REKLAMA

Pracownik sieci IKEA zwolniony po słowach o LGBT. Akt oskarżenia wobec kierowniczki

2020-07-23 10:43, akt.2020-07-23 11:31
publikacja
2020-07-23 10:43
aktualizacja
2020-07-23 11:31
fot. NP27 / Shutterstock

Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko kierowniczce ds. zarządzania zasobami ludzkimi w sieci handlowej IKEA, która zwolniła pracownika po zamieszczeniu przez niego na wewnętrznym firmowym forum intranetowym cytatów z Biblii - poinformował w czwartek PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Marcin Saduś.

Jak przekazał PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, kierowniczka ds. zarządzania zasobami ludzkimi w sieci handlowej IKEA, która zwolniła pracownika po zamieszczeniu przez niego na wewnętrznym firmowym forum intranetowym cytatów z Biblii, odpowie przed sądem za występek polegający na ograniczaniu praw pracowniczych ze względu na wyznanie.

"Akt oskarżenia w tej sprawie skierowała w czwartek Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga w Warszawie do Sądu Rejonowego Kraków Nowa Huta w Krakowie" - podał Marcin Saduś.

Wpisy pracownika w wewnętrznej sieci przeznaczonej do komunikacji z pracownikami miały związek z ogłoszonym w maju zeszłego roku przez IKEA "dniem solidarności z osobami LGBT". Mężczyzna wziął tego dnia urlop na żądanie, by nie uczestniczyć w wydarzeniu, które uważał za sprzeczne ze swoim sumieniem.

Kiedy następnego dnia w firmowym intranecie ukazał się artykuł "Włączanie LGBT+ jest obowiązkiem każdego z nas", mężczyzna zareagował komentarzem pod tekstem, na który składały się dwa cytaty z Biblii.

Saduś poinformował, że mówiły one o tym, że "biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia" i że "ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość". Rezultatem było wręczenie mu wypowiedzenia.

"Z materiału dowodowego, zebranego przez Prokuraturę Okręgową Warszawa-Praga w Warszawie, wynika, że decyzja o zwolnieniu pokrzywdzonego była wynikiem arbitralnych ocen i uprzedzeń przedstawicielki pracodawcy względem pracownika, który wyrażając swą opinię, odwołał się do wartości katolickich" - wyjaśnił Saduś.

Dodał, że kierując do sądu akt oskarżenia, prokuratura miała na względzie przepisy Konstytucji RP, które zapewniają każdemu wolność sumienia i religii oraz wolność wyrażania poglądów, a także biorą pod szczególną ochronę pracę, stanowiąc, że państwo sprawuje nadzór nad warunkami jej wykonywania.

"Pracodawca, w tym koncern międzynarodowy, jest obowiązany do poszanowania prywatności pracowników, w tym unikania w stosunku do nich działań ideologicznych spoza sfery pracowniczej, a ponadto do poszanowania wolności wyrażania poglądów, sumienia i religii oraz niedyskryminowania pracowników z powodu ich światopoglądu" - podkreślił Saduś.

Zaznaczył też, że za występek z art. 194 kodeksu karnego, dotyczący ograniczania praw z uwagi na przynależność wyznaniową, grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do dwóch lat.(PAP)

Autorka: Aleksandra Kuźniar

akuz/ mark/

Źródło:PAP
Tematy
Najtańsze konta osobiste z premią – listopad 2020 r.

Najtańsze konta osobiste z premią – listopad 2020 r.

Komentarze (7)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
and00
No i super, wreszcie jakieś ograniczenie terroru mniejszości nad normalną większością
samsza
Dziwne, że nie był zatrudniony w firmie, a w "sieci" firmy.
infinum
Firma ma prawo wymagać tolerancji dla pracowników i klientów, bo jej biznes polega na sprzedaży produktów/usług, a nie na ferowaniu moralnych ocen - to raz.

Dwa, że zarówno podpinanie się firmy pod jakąkolwiek ideologię np. LGBT czy inną, jak i jaranie się na poważnie biblią przez kogokolwiek jest śmieszne
Firma ma prawo wymagać tolerancji dla pracowników i klientów, bo jej biznes polega na sprzedaży produktów/usług, a nie na ferowaniu moralnych ocen - to raz.

Dwa, że zarówno podpinanie się firmy pod jakąkolwiek ideologię np. LGBT czy inną, jak i jaranie się na poważnie biblią przez kogokolwiek jest śmieszne i dziecinne.

I trzy, zwolnienie pracownika za cytowanie bajek na forum, nawet jeżeli on w te bajki wierzy, jest jak najbardziej przestępstwem i słusznie zrobiła Prokuratura, że się za to wzięła. Należy mieć nadzieję, że sąd przykładnie ukarze zarówno tę kierowniczkę jak i być może samą firmę, bo szykany i cenzura na tle religijnym czy światopoglądowym w XXI w. są karygodne.
piotrpoznan
Powinna zostac ukarana za naruszenie pogladow religijnych pracownika. Nie musza sie jej podobac. Poza tym ktos powinien jeszcze ukarac firme za tolerowanie takich sytuacji.
sammler odpowiada piotrpoznan
Tobie sufit przypadkiem nie spadł na głowę? ONA powinna być ukarana za to, że ktoś mógł swoimi wpisami urazić przekonania lub wierzenia innych?

Ja nie wiem, czy powinna go od razu zwalniać, ale wiem na pewno, że on nie miał prawa tych bzdur wypisywać. Bo co? Bo jego "wiara" jest lepsza niż innych? Powinien
Tobie sufit przypadkiem nie spadł na głowę? ONA powinna być ukarana za to, że ktoś mógł swoimi wpisami urazić przekonania lub wierzenia innych?

Ja nie wiem, czy powinna go od razu zwalniać, ale wiem na pewno, że on nie miał prawa tych bzdur wypisywać. Bo co? Bo jego "wiara" jest lepsza niż innych? Powinien to rozstrzygnąć w swoim sumieniu, a nie narzucać swoją postawę/poglądy/wierzenia innym. Tu jest błędne koło, którego chyba ślepy by tylko nie zauważył.

I o ile pamiętam, on pisał coś o mordowaniu na tym forum i prawdopodobnie za to poleciał, a nie za to, że cytował akurat Biblię. Gdyby zacytował Nowy Testament (a nie księgi żydowskie), np. "Miłujcie się wzajemnie, jak ja was umiłowałem", to pewnie nikt by nie miał o to do niego pretensji. Ale, jako typowy Polak katolik, nie rozumie, co to tak naprawdę oznacza. Nie miłość bliźniego, a siarka i ogień piekielny. TYPOWE.
blablak odpowiada sammler
Zaden kontrakt czy umowa o prace nie usprawiedliwia szkalowania pracownika, ze nie chce brac udzialu w chorych ideologicznych eventach pracodawcy. Nie zapisal sie do firmy PR, czy szczujni medialnej a do firmy meblarskiej.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki