Kontrataki Ukrainy zmusiły Rosję do przeniesienia ruchu towarowego z Morza Czarnego na Morze Bałtyckie. Około 150 tankowców i frachtowców czeka na wejście do portów w obwodzie leningradzkim. Największe skupisko utworzyło się na wschód od linii Helsinki-Tallinn - pisze w czwartkowym wydaniu „Helsingin Sanomat”.


W środkowej części Zatoki Fińskiej statki ustawiły w kolejce tworząc pas o długości około 50 km. Według głównego fińskiego dziennika niektóre z jednostek zmierzających do terminali w Petersburgu, Primorsku i Ust-Łudze znajdują się na ukraińskiej liście statków podejrzanych o przemyt broni, kradzież ukraińskich towarów lub unikanie sankcji.
Fińska straż przybrzeżna potwierdziła, że natężenie ruchu w stronę Rosji jest większe niż zazwyczaj, a sytuacja jest uważnie monitorowana, ponieważ taka liczba stojących przez dłuższy czas na morzu jednostek zwiększa ryzyko kolizji lub innych nieprzewidzianych wypadków na otwartych wodach, w tym związanych z wyciekami ropy z tankowców.
Już w ubiegłym tygodniu w Ust-Łudze, niedaleko granicy z Estonią, czas oczekiwania na wejście do portu szacowany był na prawie pięć dni. Obecnie z około 150 oczekujących statków, 65 z to tankowce, a 85 to inne statki towarowe - podkreślił „HS”.
Z Helsinek Przemysław Molik

pmo/wr/




























































