Inwestorzy tracą cierpliwość wobec jena i decydują się na jego wyprzedaż ponieważ coraz odleglejsza wydaje się podwyżka stóp procentowych w tym kraju. Spekulacje mówią o tym, że publikowane jutro protokoły z ostatniego posiedzenia Banku Japonii potwierdzą „gołębie” nastawienie członków zarządu tej instytucji.
Wysokość podstawowej stopy procentowej w Japonii to 0.25% wobec 3.5% w strefie euro, co oznacza, że systemat proporcje rentowności obligacji denominowanych w euro i jenach systematycznie zmieniają się na niekorzyść waluty japońskiej.
O godzinie 9:32 waluta europejska drożała w stosunku do dolara o 0.18% do poziomu 1.3205. Kurs dolara względem jena tracił 0.06% i przyjął wartość 118.33. Euro podrożało w stosunku do jena o 0.13% sięgając wartości 156.22. Wczoraj kurs euro zawędrował aż do pułapu 156.43, najwyższego w dotychczasowej historii notowań tych walut.
Na kurs jena negatywny wpływ ma też generalne osłabienie walut azjatyckich, na których wartość rzutuje załamanie tajskiego bahta. Baht traci na wartości od wtorku, kiedy to bank centralny Tajlandii wprowadził ograniczenia w przepływie kapitału zagranicznego, po to tylko, by wycofać je jeszcze tego samego dnia pod wpływem masowego exodusu inwestorów z giełdy w Bangkoku. Od 18 grudnia wartość bahta zmniejszyła się o 4% i jest to najwyższa przecena tajskiej waluty od 3 lat.
S.R.



























































