REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prezydent Serbii ogłosił zwycięstwo partii rządzącej w wyborach w Belgradzie

2024-06-03 00:01, akt.2024-06-03 06:43
publikacja
2024-06-03 00:01
aktualizacja
2024-06-03 06:43
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezydent Serbii Aleksandar Vuczić ogłosił zwycięstwo rządzącej na szczeblu centralnym Serbskiej Partii Postępowej (SNS) w niedzielnych wyborach lokalnych w Belgradzie i innych miastach i gminach kraju.

Prezydent Serbii ogłosił zwycięstwo partii rządzącej w wyborach w Belgradzie
Prezydent Serbii ogłosił zwycięstwo partii rządzącej w wyborach w Belgradzie
/  Abaca Press

"Koalicja skupiona wokół SNS będzie miała 63 ze 110 mandatów w Zgromadzeniu w Belgradzie" - powiedział w noc wyborczą prezydent Vuczić. "Na naszą listę zagłosowało 52 proc. wyborców w Belgradzie, co jest naprawdę niesamowitym zwycięstwem" - dodał, komentując wynik partii, którą współzałożył w roku 2008 i kierował do roku 2023.

Lider SNS i premier Serbii Milosz Vuczević ogłosił, że jego partia zwyciężyła we wszystkich miastach i gminach kraju poza czterema.

Wyniki częściowe firm IPSOS i CeSID potwierdzają zwycięstwo SNS w Belgradzie, dając liście 53 proc. głosów na podstawie przeliczonych ponad 56 proc.

Na drugim miejscu w wyborach w serbskiej stolicy uplasował się ruch "Kreni-promeni" z 17 proc. głosów. Na trzecim miejscu znalazła się koalicja "Wybieramy Belgrad", na którą zagłosowało 12,5 proc. wyborców.

Wakacje na giełdzie

Dobrica Veselinović, lider "Wybieramy Belgrad", uznał przegraną i wyraził niezadowolenie z wyników, sygnalizując jednocześnie chęć rozpoczęcia współpracy z innymi ugrupowaniami opozycyjnymi.

Prezydent Vuczić dodał, że jego środowisko odniosło również "niezwykle przekonujące" zwycięstwo w Nowym Sadzie, zdobywając 53 proc. głosów.

"Najtrudniej było, zgodnie z przewidywaniami, w Niszu" - zaznaczył prezydent. W trzecim największym mieście Serbii partia rządzącą zdobyła, zgodnie z danymi cząstkowymi, 30 z 61 mandatów w sejmiku miejskim.

Lokale wyborcze zamknięto w Serbii o godz. 20. Wyborcy oddawali swoje głosy w wyborach lokalnych w 89 miastach i gminach, w tym w wyborach w Belgradzie - powtórzonych ze względu na niezdolność powołania władz samorządowych przez zwycięzców wyborów z grudnia 2023 roku.

W głosowaniu wybierano na czteroletnią kadencję radnych sejmików miejskich i gminnych, spośród których wybierani są następnie burmistrzowie miast.

Media: nieprawidłowości, napady i starcie z policją w czasie wyborów lokalnych

Obserwująca wybory organizacja pozarządowa CRTA stwierdziła, że "zarówno w lokalach wyborczych, jak i poza nimi odnotowano w niedzielę liczne nieprawidłowości".

"Wewnątrz lokali wyborczych zarejestrowano fotografowanie kart do głosowania oraz inne procesy naruszające tajność głosowania, np. obecność w lokalach osób nieuprawnionych. Część nieprawidłowości dotyczy głosowania bez dowodu osobistego lub ważnego dokumentu" - zauważyła CRTA.

Organizacja dodała, że "poza lokalami wyborczymi rejestrowano m.in. kupowanie głosów, a nawet sprzedaż kart do głosowania".

W Nowym Sadzie, drugim największym mieście Serbii, działacze opozycji starli się z policją, gdy próbowali wedrzeć się do budynku, w którym miał się ich zdaniem znajdować nielegalny call center rządzącej Serbskiej Partii Postępowej (SNS). Na istnienie takich ośrodków zwracali wcześniej uwagę dziennikarze śledczy. Informowali, że pracujący w nich działacze namawiają mieszkańców do głosowania na partię władzy, a nawet oferują zapłatę za oddany na nią głos.

Maja Mrnusztik z Ligi Socjaldemokratów Wojwodiny w imieniu listy zjednoczonej opozycji w Nowym Sadzie powiedziała, że "będzie bronić każdego głosu". "Nie wierzcie tym, którzy 15 minut po zamknięciu lokali twierdzą, że wygrali" - zaznaczyła polityk, cytowana przez telewizję N1.

W centrum miasta zgromadziło się kilkuset demonstrantów; przemawiający podczas wiecu politycy oskarżyli SNS o fałszerstwa wyborcze.

W niedzielę w Nowym Sadzie zaatakowano dziennikarza niezależnego dziennika "Danas". W Belgradzie z kolei "fizycznie napadnięto" na działacza opozycyjnego Frontu Zielonej Lewicy, o czym na Facebooku poinformował lider ugrupowania Radomir Lazović.

"Członek naszego zespołu odkrył nieprawidłowości wyborcze, za co rozbito mu głowę cegłą. Mężczyzna przebywa obecnie w szpitalu" - napisał Lazović. Również Dobrica Veselinović z opozycyjnej koalicji "Wybieramy Belgrad" oskarżył władze o "przemoc, kupowanie głosów, naciski, znęcanie się i przestępstwa".

Z Belgradu Jakub Bawołek (PAP)

jbw/ sp/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Polityka na świecie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki