W 2021 r. Grupa Kęty obserwuje istotne problemy związane z surowcami i rosnące koszty, co sprawia, że konieczne staje się cykliczne podnoszenie cen produktów, żeby zawalczyć o utrzymanie rentowności - ocenili przedstawiciele zarządu podczas czwartkowej wideokonferencji.


"Wyniki trzeciego kwartału były bardzo dobre i skłoniły nas do rewizji prognozy na 2021 r. (...) Oprócz dobrych informacji, do których można dołożyć pełen portfel zamówień i to, że pracujemy pełną parą we wszystkich segmentach, nie można stracić z pola widzenia tego, co się dzieje na świecie. Szczególnie uwagę należy zwrócić na bazę surowcową - to nie jest coś naturalnego" - powiedział prezes Dariusz Mańko.
Dodał, że ta sytuacja powoduje ogromne problemy w sferze handlowej i nie sprzyja prawidłowemu rozwojowi rynku, a grupa musi podnosić ceny.
Przedstawiciele zarządu podkreślili, że odnotowane w minionym kwartale wyniki były dobre, a w tym roku istotne są problemy na rynku surowcowym - związane z dostępnością i kosztami - co wymusza podnoszenie cen przez firmy.
Członek zarządu Tomasz Grela poinformował, że pozyskanie surowca w odpowiedniej cenie jest problemem, a grupa boryka się z brakiem dostępności różnych surowców, nie tylko aluminium.

"Jesteśmy zmuszeni do cyklicznego podnoszenia cen. Taka podwyżka nastąpiła w tym roku dwukrotnie, a styczeń przyszłego roku to okres kolejnej podwyżki. Będziemy reagować" - dodał Grela omawiając wyniki segmentu systemów aluminiowych.
Jako problem prezes wskazał również wyższą inflację oraz rosnące koszty energii.
"Te wzrosty również trzeba będzie zmieścić w cenach, żeby zawalczyć o utrzymanie rentowności. (...) Pracujemy nad budżetem na przyszły rok" - dodał Mańko. (PAP Biznes)
doa/ osz/






























































