REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prezydent Azerbejdżanu zapowiedział gotowość do rozmów pokojowych

2020-10-09 18:22
publikacja
2020-10-09 18:22
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew powiedział w piątek, że jest gotowy powrócić do rozmów pokojowych w sprawie Górskiego Karabachu, ale nie jest skłonny do ustępstw wobec Armenii. Podkreślił, że żaden kraj nie ma prawa wpływać na stanowisko Baku w tym konflikcie.

Prezydent Azerbejdżanu zapowiedział gotowość do rozmów pokojowych
Prezydent Azerbejdżanu zapowiedział gotowość do rozmów pokojowych
fot. Mateusz Włodarczyk / / FORUM

W telewizyjnym wystąpieniu Alijew zastrzegł, że nie dojdzie do rozmów, jeśli rząd w Erywaniu nadal będzie upierał się, że Górski Karabach jest częścią terytorium Armenii. Dodał, że użycie siły przez wojska jego kraju zmieniło sytuację w spornym regionie, co pokazuje, że istnieje militarne rozwiązanie sporu.

„Dziś armia azerbejdżańska wyzwoliła spod okupacji kilka osad - Hadrut, Czaily, Juchary-Guzlek, Gorazili, Gyszlag, Garajalli, Efendilar, Suleimanli i Sur" - powiedział Alijew. Ocenił to "jako historyczne zwycięstwo" i pogratulował swoim żołnierzom.

"Dajemy Armenii szansę pokojowego rozwiązania konfliktu. To jej ostatnia szansa - dodał azerski prezydent. - My i tak wrócimy na swoją ziemię. Azerbejdżan umacnia swoją pozycję we wszystkich kierunkach i zmusza agresora do pokoju. To jest główny cel tej operacji".

Prezydent Rosji Władimir Putin zaprosił do Moskwy ministrów spraw zagranicznych Azerbejdżanu i Armenii Dżejhuna Bajramo i Zohrab Mnacakaniana. Spotkanie, jak informuje agencja TASS, którego gospodarzem jest szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow, rozpoczęło się w piątek o godzinie 16.30 czasu moskiewskiego, a ceremonia powitania gości odbyła się bez udziału dziennikarzy.

Wakacje na giełdzie

Natomiast agencja AFP podała, że zgodnie z zapewnieniami, jakie Pałac Elizejski otrzymał w trakcie rozmów prezydenta Francji Emmanuela Macrona z premierem Armenii Nikolem Paszynianem i prezydentem Azerbejdżanu Alijewem, "strony skłaniają się ku ogłoszeniu jeszcze w piątek wieczorem lub w sobotę zawieszenia działań wojennych, jednak przesłanki dla tego rozejmu wciąż jeszcze bardzo kruche".

Wcześniej w piątek administracja Górskiego Karabachu podała, że w ostrzale artyleryjskim, jaki od czwartku prowadzi Azerbejdżan, zginęło kolejnych 26 żołnierzy sił samoobrony. Łączne straty od 27 września po stronie separatystycznej enklawy wynoszą 376 osób.

O silnym ostrzale artyleryjskim celów na terytorium Azerbejdżanu w bezpośrednim sąsiedztwie Górskiego Karabachu poinformowało z kolei wojsko w Baku. Resort obrony Azerbejdżanu zaznaczył w komunikacie, że armeńskie ataki dotknęły rejon agdamski i terterski, a także najbliższe sąsiedztwo miasta Goranboy w środkowym Azerbejdżanie. W komunikacie wskazano, że "siły wojskowe Azerbejdżanu odpowiadają ogniem na te ataki". (PAP)

zm/ akl/

arch.

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
tindala
Historia Armenii polega na nieustannym kurczeniu się jej granic. Przecież zaledwie 100 lat temu jezioro Wan było w jej granicach. Wypychani ze swoich granic jak Węgrzy, mordowani w rzeziach jak Żydzi, nie mają wystarczająco mocnego protektora. Azerbejdżan "negocjuje" z nimi jak Hitler z Czechami. Przy takiej samej obojętności Historia Armenii polega na nieustannym kurczeniu się jej granic. Przecież zaledwie 100 lat temu jezioro Wan było w jej granicach. Wypychani ze swoich granic jak Węgrzy, mordowani w rzeziach jak Żydzi, nie mają wystarczająco mocnego protektora. Azerbejdżan "negocjuje" z nimi jak Hitler z Czechami. Przy takiej samej obojętności reszty świata.

Powiązane: Konflikt Armenia-Azerbejdżan

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki