Premier Bułgarii: nie będzie nowych restrykcji w związku z epidemią

2020-08-04 19:12
publikacja
2020-08-04 19:12
fot. Demonstrators take part in an anti-government protest, in Sofia, Bulgaria July 15, 2020. / Reuters

Premier Bułgarii Bojko Borisow kategoryczne sprzeciwił się we wtorek wszelkim restrykcjom w związku ze wzrostem zakażeń koronawirusem.”Niepotrzebne są dalsze kroki i trzeba to powiedzieć kategorycznie” - powiedział na spotkaniu z ministrem zdrowia Kostadinem Angełowem.

Protesty antyrządowe trwają w Bułgarii już 27. dzień.

Do spotkania doszło w dniu, gdy resort zdrowia poinformował o największej dotychczas dobowej liczbie zgonów – 16. „Nie będziemy zamykać biznesów, nie będziemy zamykać ludzi. Szpitale mogą wytrzymać” – podkreślił Borisow. Dodał, że zezwala się na ponowne otwarcie stadionów dla kibiców.

Według analizy ministra zdrowia nie ma poważnego ryzyka dla systemu ochrony zdrowia, nie prognozuje się naporu na szpitale, w których przewidziano 8415 miejsc, czyli 10-krotnie więcej niż zajętych obecnie dla chorych na Covid-19. Szpitale są zaopatrzone w leki i środki ochrony - zapewnił. Podkreślił, że nie są konieczne dodatkowe działania w walce z epidemią.

Oświadczenia premiera i ministra zdrowia nadeszły w przededniu konferencji deputowanych, merów, radnych i aktywistów rządzącej partii GERB, zwołanej na środę w Sofii. Według informacji ze źródeł partyjnych weźmie w niej udział około 4 tys. osób. Jak wynika z listu do aktywu partyjnego, uczestnicy konferencji mają przybywać do stolicy wyłącznie samochodami. Zdaniem obserwatorów przyczyną jest obawa przed blokowaniem autobusów przez protestujących.

W kraju trwa 27. dzień protestów antyrządowych z żądaniami dymisji gabinetu Borisowa, prokuratora generalnego Iwana Geszewa i rozpisania przedterminowych wyborów z obowiązkowym głosowaniem za pomocą maszyn.

Istnieją obawy o ewentualne napięcia między protestującymi i uczestnikami środowej konferencji GERB.

W Sofii są blokowane od tygodnia trzy ważne węzły komunikacyjne, na każdym z nich stoi kilkanaście namiotów. Na placu przed gmachem rządu pięć osób prowadzi strajk głodowy. Co wieczór zbierają się tam tysiące demonstrantów, którzy po wiecu maszerują ulicami miasta. Jednym z punktów protestu jest siedziba przedstawicielstwa Komisji Europejskiej. Demonstranci domagają się zajęcia stanowiska przez Unię w sprawie licznych sygnałów o korupcji, w tym przy wydawaniu funduszy unijnych.

Protesty odbywają się też w Warnie, gdzie również powstało miasteczko namiotowe, w Starej Zagorze, Chaskowie, Błagojewgradzie i innych dużych miastach.

Za granicą protesty przeciwko popieraniu przez Unię premiera Borisowa są szczególnie aktywne w Niemczech. Mieszkający tam Bułgarzy wszczęli kampanię informowania mejlami posłów Bundestagu o skandalach korupcyjnych w Bułgarii, demonstrowali także przed siedzibą kanclerz Angeli Merkel.

Ewgenia Manołowa (PAP)

man/ jo/ kar/

Źródło:PAP
Tematy
Konto osobiste Banku Millennium 360° i 360° Junior w promocji z premią do 290 zł!

Konto osobiste Banku Millennium 360° i 360° Junior w promocji z premią do 290 zł!

Komentarze (2)

dodaj komentarz
secundus
trzeba brać z nich przykład!
onlyv8engine
i bardzo mądrze zrobił. Ale to trzeba być premierem nie to co u nas kłamstwa i ściąganie kasy.

Powiązane: Epidemia koronawirusa z Chin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki