Szef rządu podkreślił, że jeśli dziś nie podejmiemy zdecydowanych działań, to skutki dla przyszłych pokoleń będą katastrofalne. Dodał, że alternatywą dla rozwiązań przedstawionych przez PO i PSL byłoby radykalne podniesie składki emerytalne lub podatków. Donald Tusk przyznał, że żadna z partii zasiadających w Sejmie nie zaproponowała rozwiązań, które mogłyby uratować obecnie istniejący system. "Uważamy, że nasz problem jest bezpieczniejszy i mniej dotkliwy dla ludzi"- mówił premier. Dodał, że zdaje sobie sprawę, że jest to decyzja ryzykowna politycznie, lecz konieczna.
Sejm znowelizował ustawę o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Zmiany w systemie emerytur powszechnych zakładają stopniowe podwyższanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 67 roku życia.
IAR/kawo/jj
Źródło:IAR































































