przed koronarecesją
Produkcja przemysłowa wyższa niż przed koronarecesją
fot. Kateryna Babaieva / / Pexels

Roczna dynamika produkcji przemysłowej w lutym utrzymała się powyżej zera. A to oznacza, że obroty w polskich fabrykach są wyższe, niż były przed wiosennym lockdownem.

Wartość produkcji sprzedanej przemysłu w lutym była o 2,7 proc. wyższa w porównaniu z lutym 2020 roku – poinformował Główny Urząd Statystyczny. Był to też rezultat o 4,3 proc. wyższy od odnotowanego w styczniu, gdy ze względu na negatywne efekty kalendarzowe dynamika produkcji wyhamowała do zaledwie 0,9% rdr.

Dane za luty okazały się nieco słabsze od oczekiwań większości ekonomistów. Rynkowy konsensus zakładał wzrost produkcji o 3,9 proc. rdr.

Warto jednak spojrzeć na te dane po oczyszczeniu z efektów kalendarzowych. „Odsezonowana” dynamika produkcji przemysłowej w lutym wyniosła 0,4% mdm i 4,5% rdr. To rezultat nieco gorszy od wzrostu o 5,7% rdr odnotowanego w styczniu czy 7,1% w grudniu.

Dobre wyniki polskiego sektora wytwórczego wpisują się w ogólnoświatowy trend. Za sprawą polityki lockdownów konsumenci mają ograniczony dostęp do wielu usług. Równocześnie w wielu krajach rozwiniętych rządy wypłacają ludziom nadzwyczajne zasiłki, zapomogi lub dotują administracyjnie zamknięte przedsiębiorstwa. Konsumenci mają więc pieniądze, które chętnie wydają na dobra przemysłowe: meble, sprzęt agd i rtv czy samochody.

Na lutowych wynikach produkcji przemysłowej tradycyjnie już zaciążyło górnictwo, gdzie produkcja sprzedana była o 6,1% niższa niż przed rokiem. W przetwórstwie przemysłowym odnotowano wzrost o 2,7% rdr, w energetyce i ciepłownictwie o 4,3%, a w wodociągach i gospodarowaniu odpadami aż o 8,2%.

- W stosunku do lutego ubiegłego  roku wzrost produkcji sprzedanej (w cenach stałych) odnotowano w 17 spośród 34 działów przemysłu. Największy wzrost wystąpił w produkcji urządzeń elektrycznych – o 41,4%, komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych – o 12,6%, wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych – o 9,6%, wyrobów z drewna, korka, słomy i wikliny – o 7,0%, wyrobów z metali – o 6,5%, chemikaliów i wyrobów chemicznych – o 6,4%, papieru i wyrobów z papieru – o 5,9%, artykułów spożywczych – o 3,2% - zaznacza Główny Urząd Statystyczny.

Natomiast spadek obrotów w porównaniu z lutym 2020 roku, wystąpił m.in. w produkcji koksu i produktów rafinacji ropy naftowej – o 18,9%, w naprawie, konserwacji i instalowaniu maszyn i urządzeń – o 18,5%, w produkcji pozostałego sprzętu transportowego – o 16,5%, napojów – o 11,4%, wyrobów z pozostałych mineralnych surowców niemetalicznych – o 7,9%, metali – o 5,2% - dodał GUS.

Według analityków Credit Agricole, niższa od oczekiwań dynamika produkcji w lutym jest zaskoczeniem, biorąc pod uwagę silny popyt zewnętrzny. "Naszym zdaniem główną przyczyną tej niespodzianki jest bariera podażowa w postaci wąskich gardeł w globalnych łańcuchach dostaw" - napisali.

Wskazali, że na rosnącą skalę problemu wskazują opublikowane przez GUS wskaźniki obrazujące intensywność odczuwania bariery działalności w postaci niedoboru surowców, materiałów i półfabrykatów. "W lutym odsetek firm wskazujących na tę barierę był najwyższy w historii danych, którymi dysponujemy (od 2000 r.) w dziale +produkcja pojazdów samochodowych, przyczep i naczep+" - czytamy. Dodano, że dział ten szczególnie dotkliwie odczuwa problem niedoboru półprzewodników - produkcja obniżyła się o 3,2 proc. rdr. wobec spadku o 3,5 proc. w styczniu.

Na podobne bariery - według analityków - natrafiły: "produkcja mebli", "wyroby tekstylne", "skóry i wyroby ze skóry", "papier i wyroby z papieru" oraz "metale". "W całym przetwórstwie odsetek firm wskazujących tę barierę wyniósł 13,9 proc. i był bliski historycznego maksimum (15,6 proc.)" - czytamy.

Analitycy oczekują, że wspomniana wyżej bariera podażowa skutkująca niedoborem i opóźnieniami w dostawach surowców i komponentów będzie ograniczać wzrost aktywności w polskim przemyśle w najbliższych miesiącach. Biorą przy tym pod uwagę wyniki badań koniunktury w światowym przetwórstwie wskazujące na niskie prawdopodobieństwo szybkiego jej zniwelowania. "W konsekwencji dzisiejsze gorsze od oczekiwań dane o lutowej produkcji interpretujemy jako wyraźny sygnał ryzyka w dół dla naszej prognozy wzrostu PKB w I kw. br. (-1,0 proc. rdr. wobec -2,8 proc. w IV kw. 2020 r.)" - czytamy.

W analizie dodano, że wpływ na wyniki gospodarki będzie miała też III fala pandemii COVID-19 oddziałująca w kierunku nasilenia niedoboru pracowników, a także podjęta w środę przez rząd decyzja o wprowadzeniu dodatkowych obostrzeń na terenie całego kraju począwszy od 20 marca. "Naszym zdaniem decyzja ta przyczyni się do ograniczenia sezonowego wzrostu produkcji towarów żywnościowych w okresie poprzedzającym Święta Wielkiejnocy" - napisano.

Zaznaczono, że czwartkowe gorsze od oczekiwań dane nt. produkcji przemysłowej w lutym są negatywne dla kursu złotego i rentowności polskich obligacji.

KK/PAP

Źródło:
Tematy
Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Komentarze (4)

dodaj komentarz
and00
A miało być tak dobrze, niestety produkcja rośnie
Opozycja sie połacze
wizytator
No proszę, żyje nam się co raz lepiej w tym kurławirusie. Nam Polakom!
Tylko co to za hałas tam w oddali? Idą ludzie z taczkami.
jas2
„Odsezonowana” dynamika produkcji przemysłowej w lutym wyniosła 0,4% mdm i 4,5% rdr."

Czy nie lepiej napisać, że w tym roku luty miał 28 dni a w ubiegłym 29 dni?
Mimo to w tym roku produkcja większa niż w ubiegłym.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki