REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Premier: Sytuacja budżetowa jest bardzo dobra. Punktujemy nieścisłości PiS

Agata Wojciechowska2023-10-22 22:02, akt.2023-10-23 07:23redaktor
publikacja
2023-10-22 22:02
aktualizacja
2023-10-23 07:23
Dodaj Bankier.pl w Google

Opozycja alarmuje o wielkiej dziurze budżetowej, którą potwierdzają dane z MInisterstwa Finansów. Jednak jeszcze premier Mateusz Morawiecki zapewnia, że "w rzeczywistości sytuacja budżetowa jest dziś bardzo dobra". I dodawał, że będzie stał na straży interesów tak wyborców PiS, jak i tych, którzy głosowali na opozycję.

Premier: Sytuacja budżetowa jest bardzo dobra. Punktujemy nieścisłości PiS
Premier: Sytuacja budżetowa jest bardzo dobra. Punktujemy nieścisłości PiS
fot. Adam Chelstowski / / FORUM

Szef rządu w podkaście zamieszczonym w niedzielę wieczorem w mediach społecznościowych  poinformował, że "zaczęły się ze strony opozycyjnej głosy, że część obietnic może nie być realizowana".  "Niektórzy politycy już zaczęli narzucać narrację o rzekomo wielkiej dziurze budżetowej, podczas gdy w rzeczywistości sytuacja budżetowa jest dziś bardzo dobra" - podkreślił Morawiecki.

Przeczą temu jednak oficjalne dane podane przez Ministerstwo Finansów, które określiło deficyt budżetowy na ponad 37 mld zł (w analogicznym okresie w zeszłym roku Polska mogła się pochwalić 27 mld na plusie). Zdaniem ekspertów oznacza to, że aby zamknąć budżet, trzeba już zacząć ciąć wydatki, a więc stabilność finansowa jest w rękach Mateusza Morawieckiego, który powinien poinformować społeczeństwo o tym, gdzie zamierza oszczędzić

Czyżby, ogłaszając "wielki odwrót od obietnic wyborczych opozycji", chce odwrócić uwagę od faktu, że cięcie wydatków zaplanował już wcześniej w Wieloletnim Planie Finansów Państwa, który musiał przedstawić Brukseli? Można w nim przeczytać, że zaciskanie pasa jest przewidziane na 2 proc. PKB, czyli na 60-70 mld zł. I plan ten przedstawiał rząd PiS, a nie - choć wybrany przez suwerena, to nie potwierdzony konstytucyjnie - rząd opozycji. 

Wakacje na giełdzie

"Rząd już musi ciąć wydatki". Borys przyznaje się do katastrofy budżetowej?

Tuż po wyborach, co nomen omen ze względu na liczby, nie jest zaskoczeniem, poznaliśmy dane odnośnie do deficytu budżetowego, określonego przez opozycję mianem "dziury Morawieckiego". Zdaniem ekspertów bez cięcia wydatków nie będzie możliwe zamknięcie budżetu. Co więcej, musi to zacząć robić obecny rząd. 

Mateusz Morawiecki zwrócił uwagę, że przed wyborami opozycja wiele mówiła o wyborczych oszustwach m.in. iż obawia się, że wybory nie będą przeprowadzone w sposób uczciwy. Ale i w tym przypadku jego słowom przeczą ustalenia misji obserwacyjnej OBWE, przebywającej w Polsce, która przedstawiła wstępny raport po wyborach parlamentarnych. Zaznaczyła w nim wyraźnie, że opozycja była bez równych szans. Organizacja wymieniła przy tym

  • wykorzystywanie wszelkich zasobów państw,
  • zatarcie różnicy między tym, co państwowe, a tym, co partyjne,
  • wątpliwe finansowanie,
  • pomieszanie kampanii referendalnej z wyborczą,
  • duże wsparcie TVP dla rządzących przy praktycznym odcięciu dostępu dla kandydatów opozycji.

To jednak nie wszystko. "Donald Tusk już zdążył złamać swoją pierwszą obietnicę. Dzień po wyborach miał przecież polecieć do Brukseli i odblokować KPO. Teraz się okazało, że to była tylko metafora. Zobaczymy, iloma jeszcze metaforami posługiwała się przez ostatnie miesiące opozycja" - dodał Morawiecki.

Czy należy przypomnieć rządzącemu premierowi, że po wygranych wyborach, a przecież takimi chwali się Zjednoczona Prawica od 15 października, obiecał zmusić Niemcy do wypłaty reparacji wojennych? Tych pieniędzy też jakoś nie widać. 

W obliczu tych porównań zapewnienie, że "niezależnie od sytuacji w kolejnej kadencji", Morawiecki będzie stał na straży interesów wyborców, którzy głosowali na PiS, ale i tych, którzy oddali głos na opozycję, "ale oczekują Polski dumnej i sprawiedliwej", brzmi dość niepewnie.

aw/pap

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:Bankier24

Redaktor działu newsroom w portalu Bankier.pl. Absolwentka historii, którą studiowała dłużej niż statystyczny student, ale za to przeszła przez kilka uniwersytetów, w tym uczelnię w Edynburgu. Swoje życie zawodowe rozpoczęła dziesięć lat temu z portalem Bankier.pl. Później współpracowała z licznymi redakcjami, pisząc dla "Gazety Wrocławskiej", nagrywając dla Polskiego Radia i - ku zgorszeniu niektórych - kreując rzeczywistość w "Fakcie". Na pewno nie napisze nic o WIG20, a jeśli już to tylko w kontekście plotek, pogłosek czy domysłów. Dla czytelników siedzi nocami, oglądając seriale, podliczając gaże, czytając książki, śledząc nietypowe aukcje czy podróżując palcem po mapie. Nienawidzi wyrazu “dedykowany”, przeciw któremu prowadzi osobistą krucjatę w internecie. Telefon: 502 924 211

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (90)

dodaj komentarz
1as
Ale tendencyjny artykuł, wstyd.
A suweren wybrał jaki zwycięzcę partię obecnie rządzącą, pozostałe łączy tylko jedno: walka z obecną władzą. Są to trzy kolejne wg wyników ugrupowania, miejsca 2-4.
Szanse rzeczywiście nierówne: wszyscy na jednego. Co ich łączy, czas pokaże. Dobrze, że internety pamiętają...
prawnuk
rozumiem, że podoba ci się debata a la rachoń. Rachoń zadawał pytanie, potem informował, jaki pis jest tu wspaniały, jaka reszta beznadziejna. niestety Mateusz nie potrafił odpowiedzieć na to pytanie czyli powtórzyć co powiedział Rachoń, na szczeście na koniec pytania Rachoń powtórzył odpowiedz, którą powinien udzielić Mateusz.
Człowieku
rozumiem, że podoba ci się debata a la rachoń. Rachoń zadawał pytanie, potem informował, jaki pis jest tu wspaniały, jaka reszta beznadziejna. niestety Mateusz nie potrafił odpowiedzieć na to pytanie czyli powtórzyć co powiedział Rachoń, na szczeście na koniec pytania Rachoń powtórzył odpowiedz, którą powinien udzielić Mateusz.
Człowieku od 12 lat nie mam TV z domu. Generalnie nie mam na to czasu. Debata to był mój pierwszy kontakt z polską TV.
Od lat ogladam TV francuską i powiem, że TVP bardzo przypomina telewizję koreańską /tę kimową/, bo do francuskiej to daleko.....
Choć my mieliśmy prezydenta debatującego sam ze sobą w TVP.
Co było upadkiem i instytucji /TVP/ i podmiotu /prezydenta/ i człowieka /Dudy/.
Jesli podoba ci się taka telewizja, to może taką bedzie oglądał.
Bo zdań typu : piniędzy nie ma itp jest sporo.
Choćby teraz masz wypowiedzi Beci sprzed 8 lat....
Bardzo ładna zresztą.
Człowieku w Polsce władza sie powinna zmieniać. Choć przyznam nigdy jeszcze do władzy nie doszła prawica. bo to albo centrum /typu PO/, albo lewaki /razemki/ albo bolszewia /pis/
franki33
To jest portal ekonomiczno-gospodarczy czy odnoga peowskiej agitki?? "(...), a nie - choć wybrany przez suwerena, to nie potwierdzony konstytucyjnie - rząd opozycji. " Rzygać się chcę jak się czyta takie teksty. Dzięki głosom wyborców, niezależnie czy się to komuś podoba czy nie, - wygrał PIS, a nie każdy wyborca 3D lub To jest portal ekonomiczno-gospodarczy czy odnoga peowskiej agitki?? "(...), a nie - choć wybrany przez suwerena, to nie potwierdzony konstytucyjnie - rząd opozycji. " Rzygać się chcę jak się czyta takie teksty. Dzięki głosom wyborców, niezależnie czy się to komuś podoba czy nie, - wygrał PIS, a nie każdy wyborca 3D lub Lewicy chciałby żeby rządził Tusk i PO.
zoomek
"Sytuacja budżetowa jest bardzo dobra."
Mam się śmiać czy płakać?
Powinniśmy raczej płakać.
Śmiech przez łzy normalnie.
rozsadkunamtrzeba
Przygotowany przez PIS budżet na 2024 r. to budżet zdrady narodowej
Według dokumentu pozostawionego przez rząd Morawieckiego:
Przychody 680 mld, wydatki 845 mld, deficyt 165 mld (20 proc. budżetu)
Potrzeby pożyczkowe na 2024 r. 420 mld, na samą obsługę długu PIS potrzeba 70 mld w 2024
Nikt nie zadłużył nas wszystkich
Przygotowany przez PIS budżet na 2024 r. to budżet zdrady narodowej
Według dokumentu pozostawionego przez rząd Morawieckiego:
Przychody 680 mld, wydatki 845 mld, deficyt 165 mld (20 proc. budżetu)
Potrzeby pożyczkowe na 2024 r. 420 mld, na samą obsługę długu PIS potrzeba 70 mld w 2024
Nikt nie zadłużył nas wszystkich tak bardzo jak PIS
jas2
Przecież w 2024 roku podobno ma rządzić Tusk. Zrobi sobie deficyt taki jaki będzie chciał.
rozsadkunamtrzeba odpowiada jas2
Przecież te długi to już PIS pozaciągał
A pieniądze wydał
Teraz wszyscy będziemy spłacać pisowskie łapówki wyborcze, wille plus, pseudo "granty", miliardy szczujnię z Woronicza, Izery, elektrownię w Ostrołęce, zardzewiałe stępki, wybory kopertowe, dotacja dla diecezji i parafii, 2 miliardy rocznie na kancelarię premiera
Przecież te długi to już PIS pozaciągał
A pieniądze wydał
Teraz wszyscy będziemy spłacać pisowskie łapówki wyborcze, wille plus, pseudo "granty", miliardy szczujnię z Woronicza, Izery, elektrownię w Ostrołęce, zardzewiałe stępki, wybory kopertowe, dotacja dla diecezji i parafii, 2 miliardy rocznie na kancelarię premiera (10-krotny wzrost)
prawnuk odpowiada jas2
otóż dziecko "Polska w ruinie" pozwalała przez 5 lat robić budzety bez napinania, 3 ostatnie lata to już jazda dość ostra.
Będziemy 4-6 lat przywracać rozsądek budżetowy
jaroslaw_kaczynski
Szanowni Państwo, to wszystko w dobrej wierze. My nie zrobimy naszym oponentom tego, co oni bez mrugnięcia okiem zrobiliby nam. To znaczy nie podłożymy im żadnej świni.
karbinadel
Nasze wojska posuwają się zwycięsko naprzód, a nieprzyjaciel tuż tuż za nimi

Powiązane: PiS oddaje władzę

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki