REKLAMA

Prezes Przewozów Regionalnych: W tym roku ok. 50 mln zł zysku

2016-11-17 06:30
publikacja
2016-11-17 06:30
Prezes Przewozów Regionalnych: W tym roku ok. 50 mln zł zysku
Prezes Przewozów Regionalnych: W tym roku ok. 50 mln zł zysku
fot. Katarzyna Waś-Smarczewska / / Bankier.pl

W tym roku spółka Przewozy Regionalne będzie miała ok. 50 mln zł zysku - powiedział PAP prezes Przewozów Regionalnych Krzysztof Mamiński. W ubiegłym roku przewoźnik miał 88 mln zł straty. "Pierwszy raz w historii spółka będzie na plusie" - dodał.

"Mogę z dużą pewnością powiedzieć, że w tym roku na wszystkich rodzajach działalności osiągniemy wynik pozytywny. A łącznie na działalności gospodarczej będzie to wynik rzędu 50 mln zł. To dużo, bo pierwszy raz w historii spółka będzie na plusie. Przypomnę tylko, że 2014 r. mieliśmy stratę 88 mln zł" - powiedział PAP Mamiński.

Podkreślił, że Przewozy Regionalne(PR) chcą utrzymać pozycję lidera w przewozach pasażerskich. "Chcemy nadal wozić najwięcej pasażerów wszędzie tam, gdzie działamy i nie planujemy pozbywać się naszych oddziałów" - podkreślił.

Dodał, że plan restrukturyzacji spółki jest cały czas realizowany. Spółka nie wyklucza, że w ramach optymalizacji zatrudnienia uruchomi kolejny Program Dobrowolnych Odejść(PDO).

"Nie wykluczamy, że w najbliższych tygodniach uruchomimy niewielkie okno w ramach PDO. Będzie on skierowany do konkretnej grupy mam na myśli administrację. Na pewno z PDO będą wyłączone stanowiska eksploatacyjne" - powiedział Mamiński. Przypomniał, że spółka w ramach restrukturyzacji zrealizowała już PDO, z którego skorzystało ok. 1200 pracowników.

"Dlatego w naszej ocenie nastąpiła pewna optymalizacja zatrudnienia i zapotrzebowanie na obsługę administracyjną spadło" - wyjaśnił. Obecnie w Przewozach Regionalnych zatrudnionych jest ok. 7,5 tys. osób.

Mamiński powiedział, że spółka chce sprzedać dworzec Wrocław Nadodrze. "Zastanawiamy się także, jak zagospodarować biurowiec w Olsztynie" - dodał.

Pod koniec czerwca 2015 r. marszałkowie 13 regionów zaakceptowali plan restrukturyzacji Przewozów Regionalnych (PR). 30 września 2015 r. Agencja Rozwoju Przemysłu(ARP) i Przewozy Regionalne podpisały umowę dokapitalizowania, na mocy, której ARP objęła większościowy pakiet udziałów (50 plus 1), pokrywając je gotówką w kwocie 770,3 mln zł. Tym samym, ARP - po zarejestrowaniu w KRS w dniu 4 listopada 2015 r. tej operacji - stała się większościowym udziałowcem Przewozów Regionalnych.

Decyzję o udzieleniu Przewozom Regionalnym pomocy publicznej w formie dokapitalizowania poprzedziło przygotowanie przez spółkę planu restrukturyzacji na lata 2015-2018. Został on pozytywnie zaopiniowany przez właścicieli, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta, Agencję Rozwoju Przemysłu i ówczesne Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju. 21 września 2015 r. plan został przedstawiony Komisji Europejskiej, aby wyraziła zgodę na udzieloną pomoc publiczną.

Mamiński poinformował, że Komisja Europejska nadal analizuje przesłane dokumenty. "Wiemy tyle, że sprawa jest analizowana. Jak na razie nie ma żadnych sygnałów. Dla nas jest bardzo ważne to, że - po roku, co prawda nie mamy zgody, ale nie została wszczęta procedura, że coś było nieprawidłowo" - powiedział Mamiński.

Przewozy Regionalne powstały w 2001 r. na bazie sektora Przewozów Pasażerskich PKP. Przewozy Regionalne to największy w Polsce kolejowy przewoźnik pasażerski, którego udział w rynku przewozów kolejowych sięga 28 proc. Każdego dnia na tory wyjeżdża ok. 1600 pociągów spółki, którymi codziennie podróżuje ok 220 tys. pasażerów. Zdecydowana większość usług świadczonych przez spółkę to działalność o charakterze misji publicznej.

Przewozy Regionalne prowadzą rozmowy ws.biletu zintegrowanego

Przewozy Regionalne prowadzą rozmowy z przewoźnikami autobusowymi w sprawie utworzenia biletu zintegrowanego. Spółka chce także oferować innym przewoźnikom usługi utrzymania i naprawy taboru - powiedział PAP prezes PR Krzysztof Mamiński.

"Prowadzimy pierwsze rozmowy z Przedsiębiorstwami Komunikacji Samochodowej (PKS) na temat tzw. biletu zintegrowanego, czyli biletu, który pozwoliłby pasażerom podróżować najpierw PKS, a potem naszym pociągiem. Na takiej zasadzie, aby trasy autobusów PKS były bardziej trasami dowożącymi pasażerów w kierunku linii kolejowych, dworców, a nie konkurencyjnymi, bo to ani jednym, ani drugim nie służy" - powiedział Mamiński.

"Oczywiście w ramach tego biletu zakładamy także wspólną politykę rabatową dla pasażerów, którzy by skorzystali z tej oferty" - dodał.

Spółka chce również rozwijać swoje kompetencje w zakresie utrzymania i napraw taboru, aby oferować tego typu usługi innym przewoźnikom. "Chcemy dokonać koncentracji punktów utrzymania i naprawy taboru, które posiadamy na terenie całego kraju i oferować usługi utrzymania i naprawy taboru innym przewoźnikom. Szczególnie myślimy tutaj o kolejach samorządowych, bo ten tabor będzie miał coraz więcej lat i będzie wchodził w okres naprawczy, ktoś musi to robić. I my chcemy to robić" - powiedział Mamiński.

"Takich punktów utrzymania i napraw chcielibyśmy mieć w całym kraju kilka. To jest przestrzeń do zarabiania" - dodał.

Mamiński zapowiedział także, że spółka chce w "większym wymiarze powrócić ze swoimi kasami na dworce kolejowe". "Jesteśmy już na dworcach obecni, ale umownie tzn. mamy część własnych kas, a część w ajencji. Chcemy jednak przejść na formułę franczyzy, żeby tych kas było więcej. Nasi współpracownicy pod nowym brandem firmy przy ujednoliconych standardach obsługi klienta, oferowali bilety na nasze pociągi" - wyjaśnił.

Poinformował także, że spółka przygotowuje się do zmiany marki konsumenckiej. "Myślę, że w nowy rok wejdziemy z nową marką handlową, z nowym logiem. Spółka dalej będzie się nazywać Przewozy Regionalne, ale będzie działać pod nową marką handlową" - powiedział Mamiński.

Dodał, że koszt tej operacji to ok. 400 tys. zł rozłożone na dwa lata. Szczegóły zmiany marki konsumenckiej mają być zaprezentowane w połowie grudnia br. Przewozy Regionalne powstały w 2001 r. na bazie sektora Przewozów Pasażerskich PKP.

Przewozy Regionalne planują również w latach 2019-2021 przy użyciu środków unijnych zakupić lub zmodernizować 250 Elektrycznych Zespołów Trakcyjnych. Spółka wcześniej nie może korzystać z pieniędzy Unijnych, ponieważ przepisy Unii Europejskiej stanowią, że spółka, która jest w okresie restrukturyzacji, a tak jest w przypadku Przewozów Regionalnych, nie może korzystać ze środków pomocowych.

"Szacujemy, że średni koszt takiego jednego zakupionego EZT powinien oscylować w granicach 10-11 mln zł netto, czyli 250 takich pojazdów, to jest około 2,5 mld zł" - powiedział PAP prezes zarządu Przewozów Regionalnych Krzysztof Mamiński.

Jak wyjaśnił modernizację lub przygotowanie nowych EZT-ów miałyby zrealizować polscy producenci. "To ma być projekt +uszyty na miarę Przewozów Regionalnych+, czyli te pociągi byłyby dostosowane do naszych potrzeb. Np. nie wszystkie musiałyby jeździć z prędkością 160 km/h, bo nie po wszystkich trasach możemy jeździć z taką prędkością, wystarczyłaby nam 120 km/h" - powiedział Mamiński.

Od 4 listopada 2015 r. właścicielem większości udziałów (50 proc. i jeden udział) jest Agencja Rozwoju Przemysłu S.A. Zdecydowana większość usług świadczonych przez spółkę to działalność o charakterze misji publicznej.

Przewozy Regionalne to największy w Polsce kolejowy przewoźnik pasażerski, którego udział w rynku przewozów kolejowych sięga 28 proc. Każdego dnia na tory wyjeżdża ok. 1600 pociągów spółki, którymi codziennie podróżuje ok 220 tys. pasażerów.

Krzysztof Markowski(PAP)

krm/ dym/

Źródło:PAP
Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Powiązane

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki