Wzrost kosztów życia każdemu daje w kość. Pracownicy, chcąc zachować poziom życia, domagają się podwyżek, ale firmy niekoniecznie są aż tak hojne. Przeciąganie liny w sieci Kaufland trwa, a pracownicy zastrajkują i to już 30 grudnia 2023 roku.


Na temat pracy w sieciach marketów spożywczych powiedziano już wiele. Choć kto tego sam nie przeżył, do końca nie zrozumie, jak ciężka czasami ona bywa. Często wskazuje się na zarobki powyżej płacy minimalnej - i tak w Kauflandzie w zależności od lokalizacji marketu wynagrodzenie za pracę w pełnym wymiarze godzin wynosi obecnie od 4200 do 5200 zł brutto miesięcznie. Ale pracownicy chcą podwyżek - i to znacznych - od 1 stycznia 2024 roku.
"Polak pracownikiem drugiej kategorii? Pensje w Kauflandzie u naszych sąsiadów z Niemiec rosną kilkakrotnie szybciej niż w Polsce, do tego są nieporównywalnie wyższe. Zarząd podczas ostatnich mediacji pochwalił się zyskami, a potem zaproponował wzrost wynagrodzeń o niecałe 180 zł netto. To skandal mówią sami pracownicy i dołączają do Międzyzakładowej Organizacji OPZZ Konfederacja Pracy. [...] Zaproponowany wzrost wynagrodzeń w Kauflandzie nie zaspokajają nawet inflacyjnego. Siła nabywcza wynagrodzeń dramatycznie spada" - piszą w oświadczeniu pracownicy zrzeszeni w OPZZ Konfederacja Pracy w Kauflandzie.
Wcześniejsze mediacje nie przyniosły efektów, więc pracownicy sieci Kaufland postanowili przeprowadzić strajk ostrzegawczy 30 grudnia 2023 roku w godzinach 12:00-14:00.
Związkowcy z Kauflandu domagają się:

- wzrostu wynagrodzeń o 1200 zł dla każdego pracownika,
- podniesienia kwoty odpisu na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych,
- zwiększenia zatrudnienia.
"Domagamy się wzrostu wynagrodzeń o 1200 zł, odciążenia pracą oraz wprowadzenia odpisu na ZFŚS w wysokości, który gwarantuje ustawa! Silne związki ver.di w Niemczech też negocjują, domagają się 400 euro podwyżki! Strona pracodawcy, póki co proponuje 1,04 euro podwyżki do godziny pracy, w przeliczeniu na etat 174 euro (753,42 zł). Należy wspomnieć, że za naszą zachodnią granicą pensje na podstawowych stanowiskach są trzykrotnie wyższe, a i obciążenie pracą jest mniejsze" - podkreślają pracownicy sieci.
Na 4 stycznia 2024 r. zaplanowano kolejne mediacje pomiędzy siecią Kaufland a związkami zawodowymi w sprawie podwyżek, zwiększenia zatrudnienia, oraz podniesienia odpisu na ZFŚS do poziomu gwarantowanego przez ustawę.
Stanowisko sieci Kaufland
W nawiązaniu do pojawiających się w mediach informacji dotyczących strajku ostrzegawczego organizowanego przez jeden związek zawodowy, planowanego na 30 grudnia br., pragniemy podkreślić, że w naszej firmie priorytetowo traktujemy kwestię satysfakcji pracowników. Od początku działalności zapewniamy pracownikom stabilne i bezpieczne zatrudnienie, atrakcyjne wynagrodzenie, możliwości rozwoju oraz świadczenia pozapłacowe dostosowane do aktualnych potrzeb zatrudnionych. Pod względem oferowanych warunków finansowych od kilku lat znajdujemy się nieprzerwanie w czołówce sieci handlowych w Polsce, a podwyżki wynagrodzeń przyznajemy naszym pracownikom regularnie każdego roku.
Pomimo wyzwań, jakie stawiają przed nami rosnące koszty działalności oraz wysoka inflacja, zdecydowaliśmy się na przyznanie pracownikom podwyżek wynagrodzeń, zgodnych ze standardami rynkowymi. Przeznaczyliśmy na ten cel 110 mln zł, a pracownicy objęci pierwszą turą zmian mieli otrzymać podwyżkę wynagrodzenia zasadniczego w wysokości 600 zł brutto. Propozycja została przedstawiona wszystkim organizacjom związkowym działającym przy naszej firmie.
Nasza propozycja jest jednoznacznie korzystna dla pracowników, a planowaną akcję związku zawodowego uznajemy za godzącą w interesy pracowników. Dlatego też wyrażaliśmy nadzieję, że strona związkowa będzie kierowała się dobrem ogółu pracowników i poprze inicjatywę pracodawcy. Jako pracodawca mieliśmy również obowiązek poinformowania pracowników o tym, że zapowiadany przez organizację związkową strajk ostrzegawczy jest nielegalny i w tym zakresie są oni wprowadzani w błąd przez związek. Zgodnie z prawem pracownicy, którzy zaprzestaną świadczenia pracy z powodu strajku, nie będą mogli uzyskać za ten czas wynagrodzenia. Informacje te przekazaliśmy z poczucia lojalności wobec naszego personelu oraz w celu ochrony statusu i interesu zatrudnionych. Ponadto chcielibyśmy podkreślić, że pozostajemy niezmiennie otwarci na konstruktywny dialog, a wszelkie sprawy dotyczące pracowników konsultujemy ze stroną związkową.
Mimo że związki nie wyraziły poparcia wobec propozycji pracodawcy, w trosce o sytuację finansową zatrudnionych przedstawimy wkrótce alternatywne rozwiązanie.
JM




























































