General Motors, Fiat Chrysler czy Toyota – to jedni z wielu producentów samochodów, których czeka pozew zbiorowy. Prawnicy chcą zmusić ich do rezygnacji ze stosowania zapłonów bezkluczyczkowych, które mogą spowodować śmierć kierowców.
Firmy motoryzacyjne nie mają ostatnio najlepszej passy. Kosztowne problemy związane z wymianą poduszek powietrznych Takaty, doniesienia o tym, jak łatwo zhakować nowe modele, a teraz pozew zbiorowy przeciwko coraz powszechniejszej technologii w ich pojazdach – donosi portal CNN Money.
Włączanie samochodu jednym przyciskiem jest wygodniejsze, niż przekręcanie kluczyka, ale jego bezpieczeństwo podważyli amerykańscy prawnicy. Złożyli oni pozew zbiorowy przeciwko producentom stosującym takie rozwiązanie w swoich samochodach. Na cel wzięto takich gigantów, jak General Motors, Fiat Chrysler, Toyota czy Honda.
Jako argumentację przywołano 13 przypadków śmiertelnych, które miały bezpośrednią przyczyną w wadach tego typu zapłonów. Wskazano między innymi na niegaśnięcie silnika po wyjściu z samochodu (silniki mogą być na tyle ciche, że kierowca tego nie zauważy) i zatrucie wskutek wydzielającego się tlenku węgla. Z kolei w hybrydach wyłączony silnik może załączyć się samoistnie po kilku minutach. Dzieje się tak, ponieważ niski poziom baterii wymusza odpalenie silnika w celu jej naładowania. Pisaliśmy niedawno także o problemach Forda, w którego autach wada oprogramowania uniemożliwiała ich wyłączenie.
Pozwane firmy zaktualizowały nowsze modele w celu wprowadzenia auto-wyłączania zapłonu po kilku minutach. Problemem jest jednak to, że aktualizację zastosowano tylko w nowszych modelach, wyposażonych w bardziej zaawansowany komputer pokładowy. Te starsze nadal mogą stanowić zagrożenie, a producenci nawet nie odnieśli się jeszcze do pozwu.
/mg































































