- Około stu pracowników firmy Petrobaltic wzięło udział w poniedziałkowym przemarszu ulicami Gdańska. Żądają oni przyznania większej niż im zaproponowało Ministerstwo Skarbu Państwa puli akcji firmy.
Pracownicy Petrobaltiku najpierw udali się do siedziby gdańskiej delegatury Ministra Skarbu Państwa, gdzie zostawili petycje do ministra ze swoimi żądaniami. Potem wyposażeni w gwizdki, trąbki i transparenty, przeszli ulicami miasta.
"0,68 procenta akcji, jakie zaoferował nam minister, to zdecydowanie za mało. Żądamy 15 procent akcji firmy" - powiedział PAP szef "Solidarności" w Petrobaltiku, Janusz Bażak. "Jeśli grupa Lotos ma przejąć w całości Petrobaltic, to ludzie, którzy przez lata pracowali w tej firmie, powinni na tym skorzystać. Czujemy się pokrzywdzeni" - dodał Bażek.
Żądania pracowników Petrobaltiku mają związek z planowanym przekazaniem firmie Lotos przez Skarb Państwa pozostałych w jego posiadaniu akcji firmy. Ministerstwo skarbu zapowiedziało, że z posiadanych 31 procent akcji chce przekazać Lotosowi 30,32 proc. Reszta - 0,68 procent miałaby trafić do pracowników.
Obecnie Lotos jest już posiadaczem 69 procent akcji Petrobaltiku, który ma wyłączną koncesję na poszukiwania i eksploatację złóż ropy naftowej i gazu na polskim obszarze morskim obejmującym ok. 30 tys. km2. Rocznie spółka zatrudniająca ok. 480 osób wydobywa średnio 250 tysięcy ton ropy. W ciągu najbliższych czterech lat firma zamierza czterokrotnie zwiększyć wydobycie. (PAP) aks/ krf/
Źródło:PAP



























































