REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Praca w korporacji – sposób na ciekawe życie czy kula u nogi?

2013-04-10 06:00
publikacja
2013-04-10 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Jedni na nią narzekają, inni wychwalają pod niebiosa. Praca w korporacji z pewnością nie jest dla każdego i nie każdy odnajdzie się w takiej firmie. Są jednak ludzie, dla których „korpopraca” to sposób na życie.

praca w "korpo" to dla nich sposób na życie 

foto: thinkstock

– Korporacje chętnie zatrudniają ludzi młodych, pełnych energii i kreatywności. Przeważnie jednak w okolicach 35. roku życia te osoby zaczynają odpadać. Przyszli do pracy z taką ilością energii, że bardzo szybko się wypalili. Wielu z nich postanawia założyć rodzinę i po prostu się ustatkować, a korporacja często ogranicza ich w tym względzie. Niekiedy ludzie sami dostrzegają, że praca zaczyna rządzić ich życiem. I dobrze, bo to bardzo niebezpieczne dla nich zjawisko – mówi Anna Boruch-Wójcik, psycholog pracy.

Wakacje na giełdzie

Na kogo poluje korporacja

Aby praca w „korpo” była satysfakcjonująca, trzeba posiadać pewne cechy osobowości. Należy też przygotować się na to, że po pewnym czasie możemy zacząć dostrzegać więcej niż na początku – i właśnie to może stać się przyczyną przyszłego niezadowolenia i wypalenia.

– W korporacji panuje dość schizofreniczna atmosfera. Z jednej strony wymaga się od pracowników kreatywności, a z drugiej tłamsi wiele pomysłów. Podobnie jest z indywidualizmem. W teorii bycie indywidualistą jest mile widziane na rozmowach kwalifikacyjnych, ale po praktykach stosowanych w takich firmach widać, że w gruncie rzeczy i tak dąży się do spiłowania tej cechy w ludziach. W połączeniu z wymaganiem od pracowników niesamowitej sumienności i terminowości rodzi to w ludziach wiele frustracji. Często też kobiety natrafiają na ten mityczny szklany sufit, kiedy starają się piąć po szczeblach korporacyjnej struktury, ale okazuje się, że pewnej bariery po prostu nie przeskoczą – dodaje Boruch-Wójcik.

OPISOBRAZKA» W korporacji pracowała 20 lat. Odeszła, by założyć własna firmę
Z drugiej jednak strony wiele firm stawia na różnorodność wśród pracowników. W międzynarodowych zespołach panuje atmosfera innowacyjności i rodzi się wiele cennych pomysłów. Dla młodych ludzi jest to też szansa rozwoju osobistego, poznania ciekawych ludzi i zyskania nowych doświadczeń.

To nie praca, ale styl życia

– Niedawno firma wysłała mnie na trzy tygodnie do Oulu w Finlandii. W czasie rozmowy kwalifikacyjnej zostałem zapytany, czy jeżeli firma zaproponuje mi wyjazd zagraniczny, to wyrażę na to zgodę. Nie protestowałem, zastrzegłem jednak, że nie wyobrażam sobie przebywać tam dłużej niż 2 miesiące. Ledwo przyszedłem do pracy, gdy okazało się, że chcą mnie wysłać do Finlandii. Ucieszyłem się, bo w sposób można poznać różne kraje i kultury. Poza tym za pobyt w hotelu i przejazdy płaci firma. Można też się dużo nauczyć od bardziej doświadczonych pracowników z centralnej siedziby firmy – mówi Przemysław Wydra, programista z Nokia Siemens Networks.

Podobnego zdania jest Marcin z Wrocławia, który ze względu na pisemne zobowiązanie nie może zdradzić, gdzie pracuje. Firma delegowała go, jako specjalistę projektu, nad którym pracuje, do Bułgarii, Finlandii, Estonii oraz na Łotwę i Litwę. Marcin twierdzi, że ceni sobie takie wyjazdy, bo to dobra okazja do poznania nowych ludzi, z którymi później się pracuje, ale też do zobaczenia świata i zdobycia doświadczenia. Poza tym wyjazdy dają możliwość oderwania się od biurka i codziennej rutyny.

Pozytywną opinią na temat pracy w korporacji podzielił się z nami również Tomek z Warszawy. – W ramach podróży służbowych miałem okazję odwiedzić Finlandię i Koreę Południową. Praca w branży IT to gra zespołowa, a ustaleń najlepiej dokonywać twarzą w twarz, dlatego podróże zdarzają się często. Zdecydowanie lubię odwiedzać ciekawe kraje, a przede wszystkim poznawać nowych ludzi i ich zwyczaje i oczywiście próbować lokalnej kuchni. Praca w dużej firmie wymaga jednak sporej dawki odpowiedzialności i „proaktywnosci”. Nie oznacza to wcale, że stajesz się trybikiem w maszynie – praca jest po prostu naturalną częścią życia i jeśli chce się coś robić w życiu, wypada robić to dobrze. Wyjazdy służbowe mogą być bardzo ciekawym urozmaiceniem takiej pracy – mówi Tomek.

Korporacja to dla nich za mało» Korporacja to dla nich za mało
Odmiennego zdania jest Kasia, która od roku pracuje w katowickim oddziale międzynarodowej korporacji. Uważa, że firma z czasem chce namówić pracownika do przyjmowania na siebie coraz większej odpowiedzialności, a co za tym idzie – większej ilości obowiązków. Kończy się na tym, że 70 proc. jej współpracowników zabiera pracę do domu.

– Co z tego, że zjem w weekend pizzę na koszt firmy, w piątek wypiję firmowe piwo i polecę na tydzień do Włoch? Nie mam wolnego czasu dla siebie, nie mogę go spędzić z rodziną. Praca w korporacji jest dobra głównie dla ludzi młodych, którzy nie mają żadnych innych obowiązków. Ciężko bowiem godzić przyjęty tam model działania z życiem prywatnym. Taka praca to dla tych ludzi po prostu pewien promowany ostatnio przez media styl życia – mówi Kasia.

To, w jaki sposób odbieramy pracę w korporacji, zależy w dużej mierze od nas samych, ale również od zespołu, z którym pracujemy, oraz od przyjętego modelu. Nie można jednak uogólniać, bo zdania są podzielone. Zachęcamy państwa do dzielenia się z nami swoimi historiami oraz sugestiami, uwagami i spostrzeżeniami na forum oraz drogą mailową na adres: firma@bankier.pl.

Justyna Niedbał

Bankier.pl

j.niedbal@bankier.pl
Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Dominika Kulczyk wzywa na Polenergię, OFE odmawiają. „Cena nie odzwierciedla wartości godziwej"
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (32)

dodaj komentarz
miki789
Fach konsjerża na zachodzie jest znany od wieków ale w Polsce to wciąż mało znana profesja. Wszystko wskazuje jednak na to, że z roku na rok zapotrzebowanie na takie usługi będzie rosnąć. Ma to związek choćby z rozwojem generalnie rynku usług i też wyższą zamożnością ludzi. Ja bym doradzał tę pracę zwłaszcza osobom naprawdę dobrze Fach konsjerża na zachodzie jest znany od wieków ale w Polsce to wciąż mało znana profesja. Wszystko wskazuje jednak na to, że z roku na rok zapotrzebowanie na takie usługi będzie rosnąć. Ma to związek choćby z rozwojem generalnie rynku usług i też wyższą zamożnością ludzi. Ja bym doradzał tę pracę zwłaszcza osobom naprawdę dobrze zorganizowanym, które potrafią załatwić złotego słonia....najlepiej na wczoraj :) Co do firm które prowadzą taką działalność i zatrudniają na stanowisko konsjerża to Warsaw Concierge Group robi dobre wrażenie. Sam swego czasu korzystałem z ich pomocy i byłem zadowolony z podejścia.
kamilok
Zależy od korporacji, różnie bywa i ja różnie oceniam taką pracę, wszystko zależy od firmy. Aktualnie pracuję dla Lit Polska i dobrze mi tam. Po niecałych trzech latach pracy u nich mam o nich dobra opinię. Z rzeczy "za" - firma stawia na szkolenia pracowników, awanse są realne, ogólnie firma raczej docenia zaangażowanie Zależy od korporacji, różnie bywa i ja różnie oceniam taką pracę, wszystko zależy od firmy. Aktualnie pracuję dla Lit Polska i dobrze mi tam. Po niecałych trzech latach pracy u nich mam o nich dobra opinię. Z rzeczy "za" - firma stawia na szkolenia pracowników, awanse są realne, ogólnie firma raczej docenia zaangażowanie i inicjatywę pracownika.
~korpo_magistrant
Szanowni Państwo, w ramach pracy magisterskiej przeprowadzam badania nad satysfakcją z pracy wśród kadry specjalistów korporacji międzynarodowych. Temat jest pokrewny dyskutowanemu tutaj.

Serdecznie proszę o wypełnienie anonimowej ankiety (zajmie ok. 10-15 minut) - każdą osobę zatrudnioną na stanowisku specjalisty dowolnego
Szanowni Państwo, w ramach pracy magisterskiej przeprowadzam badania nad satysfakcją z pracy wśród kadry specjalistów korporacji międzynarodowych. Temat jest pokrewny dyskutowanemu tutaj.

Serdecznie proszę o wypełnienie anonimowej ankiety (zajmie ok. 10-15 minut) - każdą osobę zatrudnioną na stanowisku specjalisty dowolnego działu korporacji. Zachęcam do refleksji nad stanem własnej motywacji do pracy!

http://www.ankietaplus.pl/s/63522YHX

Dziękuję
~Sosenka11
https://www.youtube.com/watch?v=TJBSqah-Yos&t=2s, Mam nadzieję, że to nie ten sam
Ale miałam problem żeby otworzyć. Gdybyście znaleźli coś o depresji będę bardzo, bardzo wdzięczna. A tam swoją drogą czy próbował ktoś może medytacji??? Albo choreoterapii ???
~Sosenka11
Większość komentarzy jest podobnych i ja niestety się dołączam. Po za korzyścią finansową moim zdaniem praca w korporacji nie przynosi nic więcej. Chyba, że kłopoty. Ciągłe wyjazdy służbowe (oczywiście służbowym samochodem), pod telefonem 24h (oczywiście nowym i służbowym). A i owszem pieniądze może są większe ale za jaką cenę. Większość komentarzy jest podobnych i ja niestety się dołączam. Po za korzyścią finansową moim zdaniem praca w korporacji nie przynosi nic więcej. Chyba, że kłopoty. Ciągłe wyjazdy służbowe (oczywiście służbowym samochodem), pod telefonem 24h (oczywiście nowym i służbowym). A i owszem pieniądze może są większe ale za jaką cenę. Chociaż tak na prawdę jakby przeliczyć ilość godzin spędzonych w biurze, samochodzie czy pod telefonem (służbowym oczywiście) to pensja wychodzi marniutka. Zero czasu dla siebie i dla rodziny. Stres, bezsenność, w konsekwencji depresja, nerwica itp.
Wiem co piszę bo miałam z tym do czynienia. Wszystkie zaoszczędzone pieniądze wydałam na leczenie. Gdyby ktoś chciał to znalazłam filmiki na ten temat.....
https://www.youtube.com/watch?v=TJBSqah-Yos&t=2s
~Romaniuk
Przeczytałam ostatnio książkę , która opisuje leczenie po traumie jaką było nieodpowiednie traktowanie w korporacji. Terapia… psychoterapia, sport, gry, zajęcia manualne… to wszystko opisuje autorka nie pomijając nawet efektów zadań. 12 tygodni, kilka godzin dziennie, kilka pacjentek oraz kadra lekarska i jeszcze więcej emocji, uczuć,Przeczytałam ostatnio książkę , która opisuje leczenie po traumie jaką było nieodpowiednie traktowanie w korporacji. Terapia… psychoterapia, sport, gry, zajęcia manualne… to wszystko opisuje autorka nie pomijając nawet efektów zadań. 12 tygodni, kilka godzin dziennie, kilka pacjentek oraz kadra lekarska i jeszcze więcej emocji, uczuć, uniesień zarówno tych przyjemnych jak i nieprzyjemnych. Jak nauczyć się żyć na nowo? W jaki sposób różnorodność ludzkich problemów i charakterów może pomóc? Polecam "ODDZIAŁ DZIENNY" Magdaleny Bieniek
~Tyszka
Mój mąż pracuje w korporacji. Na poczatku mnie to cieszyło byłam z niego dumna . Targi wyjazdy samochód służbowy,do póki nie pooglądałam zdjęć z tego burdelu w Internecie . Imprezowanie ,picie ,koncerty,głupie klientki do których trzeba sie przymilać tzw . Klient kluczowy haahaa. Wigilia firmowa trwajaca 2 dni oczywiście w hotelu.Mój mąż pracuje w korporacji. Na poczatku mnie to cieszyło byłam z niego dumna . Targi wyjazdy samochód służbowy,do póki nie pooglądałam zdjęć z tego burdelu w Internecie . Imprezowanie ,picie ,koncerty,głupie klientki do których trzeba sie przymilać tzw . Klient kluczowy haahaa. Wigilia firmowa trwajaca 2 dni oczywiście w hotelu. Wyjścia do kina , teatru kolacje . Tylko k.....a gdzie ja jestem w tym wszystkim .
~prywaciorz
Czy ktoś widział może w korporacjach zgredów po 40 oprócz zarządu, prezesów i kolegów prezesów tzw. derektorów? Chociaż i ci ostatni też należą do rzadkości. Z tego co obserwuję korporacje wyciśniętych jak citrony ludzi po 40 - stce wysrywają na bruk. Stare, powolne, leniwe i kombinujące pierdy. Sam jestem po 40 - stce i zaczęło Czy ktoś widział może w korporacjach zgredów po 40 oprócz zarządu, prezesów i kolegów prezesów tzw. derektorów? Chociaż i ci ostatni też należą do rzadkości. Z tego co obserwuję korporacje wyciśniętych jak citrony ludzi po 40 - stce wysrywają na bruk. Stare, powolne, leniwe i kombinujące pierdy. Sam jestem po 40 - stce i zaczęło mnie to zastanawiać, bo oraz więcej kolegów z korporacji przychodzi do mnie z pytaniem o prace. Tak, do tego polskiego prywaciarz . Cóż praca się skończyła, kredyty za domy trza spłacać, a takich niereformowalnych i samodzielnie myślących dziadów do roboty już nie chcą. Chłopaki zabijali się dla korpo a teraz nie ma kto się zabić dla nich. Smutne to, to. Ostatnio zatrudniłem trzech na kierowców, ale i ja m ograniczone możliwości pomocy. Zakładajcie lepiej jakieś stowarzyszenia, żeby jak Was już wypierdzi korpo, bo będą szybsi, młodsi, przedsiębiorczy i tansi - to żeby Was było stać na jakiegoś dobrego psychiatrę. Wspomnicie moje słowa.
~zielonek
wszystko spoko, jak sie ma do tego głowe. ja zalozlem spolke i gdyby nie spolki.biz, to teraz chyba bym na ulicy wylądował. wróciłem do pracy w wiekszej firmie, choc nie korpo i zyje sobie spokojnie z dnia na dzien...
~Antykorpo
Mój partner pracuje w korpo od kilku lat. Oczywiście jest doceniany, awanse, premie, bony do Media Markt...wszytsko super.
Ja właśnie siedzę w domu piję zieloną herbatę, słucham muzyki a jego jeszcze nie ma...Na zegarku 23.39.

Powiązane: Finlandia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki