REKLAMA

Polska ma odejść od węgla. Czy warto jeszcze iść do pracy w górnictwie? Sprawdzamy

2021-09-28 06:00
publikacja
2021-09-28 06:00
Polska ma odejść od węgla. Czy warto jeszcze iść do pracy w górnictwie? Sprawdzamy
Polska ma odejść od węgla. Czy warto jeszcze iść do pracy w górnictwie? Sprawdzamy
/ MON

Wiadomo już, jaka przyszłość czeka górnictwo węgla kamiennego w Polsce - transformacja doprowadzi do całkowitej likwidacji jego wydobycia. Jednak czy to oznacza, że podejmowane na kierunku górnictwo studia nie są dobrym wyborem? Jak wygląda sytuacja branży na Śląsku i ile zarabiają górnicy? Sprawdzamy.

Górnictwo w Katowicach 2021

Jak wynika ze „Sprawozdania krajowego Komisji Europejskiej - Polska 2020”, nasz kraj jest drugim producentem węgla (brunatnego i kamiennego - łącznie) na terenie Unii Europejskiej. W 2020 r. w górnictwie pracowało blisko 112 tys. Polaków, lecz branża od kilku lat odnotowuje coraz gorsze wyniki. 

Obecnie pracy w Katowicach dla absolwentów górnictwa i geologii w kopalniach jest coraz mniej, choć w dalszym ciągu można ją znaleźć, coraz więcej osób wybiera jednak zawody okołogórnicze. Jak podaje Marta Chmielewska, autorka opracowania „Kopalnie węgla kamiennego w Katowicach”, na terenie miasta funkcjonowało niegdyś ponad 50 kopalń, z czego 12 było czynnych jeszcze w XX w. Dziś w stolicy województwa śląskiego działają już tylko 2 kopalnie: „Murcki-Staszic” oraz „Wujek”. 

Według informacji przedstawionych przez Górniczą Izbę Przemysłowo-Handlową, Katowicki Holding Węglowy w 2012 r. odpowiadał za 17,8 proc. całkowitej produkcji węgla kamiennego energetycznego w Polsce (12 mln ton). Dziś tereny po działających (niekiedy jeszcze przed kilkoma laty) w Katowicach kopalniach wykorzystywane są do rozmaitych celów - otwiera się w nich restauracje, galerie sztuki czy muzea, w byłych obiektach kopalnianych ulokowane są nawet kaplica i centrum handlowo-rozrywkowe. Część obszarów odrestaurowuje się bez zmiany ich przeznaczenia - funkcjonują one wówczas jako zabytki. 

Choć liczba kopalni w Katowicach oraz całej Polsce maleje, część osób dalej rozważa kształcenie w kierunku górnictwa - między innymi ze względu na stosunkowo wysokie wynagrodzenia. 

Ile zarabia górnik w Polsce?

Średnie wynagrodzenia pracowników w sektorze górnictwa są wyższe od zarobków przedstawicieli większości zawodów. Oprócz pensji zasadniczej zatrudnieni dostają również tzw. trzynastki, premie regulaminowe, nagrody czy premie uznaniowe. Przysługują im także inne przywileje, które zapisane są w Karcie Górnika. Ile zarabia górnik w Polsce

Według danych pochodzących z Głównego Urzędu Statystycznego - średnie zarobki górników w grudniu 2019 r. wynosiły 14951,10 zł brutto. Rok później, w grudniu 2020 r., pensje w branży były jeszcze wyższe - średnia wypłata górnika była wówczas równa 15834,26 zł brutto. 

Należy jednak zauważyć, że grudniowe pensje zawierają wszystkie dodatki, które może otrzymać pracownik, również te za pracę w sobotę czy niedzielę oraz trzynastki. Zarobki w pozostałych miesiącach roku są niższe. Wypłata górnika w styczniu 2021 r. wynosiła średnio 7059,38 zł brutto, zaś w lipcu 2021 r. - 8244,40 zł brutto. 

Opracowanie własne na podstawie danych z Głównego Urzędu Statystycznego (GoWork)

Górnictwo w trakcie pandemii

Pandemia COVID-19 przyczyniła się do kryzysu w niektórych branżach. Część z nich nie odczuła jednak jej negatywnych skutków. Jak było w przypadku górnictwa w Polsce? Według artykułu, który ukazał się w „Biuletynie Górniczym” nr 7 (lipiec-wrzesień 2020), koronawirus negatywnie wpłynął na ten sektor. Dane pochodzące z Agencji Rozwoju Przemysłu w Katowicach wskazują, że w maju 2020 r. wyprodukowano 3,2 mln ton węgla kamiennego, a sprzedano blisko 3,5 mln ton. Dla porównania - jeszcze w marcu 2020 r. wyprodukowane zostało ponad 5 mln ton, zaś w kwietniu - 4,2 mln ton. 

Spadek produkcji był ściśle związany z pandemią, za sprawą której część górników była niezdolna do pracy (ze względu na zachorowanie lub kwarantannę). Dochodziło do zawieszania produkcji w niektórych kopalniach - w czerwcu 2020 r. Ministerstwo Aktywów Państwowych poinformowało o 12 takich przypadkach. Sytuacja poprawiła się w kolejnych miesiącach: w czerwcu 2020 r. wyprodukowano łącznie 3,83 mln ton węgla, zaś w lipcu - ponad 5 mln ton. 

Co więcej, ze względu na mniejszą produkcję energii elektrycznej oraz wysokość opłat za emisję CO2 spadło również zapotrzebowanie na węgiel energetyczny oraz metalurgiczny. Zgodnie ze słowami Marka Wadowskiego, wiceprezesa zarządu ds. finansów w grupie Tauron, choć w pierwszej połowie 2020 r. zużyto o ponad 5 proc. mniej prądu, do Polski trafiło o ponad 42 proc. więcej importowanej energii elektrycznej, co przyczyniło się do ogólnego wzrostu produkcji o niemal 8 proc. 

W okresie od stycznia do czerwca 2020 r. spółka Tauron Wydobycie wyprodukowała 2,49 mln ton węgla - to wzrost o 10 proc. w stosunku do pierwszego półrocza 2019 roku. Udało się jednak sprzedać zaledwie 1,88 mln ton (w analogicznym okresie 2019 r. sprzedaż była równa 2,19 mln ton). Odnotowane przez spółkę w pierwszym półroczu 2020 r. przychody wyniosły 503 mln zł, podczas gdy rok wcześniej były one równe 532 mln zł. EBITDA była równa 7 mln zł, z kolei w 2019 r. strata wynosiła 143 mln zł. Odnotowano także zmniejszenie straty operacyjnej - w 2019 r. wynosiła ona 511 mln zł, a w 2020 - 271 mln zł. 

Duża ilość węgla wyprodukowanego przez Tauron Wydobycie w pierwszym półroczu 2020 r. trafiła na zwały. Dzięki temu, a także pozyskaniu dofinansowań do pensji górników i skróceniu ich czasu pracy, w pierwszej połowie 2020 r. spółce udało się uzyskać wynik EBITDA znacznie korzystniejszy niż w analogicznym okresie 2019 roku. 

W ostatnim czasie gorsze wyniki odnotowuje Polska Grupa Górnicza, uznawana za największe przedsiębiorstwo z sektora węgla kamiennego w UE. Prezes PGG poinformował, że w 2019 roku spółka wykazała 425 mln zł straty netto przy produkcji 29,5 mln ton węgla. W 2020 r. wyprodukowano zaledwie 24 mln ton, a strata wyniosła 2 mld zł. Dużo lepsze wyniki finansowe PGG uzyskuje w 2021 roku - w okresie od stycznia do maja EBITDA spółki wyniosła ok. 0,5 mld zł (jest to wartość wyższa niż przewidywano). Zdaniem prezesa Tomasza Rogali sytuacja poprawia się dzięki większym przychodom i sprzedaży węgla, braku spadku jego cen oraz realizacji programów oszczędnościowych. Prognozuje on, że tegoroczne wydobycie węgla przez PGG będzie wyższe niż w 2020 r.

Niemniej jednak warto zaznaczyć, że sytuacja górnictwa na Śląsku w czasie pandemii COVID-19 jest trudna. Informacje od Ministerstwa Aktywów Państwowych wskazują, że górnictwo węgla kamiennego w 2020 r. odnotowało stratę wynoszącą ponad 4,33 mld zł. Zyski ze sprzedaży węgla były niższe o ponad 2,65 mld zł w stosunku do 2019 r. Wynika to ze spadku sprzedaży o 9,4 proc. oraz średniej ceny zbytu - niższej o 10,4 proc. 

Opracowanie własne na podstawie danych z Agencji Rozwoju Przemysłu (GoWork)

Jakie podatki płaci górnictwo? 

Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa informuje, że branża płaci 34 podatki za węgiel. Jakie opłaty wiążą się z jego produkcją? Zdecydowaną większość - 65 proc. wydatków - stanowią te ponoszone za pracowników. Wśród płaconych przez górnictwo w Polsce danin należy wymienić: 

  • ubezpieczenia zdrowotne, społeczne, opłaty na Fundusz Solidarnościowy, Fundusz Pracy, Fundusz Świadczeń Pracowniczych, 

  • podatki od osób prawnych, fizycznych, 

  • VAT, 

  • akcyzę, 

  • obciążenia na rzecz gmin (podatki, kary, opłaty), 

  • środki przekazywane w ramach kar i opłat do narodowego i wojewódzkich funduszy ochrony środowiska, 

  • środki na Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. 

Dodatkowymi opłatami są również wpłaty za udostępnianie informacji geologicznej. Ponadto w górnictwie płaci się 9 zobowiązań narzuconych przez prawo krajowe - wymaga się m.in. posiadania zabezpieczenia finansowego w razie konieczności pokrycia negatywnych skutków działalności górnictwa dla środowiska. Jak zauważa GIPH, średnie obciążenie tony węgla w 2019 r. wynosiło 106 zł.

Zapowiadana transformacja górnictwa 

Branżę górniczą czekają duże zmiany, które mają doprowadzić do osiągnięcia neutralności klimatycznej przez Europę do 2050 r. Zapowiada się transformację górnictwa, co niesie za sobą różnorakie wyzwania - m.in. konieczność stworzenia nowych miejsc pracy oraz zmiany i uzupełnienia kwalifikacji pracowników. Wymaga to dużych nakładów finansowych oraz wdrożenia odpowiednich strategii. 

Jak wynika z dokumentu Komisji Europejskiej „Sprawozdanie krajowe - Polska 2020”, również na Śląsku odnotowuje się pewne problemy związane z transformacją górnictwa. Pracę w branży traci coraz większy odsetek zatrudnionych w branży, a niegdyś prężnie rozwijające się obszary kopalń wyludniają się. Jeszcze w 2000 r. górnictwo stanowiło niemal 25 proc. wartości dodanej brutto Śląska, zaś w 2016 r. - około 13 proc. Tereny te w dalszym ciągu stanowią jednak największy region górniczy na terenie Unii Europejskiej - w 2020 r. wydobycie węgla zapewniało pracę ok. 78 tysiącom mieszkańców. 

W ramach wsparcia transformacji UE wdraża projekty, które mają pomóc w działalności przedsiębiorstw z innych sektorów i zapewnieniu lepszej jakości powietrza w regionie, a także wesprzeć rewitalizację obszarów poprzemysłowych. 

Co dalej z górnictwem? Premier Mateusz Morawiecki w czasie konferencji programowej „Śląski Ład”, która odbyła się w lipcu 2021 r., zauważył, że zamykanie kopalni to „proces rozłożony na dziesięciolecia”, co daje czas na stworzenie niezbędnej infrastruktury przemysłowej i energetycznej na terenie Śląska. Ostateczna likwidacja górnictwa węgla kamiennego w Polsce ma nastąpić do 2049 r., będzie ono jednak wygaszane poprzez stopniową, sukcesywną redukcję produkcji węgla. 

Zgodnie z założeniami górnictwo węglowe w Polsce zostanie zastąpione wprowadzeniem technologii energooszczędnych i korzystaniem z odnawialnych źródeł energii. 

Jaka przyszłość czeka zawód górnika? 

Mniejszy popyt na węgiel przyczynia się do strat, które odnotowuje branża. Wśród jej problemów wymienia się także podatki związane z energetyką węglową, jak choćby koszt emisji CO2. To wszystko oraz fakt, że w ciągu najbliższych dziesięcioleci dojdzie do wygaszenia kopalni węgla kamiennego, sprawia, że przyszłość pracy w górnictwie jest niepewna. Co z wciąż obecnym na uczelniach wyższych górnictwem i geologią - czy warto studiować ten kierunek, czy lepiej poszukać ofert pracy w innych zawodach? 

Likwidacja wydobycia węgla oznacza, że podejmowane na kierunku górnictwo studia będą wyborem odpowiednim dla coraz węższej grupy studentów, gdyż popyt na pracowników z tego sektora w kolejnych latach będzie coraz mniejszy. Należy jednak zauważyć, że podczas kształcenia studenci zdobywają również wiedzę dotyczącą surowców skalnych oraz metali, których wydobycie nie jest zagrożone. Co więcej, nauka o górnictwie i geologii pozwala na zdobycie wiedzy na temat metody otworowej, którą wydobywa się choćby solanki, wody termalne oraz lecznicze. 

Planowana transformacja przyczyni się do dużych zmian na śląskim rynku pracy. Jak tłumaczył premier Mateusz Morawiecki, następne pokolenia Ślązaków będą wykonywać inne, mniej niebezpieczne zawody. Zdaniem ekspertów rynku pracy największe szanse na skuteczne przebranżowienie się mają osoby, którym uda się dostosować do zapotrzebowania na pracowników. Bez wsparcia dla przedsiębiorstw działających w sektorze okołogórniczym zaprzestanie produkcji węgla mogłoby skończyć się dużym wzrostem bezrobocia w różnych regionach kraju, dlatego tak ważne jest wprowadzenie rozwiązań systemowych, które ochronią rynek pracy. 

Aktualnie przyszłościowymi kierunkami kształcenia mogą okazać się m.in. specjalizacje związane z odnawialnymi źródłami energii czy zarządzaniem energią. Dobrym pomysłem może być również zdobycie specjalności okołogórniczej, np. zawodu mechanika, automatyka lub technika elektryka. 

Jak zauważa Marta Chmielewska w tekście „Kopalnie węgla kamiennego w Katowicach”, górnictwo w Katowicach - przynajmniej węglowe - przechodzi już do historii. Warto jednak zaznaczyć, że tereny pokopalniane służą do innych celów, a w ramach działań rewitalizacyjnych zachowuje się ich charakter, fragmenty czy znajdujące się na nich maszyny, uznając je za element dziedzictwa kulturowego regionu. 

Martyna Piotrowska, redaktor HR i EB w GoWork.pl

Źródło:
Tematy
Sprawdź ile możesz zyskać z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź ile możesz zyskać z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Komentarze (13)

dodaj komentarz
drzaraza
To jest patologia usankcjonowana prawnie.
3456
w krajach gdzie istnieje prawdziwy system emerytalny ,szukają spadkobierców za granicą , jak środki nie zostały wykorzystane . a nas kto jest spadkobiercą .
3456
emerytura to składka odkładanie pieniędzy , na konto , ,jeżeli ktoś pobierze więcej pieniędzy jak odłożył i to nie ważne czy to górnik czy każdy inny no to kto ma wtedy dalej płacić jak konto puste ksiądz proboszcze ze składek niedzielnych proszę mi to wytłumaczyć bo nie pojmuję i to nie ważne w jakim wieku emerytura to składka odkładanie pieniędzy , na konto , ,jeżeli ktoś pobierze więcej pieniędzy jak odłożył i to nie ważne czy to górnik czy każdy inny no to kto ma wtedy dalej płacić jak konto puste ksiądz proboszcze ze składek niedzielnych proszę mi to wytłumaczyć bo nie pojmuję i to nie ważne w jakim wieku przechodzi na emeryturę i jaką wysokość pobiera ,z kąta ubywa i konto wreszcie jest puste , to co wtedy ,kto ma iść kraść . każdy jest świadomy tego że powinien uzbierać tyle pieniędzy aby mu starczyło do śmieci . jak coś zostaje są dzieci . czysta matematyka do tego dochodzą odsetki od kapitału . To ile taki policjant górnik uzbiera pieniędzy konkretnie przez te 25 lat i na ile mu to starczy , a dalej co. ? to jest złodziejski system , a jak ktoś nie pobierze ani jednej emerytury , zmarł miesiąć przed nabyciem praw , to co ze składkami , a jest rodzina dzieci ,
jpelerj
Totalnie mylisz pojęcia. U nas funkcjonują równolegle trzy systemy: ZUS - w systemie solidarnościowym, KRUS i emerytury budżetowe (mundurowi, sędziowie). Poczytaj jak działają i znajdziesz odpowiedź na swoje pytania.
szawel212
Nawet jak średnia płaca jest wyższa, to te pieniądze nie rekompensują tej pracy i ryzyka z nią związanego. Górnik pracuje krócej, ale i tak płaci za to swoim zdrowiem. Połowa emerytów górniczych żyje kilka lat i wisi nekrolog.
3456
lepiej brać w Ameryce zasiłek 1400 dolarów ,ze sprzedaży szczepionek ,jak u nas pracować jako górnik .
luxferre
Czyli się opłaca.
Praca po 4h dziennie, efektywna 4h w tygodniu, pensje znacznie ponad przeciętną i pomimo, że górnictwo przynosi straty to rosną szybciej niż w gospodarce.
Jestem programistą, ale chętnie zmienię zawód na górnika, tylko nie mam nikogo z rodziny w PiSie, więc chyba muszę zostać przy klepaniu kodu :(
typowyznawca
Jeszcze zobaczymy co będzie bo na dzień dzisiejszy oze za dużo nie może!
300_pala
Najlepiej to mają górnicy na lewych Zjazdach
sertiel
Ale propagandę kto zarabia na kopalni 14 000 zł co wy za bzdury piszecie . Pracuję na kopalni prawie 20 lat I nie widziałem takich pieniędzy u siebie na wypłacie ani razu nawet połowy tego.

Powiązane: Górnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki