Pożyczkowe kokosy w internecie. Pieniądze bez pośrednictwa banków

Sopocka spółka Blue Media wystartowała wczoraj z portalem pożyczek społecznościowych, czyli udzielanych bez pośrednictwa banków przez internet. Portal Kokos.pl ma kojarzyć chętnych do pożyczania pieniędzy.

- Misją serwisu jest popularyzacja produktów finansowych i ułatwienie wszystkim przedsiębiorczym osobom realizowanie swoich planów i pasji poprzez kojarzenie wzajemnych ofert - mówi Dorota Janik z Blue Media. Zawieranie transakcji na serwisie przypomina funkcjonowanie aukcji internetowych. Osoba, która potrzebuje pieniędzy, określa, na jakie warunki pożyczki jest przygotowana i otwiera licytację. Użytkownicy, którzy dysponują wolną gotówką, składają swoje oferty. Pożyczkodawca wybiera najkorzystniejszą dla siebie i zainteresowane strony podpisują umowę. Podobnie system ma działać w przeciwną stronę, kiedy to pożyczkodawca wybiera, komu i ile pożyczy.

Co z tego ma portal? - Niewiele - mówi Janik. - Pół procenta od kwoty pożyczanej płaci pożyczkobiorca, drugie pół procenta płaci pożyczający. Bezpieczeństwa przeprowadzanych transakcji ma pilnować Biuro Informacji Gospodarczej Infomonitor. Firma będzie monitorować aukcje oraz sprawdzać pożyczkodawców i pożyczkobiorców pod względem wiarygodności, np. poprzez Biuro Informacji Kredytowej. Początkowo pożyczki mają być nie większe niż 1 tys. zł, później limit ma być zwiększany, nawet do 10 tys. złotych. Uruchomienie podobnych serwisów m.in. Monetto.pl i Finansowo.pl zapowiadały już inne firmy. Wszystkie będą w istocie odpowiednikami serwisów tzw. social lending (pożyczek społecznościowych). Taki sposób na pożyczki jest już bardzo popularny za granicą. Pożyczki społeczne od trzech lat oferuje brytyjski serwis internetowy Zopa. Dzisiaj serwis obsługuje już 170 tys. osób. Dziennie za jego pośrednictwem zawieranych jest ok. 5 tys. transakcji.

Podobne serwisy istnieją też w Stanach Zjednoczonych (Prosper), Niemczech (smava.de) czy Danii (fairrates.dk). Istnieją nawet serwisy, które udzielają pożyczek mieszkańcom krajów nierozwiniętych. Właśnie dzięki nim Komlan Amégavi z Togo uzyskał pożyczkę w wysokości 1,2 tys. dolarów na zakład rzeźniczy, a Mariam Subhan z małej wioski w Pakistanie uzyskała pożyczkę na rozpoczęcie biznesu związanego ze sprzedażą mleka. W Wielkiej Brytanii i USA tzw. social lending cieszy się dużą popularnością. Twórcy rodzimych serwisów liczą na to, że oferta trafi również do Polaków, którzy chcą pieniądze pożyczać szybko i na niższy procent niż w bankach - podało Money.pl. Z danych portalu wynika, że odsetek tzw. oszukańczych transakcji, czyli niespłaconych pożyczek w zachodnich serwisach (ZOPA, Prosper) nie przekracza 0,1 proc. Co na to banki? Jak na razie patrzą na pożyczki społeczne z ciekawością. Na razie aż 79 proc. kredytów udzielają właśnie one. Ten udział może się zmniejszyć, jeśli banki zlekceważą rosnącą konkurencję. Ta forma pożyczek będzie też konkurencyjna dla takich instytucji jak Provident. Sopocka firma Blue Media znana jest m.in. z doładowań elektronicznych telefonów przez internet oraz systemów płatności online dla banków. Firma w roku 2007 pośredniczyła w ponad 10 mln transakcji na kwotę ponad 240 mln złotych.



NaszeMiasto.pl
Robert Kiewlicz
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne