REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prezydent zaprzysiągł tylko dwoje sędziów TK. Bogucki ostro o "delikcie konstytucyjnym"

2026-04-01 16:28
publikacja
2026-04-01 16:28
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowania od dwojga spośród sześciorga wybranych sędziów TK, ponieważ za jego kadencji powstały dwa wakaty - powiedział w środę szef KPRP Zbigniew Bogucki. Dodał, że ich powołanie „dopełni ustawowy wymóg” 11 osób pełnego składu. TK liczył bowiem 9 sędziów.

Prezydent zaprzysiągł tylko dwoje sędziów TK. Bogucki ostro o "delikcie konstytucyjnym"
Prezydent zaprzysiągł tylko dwoje sędziów TK. Bogucki ostro o "delikcie konstytucyjnym"
fot. Jacek Szydlowski / Forum / / FORUM

Podczas środowej konferencji prasowej szef KPRP poinformował, że prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowania od dwóch osób wybranych 13 marca br. przez Sejm na funkcję sędziów Trybunału Konstytucyjnego - Dariusza Szostka i Magdaleny Bentkowskiej. Dodał, że nie ma żadnych przeszkód, by ci sędziowie niezwłocznie stawili się w TK i podjęli czynności orzecznicze.

Sejm w marcu br. dokonał wyboru na sędziów TK sześciorga osób. Poza Bentkowską i Szostkiem wybrani wtedy zostali: sędzia i przewodniczący komisji kodyfikacyjnej ustroju sądownictwa i prokuratury przy MS Krystian Markiewicz; dr hab. nauk prawnych, prof. w Instytucie Nauk Prawnych PAN Maciej Taborowski; dr hab. nauk prawnych, prof. w Katedrze Postępowania Cywilnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego Marcin Dziurda oraz sędzia, dotąd prezes Sądu Okręgowego w Opolu Anna Korwin-Piotrowska.

Żurek: Prezydent nie może sobie wybierać według własnego widzimisię

Wszystkich sześcioro sędziów TK zostało wybranych przez Sejm prawidłowo. Apeluję do prezydenta, aby jak najszybciej zaprosił pozostałą czwórkę tak, aby TK mógł prawidłowo funkcjonować. W przeciwnym wypadku będzie to oczywiste złamanie konstytucji - powiedział w środę szef MS Waldemar Żurek.

Podczas środowej konferencji prasowej szef KPRP poinformował, że prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowania od dwóch osób wybranych 13 marca br. przez Sejm na funkcję sędziów Trybunału Konstytucyjnego - Dariusza Szostka i Magdaleny Bentkowskiej. Dodał, że sytuacja pozostałych czterech osób wybranych na sędziów TK, jest analizowana przez Kancelarię Prezydenta i na razie nie ma w ich sprawie decyzji.

- Prezydent nie może sobie wybierać według własnego widzimisię, kogo chce wdzieć w TK. Apeluję więc do prezydenta, żeby jak najszybciej zaprosił pozostałą czwórkę - tak, aby TK mógł prawidłowo funkcjonować. W przeciwnym wypadku będzie to oczywiste złamanie konstytucji - powiedział Żurek dziennikarzom w środę po południu.

Jak zaznaczył, jeśli „nie będzie tego zaproszenia do Kancelarii Prezydenta, to będzie złożone to oświadczenie wobec prezydenta, ale w innej formule, którą świat prawniczy zaakceptuje”. - Nie pozostaniemy bezradni, bo państwo nie może abdykować - podkreślił szef MS.

Uzupełnienie wakatów i wymóg pełnego składu TK

Bogucki podkreślił, iż są „dwa zasadnicze powody”, dla których prezydent w środę odebrał ślubowania wyłącznie od dwóch spośród osób wybranych wtedy na sędziów Trybunału.

Pierwszym z powodów – jak mówił – jest to, że od objęcia przez Karola Nawrockiego urzędu prezydenta, w Trybunale powstały dwa wakaty: w grudniu 2025r. w stan spoczynku przeszła sędzia Krystyna Pawłowicz oraz sędzia Michał Warciński. - Prezydent uznał, że to jest jego podstawowa odpowiedzialność jako głowy państwa, ale także w ramach sprawowanego mandatu od 6 sierpnia, żeby te dwa wakaty obsadzić – powiedział Bogucki.

Wakacje na giełdzie

Sędziowie wysyłają pismo do prezydenta

Cztery osoby wybrane w marcu na sędziów TK wysłały pisma do prezydenta z pytaniem o datę przyjęcia ich ślubowań - przekazał PAP w środę jeden z tych sędziów, Krystian Markiewicz. Oprócz niego, analogiczne pisma wysłali: Maciej Taborowski, Marcin Dziurda oraz Anna Korwin-Piotrowska.

W środę Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska, dwoje sędziów TK spośród sześciorga wybranych 13 marca przez Sejm, złożyło ślubowanie wobec prezydenta Karola Nawrockiego.

Markiewicz w środowym piśmie przesłanym do prezydenta napisał, że w związku z przyjęciem ślubowań od tych dwojga sędziów TK „uprzejmie prosi o podanie terminu przyjęcia przez Pana Prezydenta” jego ślubowania.

„Zostałem wybrany w ten sam sposób jak sędziowie, którzy złożyli ślubowanie w dniu dzisiejszym i chcę jak najszybciej rozpocząć wykonywanie obowiązków sędziego Trybunału Konstytucyjnego” - podkreślił Markiewicz w piśmie do prezydenta, o którym poinformował PAP.

Markiewicz potwierdził ponadto, że pozostałe trzy osoby wybrane na sędziów TK, które nie złożyły jeszcze ślubowań wobec prezydenta, wysłały analogiczne pisma do głowy państwa.

Dodał, że drugim powodem jest kwestia pełnego składu Trybunału. - Zgodnie z obowiązującą, zgodną z konstytucją ustawą, niekwestionowaną, przez nikogo, przez żadne środowisko polityczne, pełny skład Trybunału Konstytucyjnego to jest co najmniej 11 sędziów – podkreślił Bogucki.

Przypomniał, że obecnie Trybunał liczy 9 sędziów, a więc uzupełnienie TK o dwa stanowiska „dopełnia ten wymóg ustawowy, żeby Trybunał Konstytucyjny działał w rozumieniu ustawy w pełnym składzie, a więc 11 sędziów”.

- Prezydent po to, żeby stanąć w odpowiedzialności za czas swojej kadencji i umożliwić TK orzekanie co do wszystkich spraw, które podlegają pod TK, także tych najważniejszych podejmowanych w pełnym składzie uznał, że mimo poważnych, świadomych uchybień proceduralnych ze strony Sejmu, funkcjonowanie TK jest wartością wyższą - powiedział.

Ocenił, że większość parlamentarna i rządowa „chciała niszczyć Trybunał” i Sejm zaczął działać „dopiero, kiedy na horyzoncie pojawiła się możliwość wyboru takiego grupowego, choć w pewnej mierze zindywidualizowanego, ale w jednym czasie” 6 sędziów TK i widok na to, że „może być większość w Trybunale”.

- Jest jasno wyinterpretowane i z konstytucji wynika zasada indywidualizacji powołań i ochrony kadencji sędziów TK. Sejm, dokonując wyboru tych sześciu osób na stanowiska sędziów TK, nie dochował tej zasady w sposób świadomy, przemyślany i z premedytacją dopuszczając się deliktu konstytucyjnego - ocenił szef KPRP.

W związku z tym - dodał - prezydent znalazł się w sytuacji, w której z jednej strony są „poważne, zamierzone i świadome błędy proceduralne”, bo w przypadku żadnego z tych sędziów nie wskazano na czyje miejsce wstępuje, ani kiedy rozpoczyna się jego kadencja.

Kryteria wyboru zaprzysiężonych sędziów i brak politycznego zaangażowania

Bogucki wskazywał, że wnioskowanie o wybór sędziów powinno dokonywać się 30 dni przed upływem kadencji, a nie rok i trzy miesiące po upływie tej kadencji. - To jest odpowiedzialność i to jest delikt konstytucyjny dzisiaj rządzących - wskazał.

Ale z drugiej strony - mówił Bogucki - prezydent jako strażnik konstytucji i gwarant ciągłości władzy państwowej musiał rozważyć, jak tego rodzaju „wątpliwości i bardzo poważne, świadome uchybienia w procedowaniu przez Sejm rozstrzygnąć w kontekście sprawności działania jednego z podstawowych konstytucyjnych organów państwa”.

Szef KPRP zaznaczył, że prezydent pytał o te kwestie proceduralne marszałka Sejmu. - Oczywiście te pytania pozostały bez odpowiedzi, bo odpowiedź musiałaby być jednoznaczna: dlatego, że to było nie po drodze politycznej dzisiejszej większości - dodał.

Zarzuty wobec Sejmu i kwestia „deliktu konstytucyjnego"

Bogucki podkreślił w związku z tym, że - pomimo poważnych uchybień proceduralnych Sejmu - funkcjonowanie TK jest wartością wyższą i odebrał ślubowanie od dwojga osób wybranych przez Sejm. - Prezydent próbuje tę sytuację w takim zakresie, w jakim może, wyprostować tak, żeby nie było wątpliwości co do funkcjonowania Trybunału i jego możliwości orzeczniczych - mówił.

Dodał, że sytuacja pozostałych czterech osób wybranych na sędziów TK, jest analizowana przez Kancelarię Prezydenta i na razie nie ma w ich sprawie decyzji.

Pytany, na jakiej podstawie akurat ci dwoje sędziowie mogli złożyć przed prezydentem ślubowanie, powołał się na zasadę indywidualizacji wyboru oraz zasadę konstytucyjnej ochrony kadencji sędziów Trybunału. - W żadnym z tych przypadków Sejm nie wskazał, kiedy zaczyna się kadencja, kiedy wstępują w kadencję, za kogo dany sędzia wchodzi już za byłego sędziego TK - uzasadnił szef KPRP.

Jak powtórzył, jeżeli parlament nie wypełnił swojego obowiązku i nie wskazał indywidualnie, za kogo konkretnie ci sędziowie wstępują, to on w takim razie rozumie, że Izba pozostawiła tutaj wolę i decyzję głowie państwa.

Szef KPRP zaznaczył także, że prezydent nie zastanawiał się nad kolejnością odebrania ślubowania od sędziów. – To nie jest kwestia personalna. To jest kwestia ustrojowa i odpowiedzialności za państwo – stwierdził.

Dodał jednak, że „nie można abstrahować od tego, że te dwie osoby (Bentkowska i Szostek - przyp. PAP) w żaden sposób, przynajmniej w sposób oczywisty, publiczny, nie angażowały się w różnego rodzaju działania o charakterze politycznym po żadnej z stron”. – Myślę, że to też jest ważny aspekt, bo to jest aspekt niezawisłości – mówił Bogucki.

– Gdyby dzisiaj ci sędziowie odmówili złożenia ślubowania wobec prezydenta Rzeczypospolitej, to zaproszenia poszłyby do dwóch kolejnych sędziów – zaznaczył.

Ocenił też, że obecna większość parlamentarna postawiła prezydenta w „niekomfortowej sytuacji”, jednak musiał on dokonać wyboru. – Nikt inny dokonać go nie mógł – podkreślił szef KPRP.

Ostrzeżenie przed alternatywnymi procedurami ślubowania

Bogucki przekazał również, że prezydent wcześniej nie kontaktował się z Bentkowską i Szostkiem. Poinformował, że on sam pierwszy raz kontaktował się z nimi telefonicznie we wtorek, gdy zapraszał ich do Pałacu Prezydenckiego na ślubowanie.

- Prezydent przestrzega wszystkich, którzy chcieliby wpaść na pomysł albo chcieliby materializować jakieś szaleńcze, ustrojowe koncepcje dotyczące tego, że może mogą osoby, które zostały wybrane na funkcję sędziów TK złożyć ślubowanie przed innym organem, że mamy wtedy do czynienia zarówno z deliktem konstytucyjnym, jak i poważnym przestępstwem o charakterze karnym - podkreślił jednocześnie szef KPRP.

Jak dodał, byłoby to działanie bez podstawy prawnej i poza granicami prawa. Zaznaczył, że koalicja rządząca może zmienić procedurę składania ślubowania przez sędziów TK, składając odpowiedni projekt ustawy lub zmieniając treść konstytucji. - Ale to wymaga procesu legislacyjnego, który przebiegnie przez Sejm, przetoczy się przez Senat, uzyska podpis prezydenta i zostanie opublikowany - wtedy staje się obowiązującym prawem. W przeciwnym razie obowiązuje to prawo, które zresztą do tej pory nie było w żaden sposób (...) kwestionowane - podkreślił Bogucki.

Bogucki: Prezydent oczekuje publikacji wyroków

Podczas konferencji prasowej szef KPRP powtórzył również, że prezydent oczekuje od rządu, że wyroki TK „będą wreszcie publikowane”. - TK został uzupełniony do składu pełnego, może więc podejmować wszystkie sprawy w swoim zakresie orzekania. Nie ma przeszkód do publikacji - ocenił.

- Nie ma dzisiaj żadnych przeszkód - nigdy ich nie było, a dzisiaj w sposób szczególny - aby wyroki Trybunału Konstytucyjnego nie były publikowane - powiedział Bogucki. Zaznaczył jednak, że ocena prezydenta Nawrockiego co do funkcjonowania obecnej większości parlamentarnej i jej stosunku do TK jest „skrajnie krytyczna i negatywna”.

W przyjętej jeszcze w marcu 2024 r. uchwale Sejm podkreślił, że „uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy”. Sejm uznał też m.in., że dwaj obecnie orzekający w TK - Jarosław Wyrembak i Justyn Piskorski - nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego. Od czasu podjęcia tamtej uchwały przez Sejm wyroki TK nie są publikowane w Dzienniku Ustaw.

Natomiast w podjętej w marcu br. innej uchwale Sejm napisał, że „uznaje za konieczne podjęcie działań służących ukształtowaniu składu osobowego TK w taki sposób, by Trybunał ten spełniał wymogi sądu ustanowionego na mocy prawa, niezawisłego i bezstronnego, w tym w szczególności dokonania wyboru sędziów TK na wolne miejsca, z uwzględnieniem potrzeby odbudowy zaufania publicznego do tego organu”.

W wydanym w grudniu zeszłego roku orzeczeniu Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że polski TK naruszył kilka podstawowych zasad prawa Unii, nie respektując jego wyroków. TSUE uznał, że TK nie jest niezawisły z powodu nieprawidłowości w powołaniu trzech jego członków i byłej prezeski Julii Przyłębskiej. TSUE w pełni uwzględnił skargę Komisji Europejskiej złożoną po wydaniu przez polski TK dwóch wyroków uderzających w pierwszeństwo prawa unijnego przed prawem krajowym we Wspólnocie.

Z kolei jeszcze w maju 2021 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że w sprawie firmy Xero Flor doszło do naruszenia przez Polskę przepisów Europejskiej Konwencji Praw Człowieka - prawa do rzetelnego procesu sądowego oraz prawa do sądu ustanowionego ustawą. Firma postawiła przed ETPC zarzut dotyczący składu sędziowskiego, który w TK rozpatrywał jej sprawę. Strasburski trybunał uznał zaś m.in., że w TK orzekał sędzia, który nie miał do tego prawa i orzekł, że Polska powinna zapłacić firmie 3 tys. 418 euro odszkodowania.

Latem zeszłego roku TK orzekał natomiast w kwestii przepisu dotyczącego pełnego składu TK. Wniosek w sprawie skierował jeszcze w 2023 r. ówczesny premier Mateusz Morawiecki. TK orzekł wtedy o niekonstytucyjności przepisu określającego pełen skład TK jako minimum 11 sędziów. - Władzę orzeczniczą TK konstytucja z natury może opierać jedynie na składach sędziowskich, które realnie mogą przystąpić i które przystępują do jej wykonywania, a nie na składach hipotetycznych, tylko teoretycznie możliwych do osiągnięcia, a faktycznie jednak nieosiągalnych - uzasadniał TK. Wyrok nie został opublikowany w Dzienniku Ustaw.

Pełczyńska-Nałęcz: prezydent ma obowiązek przyjąć ślubowanie

Przewodnicząca Polski 2050 RP, szefowa MFiPR Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oceniła, że prezydent Karol Nawrocki ma obowiązek przyjąć ślubowanie od wszystkich sędziów TK wybranych przez Sejm. Jeśli tego nie zrobi – zaznaczyła – koalicja będzie szukać „innych rozwiązań”, aby zasiedli oni w Trybunale.

Szef KPRP Zbigniew Bogucki poinformował w środę, że prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowania od dwóch osób wybranych na funkcję sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Dotyczy to Dariusza Szostka i Magdaleny Bentkowskiej, czyli dwojga spośród sześciorga wybranych w marcu przez Sejm sędziów. Bogucki, pytany o to, czy pozostałe cztery osoby wybrane na sędziów TK złożą ślubowania wobec prezydenta podkreślił, że decyzja w tej sprawie nie została podjęta.

Jak powiedziała szefowa Polski 2050 RP, minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w środę dziennikarzom w Tarnowie, nowi sędziowie TK zostali wybrani przez Sejm zgodnie z prawem uchwalonym za czasów rządów PiS. - Zgodnie z tym prawem obowiązkiem pana prezydenta jest zaprzysiąc sześcioro tych sędziów. Pan prezydent z niezrozumiałych powodów, bo nikt nie podał żadnych przyczyn i powodów, wybrał dwoje, a z jakichś powodów nie chce zaprzysiąc pozostałych czterech – zaznaczyła szefowa Polski 2050 RP.

Według niej dwoje wybranych sędziów musiało zgodnie z prawem złożyć przysięgę.

- Natomiast to nie zmienia faktu, że decyzja pana prezydenta jest w poprzek prawu i jest kompletnie niezrozumiała, jest selektywna. Pan prezydent rości sobie prawo do tego, żeby sam na zasadzie nie wiadomo jakich kryteriów decydować, kto z wybranych przez Sejm sędziów będzie, a kto według niego nie będzie sędzią Trybunału Konstytucyjnego. To nic z polskim prawem nie ma wspólnego – oceniła Pełczyńska-Nałęcz.

Według niej zaprzysiężenie przez prezydenta sześciorga wybranych sędziów „byłoby krokiem do przodu, byłoby jakimś krokiem ku uporządkowaniu, natomiast to, co się właśnie wydarzyło, czyli taka selektywna decyzja pana prezydenta bez żadnych zrozumiałych podstaw prawnych, to jest, niestety, pogłębianie chaosu”.

- My idziemy zgodnie z prawem. To prawo nam się nie podoba, niemniej zostało przez poprzedników uchwalone, więc się do niego stosujemy. Mieliśmy jako koalicja sześcioro kandydatów, Sejm wybrał sześcioro kandydatów i dwoje, akurat wskazanych przez PSL i Polskę 2050, z jakichś powodów pan prezydent uznał za godnych zaprzysiężenia, a pozostało czterech z jakichś powodów za niegodnych. To jest absolutnie niepoważne – oceniła minister.

Jak podkreśliła, „prezydent jest do tego całkowicie zobowiązany. To nie jest jego dobra wola, tylko to jest jego obowiązek zgodnie z prawem i konstytucją, żeby tę przysięgę przyjąć”.

Zapowiedziała, że jeżeli ze strony prezydenta Nawrockiego będzie jednoznaczna deklaracja, że nie przyjmie przysięgi od pozostałych sędziów, to „koalicja będzie szukać innych rozwiązań, które pozwolą tym wybranym przez Sejm sędziom zasiąść w Trybunale Konstytucyjnym”.

Pełczyńska-Nałęcz nie sprecyzowała o jakie rozwiązania chodzi; wskazała, że będą to decyzje zgodne, koalicyjne. (PAP)

Marcin Jabłoński (PAP)

mja/ from/ sdd/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (22)

dodaj komentarz
mekm
batyr impliczment a Bogucki za kratki !
meridol
Ale w ogóle co jest napisane według litery prawa? Prezydent ma przyjąć ślubowanie, czy że ma zdecydować o przyjęciu ślubowania? wydaje mi się że nie ma mowy o tym drugim
mekm
oczywiście to wymysły Kaczyńskiego chcącego przez batyra dojść do władzy wbrew prawu !
meridol
Ale się tłuczą w tej Polskiej polityce, ten nie przyjmie przysięgi tego a tego tak, Ci nie publikują wyroków, a teraz Ci co mówią że nie powołają reszty bo daty się nie zgadzają, chcą żeby tamci publikowali wyroki z datą wcześniejszą niż tą którą tamci wskazują jako date pełnego składu sędziowskiego, no oczopląsu można dostać, chaos Ale się tłuczą w tej Polskiej polityce, ten nie przyjmie przysięgi tego a tego tak, Ci nie publikują wyroków, a teraz Ci co mówią że nie powołają reszty bo daty się nie zgadzają, chcą żeby tamci publikowali wyroki z datą wcześniejszą niż tą którą tamci wskazują jako date pełnego składu sędziowskiego, no oczopląsu można dostać, chaos i bałagan. Do tego prawo tak skonstruowane że jeden mówi tak drugi siak.
mekm
ten ferment tworzy Kaczyński aby zniszczyć Polskę w zemście za urojone zabójstwo Lesia przez Polaków !
prof-es-jonalista
Wiedzieliście, że idea powołania i utrzymywania TK jest jawnie sprzeczna z trójpodziałem władzy wg Monteskiusza ("O duchu praw")? Wiedzieliście, prawda? Tak samo jak obecny ustrój urzędów sądowniczych - to od dawna w każdym kraju UE nie są tzw. wolne sądy wg Monteskiusza.
aod
Tak to jest jak się zwleka ze wskazaniem sędziów do TK. Teraz koalicja rządząca może sobie w brodę pluć, że nie powołali sędziów jak prezydentem jeszcze był Andrew.
samsza
Sami przebierańcy w togach, kogo to obchodzi?
Ich wyroki i tak nie są publikowane.
samsza odpowiada (usunięty)
Powtórzyłem po autorytetach tvn.
Jest po wyroku tsue, a nadal są "neosędziowie", zabawa w przebierańców w togach i neosędziów już nie śmieszy?, tusk ma w OGB 37%, więc chyba to ty się mylisz.
kiler31
1) Sejm wybiera sędziów TK - bez dopisków że za zgodą czy na wniosek Prezydenta;
2) Mamy 2 dublerów i "orzeczenia" z ich udziałem są obarczone nieważnością postępowania;
3) Podżeganie do czynu zabronionego niedopełnienia obowiązków jest karalne

Powiązane: Trybunał Konstytucyjny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki